Społeczeństwo

Ksiądz przez dwa lata molestował swoją uczennicę


Kato­lic­ki duchow­ny z Pod­ha­la przez ponad dwa lata utrzy­my­wał regu­lar­ne kon­tak­ty sek­su­al­ne z nasto­lat­ką. Spra­wa wyszła na jaw, kie­dy dziew­czy­na sta­nę­ła na skar­ju zała­ma­nia ner­wo­we­go i zaczę­ła myśleć o samo­bój­stwie. O skan­da­lu infor­mu­je “Super Express”. Ksiądz Andrzej S. w 2001 roku, pra­cu­jąc jako kate­che­ta, nawią­zał romans ze swo­ją uczen­ni­cą. Sek­su­al­ne schadz­ki odby­wa­ły się na pobli­skiej ple­ba­nii, a jak zezna­ją świad­ko­wie, ksiądz wyka­zy­wał się spo­rym tem­pe­ra­men­tem. “Chy­ba prze­ro­bił […]


Kato­lic­ki duchow­ny z Pod­ha­la przez ponad dwa lata utrzy­my­wał regu­lar­ne kon­tak­ty sek­su­al­ne z nasto­lat­ką. Spra­wa wyszła na jaw, kie­dy dziew­czy­na sta­nę­ła na skar­ju zała­ma­nia ner­wo­we­go i zaczę­ła myśleć o samo­bój­stwie. O skan­da­lu infor­mu­je “Super Express”.


Ksiądz Andrzej S. w 2001 roku, pra­cu­jąc jako kate­che­ta, nawią­zał romans ze swo­ją uczen­ni­cą. Sek­su­al­ne schadz­ki odby­wa­ły się na pobli­skiej ple­ba­nii, a jak zezna­ją świad­ko­wie, ksiądz wyka­zy­wał się spo­rym tem­pe­ra­men­tem. “Chy­ba prze­ro­bił całą Kama­su­trę” — komen­tu­je infor­ma­tor gaze­ty.


Zna­jo­mość zakoń­czy­ła się w 2003 roku, kie­dy dziew­czy­na uświa­do­mi­ła sobie, co się dzie­je. Wów­czas poja­wi­ły się u niej myśli samo­bój­cze. Rodzi­ce nasto­lat­ki nie poin­for­mo­wa­li o zda­rze­niu ani poli­cji i pro­ku­ra­tu­ry. Dotar­li jedy­nie do kurii, któ­rej reak­cja była natych­mia­sto­wa. Ksiądz został prze­nie­sio­ny do innej para­fii a dziew­czy­na otrzy­ma­ła pomoc psy­cho­lo­gicz­ną.


Po kil­ku mie­sią­cach rodzi­ce posta­no­wi­li jed­nak zawia­do­moć pro­ku­ra­tu­rę. Ta zaję­ła się spra­wą i posta­wi­ła duchow­ne­mu zarzut “dopro­wa­dze­nia prze­mo­cą do obco­wa­nia płcio­we­go, jak i wyko­ny­wa­nia innych czyn­no­ści sek­su­al­nych”.


“Tego rodza­ju histo­rii jesz­cze nie mie­li­śmy” — infor­mu­je pro­ku­ra­tor Zbi­gniew Gabryś, zastęp­ca pro­ku­ra­to­ra rejo­no­we­go w Nowym Tar­gu. “Oskar­żo­ny nie przy­zna­je się do winy. Zgro­ma­dzi­li­śmy jed­nak moc­ne dowo­dy że ta zna­jo­mość zde­cy­do­wa­nie wykro­czy­ła poza dopusz­czal­ne gra­ni­ce.”


Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.