Mafijny zamach podczas mszy?
- 12 października, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
30-letni ks. Aristide Raimondi z włoskiej miejscowości Santa Maria di Licodia (Sycylia) ledwo uszedł z życiem podczas odprawiania mszy. Nieznani sprawcy opróżnili naczynie z winem i wlali do niego silnie trujący środek wybielający. Duchowny nie połknął trucizny, jednak doszło do mocnego poparzenia okolic ust. Ksiadz został poddany hospitalizacji. Policja przypuszcza, że za zamachem stoi sycylijska mafia, która już wielokrotnie groziła duchownemu. Burmistrz miasta wezwał okoliczne […]
30-letni ks. Aristide Raimondi z włoskiej miejscowości Santa Maria di Licodia (Sycylia) ledwo uszedł z życiem podczas odprawiania mszy. Nieznani sprawcy opróżnili naczynie z winem i wlali do niego silnie trujący środek wybielający. Duchowny nie połknął trucizny, jednak doszło do mocnego poparzenia okolic ust. Ksiadz został poddany hospitalizacji.
Policja przypuszcza, że za zamachem stoi sycylijska mafia, która już wielokrotnie groziła duchownemu. Burmistrz miasta wezwał okoliczne miejscowości do akcji solidarności z poszkodowanym kapłanem.