Społeczeństwo

Ksiądz wspiera euro


Ks. Adam Boniec­ki, redak­tor naczel­ny “Tygo­dni­ka Powszech­ne­go” został człon­kiem Rady Pro­gra­mo­wej Kam­pa­nii Pro Euro, któ­rej celem jest pro­mo­wa­nie wpro­wa­dze­nia w Pol­sce nowej walu­ty. Orga­ni­za­to­rzy akcji chcą m.in. pro­wa­dzić lob­bing na rzecz przy­spie­sze­nia wej­ścia Pol­ski do stre­fy euro, pla­nu­ją tak­że dzia­ła­nia edu­ka­cyj­ne i infor­ma­cyj­ne. Komen­tarz Nie mam nic do ks. Ada­ma Boniec­kie­go, ani do samej akcji. Nie znam się na eko­no­mii i nie zamie­rzam wypo­wia­dać się na temat tego, czy euro to dobre […]


Ks. Adam Boniec­ki, redak­tor naczel­ny “Tygo­dni­ka Powszech­ne­go” został człon­kiem Rady Pro­gra­mo­wej Kam­pa­nii Pro Euro, któ­rej celem jest pro­mo­wa­nie wpro­wa­dze­nia w Pol­sce nowej walu­ty.

Orga­ni­za­to­rzy akcji chcą m.in. pro­wa­dzić lob­bing na rzecz przy­spie­sze­nia wej­ścia Pol­ski do stre­fy euro, pla­nu­ją tak­że dzia­ła­nia edu­ka­cyj­ne i infor­ma­cyj­ne.

Komen­tarz

Nie mam nic do ks. Ada­ma Boniec­kie­go, ani do samej akcji. Nie znam się na eko­no­mii i nie zamie­rzam wypo­wia­dać się na temat tego, czy euro to dobre roz­wią­za­nie dla Pol­ski czy nie. Bra­ku­je mi w tej kwe­stii wie­dzy. Ale mam nie­ja­sne poczu­cie, że podob­nie jak mi wie­dzy na te tema­ty bra­ku­je rów­nież ks. Ada­mo­wi Boniec­kie­mu. Ten zasłu­żo­ny dla Kościo­ła duchow­ny nie dał się bowiem poznać jako szcze­gól­ny eks­pert w dzie­dzi­nie poli­ty­ki finan­so­wej czy eko­no­mii. O jego publi­ka­cjach w dzie­dzi­nie poli­ty­ki mone­tar­nej nie sły­sze­li naj­więk­si eks­per­ci w tej dzie­dzi­nie.

Jeśli zatem powo­ła­no go do Rady Pro­gra­mo­wej to nie po to, by wspie­rał ją swą wie­dzą i posze­rzał wie­dzę Pola­ków na te tema­ty, ale po to, by spra­wić wra­że­nie, że wpro­wa­dze­nie euro w Pol­sce spie­ra swo­im auto­ry­te­tem tak­że Kościół, a przy­naj­mniej jego świa­tła część. Pro­blem pole­ga tyl­ko na tym, że nie jest to praw­da. Księ­ża mogą oczy­wi­ście mieć w tej kwe­stii swo­je zda­nie, mogą się nim nawet dzie­lić z inny­mi (pyta­nie tyl­ko po co?), ale nie powin­ni już spra­wiać wra­że­nia, że popie­ra­nie (lub nie popie­ra­nie) wpro­wa­dze­nia euro jest posta­wą jedy­nie kato­lic­ką.

Kościół bowiem jako taki nie ma i mieć nie powi­nien opi­nii w kwe­stii wpro­wa­dze­nia euro, tak jak nie ma jej w spra­wie choć­by wyż­szo­ści podat­ku linio­we­go nad pro­gre­syw­nym. W tej spra­wie każ­dy kato­lik ma pra­wo do wła­snej opi­nii i do jej wyra­ża­nia. Rów­nie upraw­nio­ne jest zatem prze­ko­na­nie, że euro jest zbęd­ne i szko­dli­we, jak opi­nia, że jest wręcz prze­ciw­nie. Każ­dy w tej spra­wie ma pra­wo do wła­sne­go zda­nia, i nie nale­ży włą­czać auto­ry­te­tu Kościo­ła w prze­ko­ny­wa­nie ludzi, że jest ina­czej.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.