Macewy pod stodołą
- 17 lipca, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Wojewoda podkarpacki nie da pieniędzy na opłacenie działań komornika, któremu zlecono odzyskanie blisko dwustu macew, znajdujących się pod stodołą jednej z mieszkanek wsi Wielkie Oczy — poinformował starosta Józef Michalik. 181 macew, na których wspiera się stodoła, pochodzi z kirkutu w Wielkich Oczach. Pomimo prawomocnego orzeczenia sądu, nakazującego rozebranie stodoły i zwrot kamiennych płyt, kobieta nie wykonała polecenia. Kiedy Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie zleciła komornikowi ich […]
Wojewoda podkarpacki nie da pieniędzy na opłacenie działań komornika, któremu zlecono odzyskanie blisko dwustu macew, znajdujących się pod stodołą jednej z mieszkanek wsi Wielkie Oczy — poinformował starosta Józef Michalik.
181 macew, na których wspiera się stodoła, pochodzi z kirkutu w Wielkich Oczach. Pomimo prawomocnego orzeczenia sądu, nakazującego rozebranie stodoły i zwrot kamiennych płyt, kobieta nie wykonała polecenia.
Kiedy Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie zleciła komornikowi ich odzyskanie, ten zażądał wniesienia opłaty egzekucyjnej. Prokuratura stwierdziła, że nie zapłaci, gdyż nie jest to jej obowiązkiem. Starostwo Powiatowe w Lubaczowie też nie ma na ten cel pieniędzy, więc zwróciło się do wojewody podkarpackiego, by ten opłacił egzekucję komornika.
Wojewoda odmówił argumentując, że macewy, nie są wpisane do rejestru zabytków i nie podlegają prawnej ochronie konserwatorskiej.