Mitt Romney — ewangelikalni za, mormoni przeciw
- 25 lutego, 2007
- przeczytasz w 3 minuty
Były gubernator stanu Massachusetts, Mitt Romney, jest jednym z polityków republikańskich ubiegających się o nominację partii do walki o urząd prezydenta USA w 2008 roku. Obserwatorzy amerykańskiej sceny politycznej uważają, że Romney’owi trudno odmówić cech przywódczych i doświadczenia politycznego, jednak wielu Amerykanom przeszkadzać może to, że Romney jest mormonem, członkiem Kościoła Jezusa Chrystusa Dni Ostatnich. Przeciwko Romney’owi najmocniej występują jednak sami… mormoni. Mitt […]
Były gubernator stanu Massachusetts, Mitt Romney, jest jednym z polityków republikańskich ubiegających się o nominację partii do walki o urząd prezydenta USA w 2008 roku. Obserwatorzy amerykańskiej sceny politycznej uważają, że Romney’owi trudno odmówić cech przywódczych i doświadczenia politycznego, jednak wielu Amerykanom przeszkadzać może to, że Romney jest mormonem, członkiem Kościoła Jezusa Chrystusa Dni Ostatnich. Przeciwko Romney’owi najmocniej występują jednak sami… mormoni.
Mitt Romney, podobnie jak urzędujący prezydent USA, również przeżył nawrócenie, tyle że polityczne. Jeszcze w 1993 roku, gdy kandydował do Senatu, mówił o prawie do aborcji, ciepło wypowiadał się o prawach homoseksualistów i nie sprzeciwiał się również badaniom nad komórkami macierzystymi. W ostatnim czasie Romney mówi jak południowy baptysta – uważa Peggy Fletcher Stack, dziennikarka z Salt Lake City, duchowej stolicy mormonów, która od dawna śledzi karierę Romney’a.
Romney nie tylko mówi o Jezusie jako swoim osobistym Zbawicielu, ale również o niebezpieczeństwach związanych z nauczaniem teorii ewolucji w szkołach, a także konstytucyjnej poprawce, zakazującej uznania małżeństw homoseksualnych.
Zmiana stanowiska Romney’a w takich sprawach jak związki jednopłciowe, aborcja, czy bioetyka skłoniły niemałą grupę ewangelikalnych chrześcijan do poparcia starań byłego gubernatora o partyjną nominację. Co więcej, powstała specjalna inicjatywa “Ewangelikalni za Mittem” (Evangelicals for Mitt), której celem jest przekonanie jak największej rzeszy konserwatywnych chrześcijan do Romney’a. Pytanie tylko, czy łatwiej będzie przełknąć środowiskom ewangelikalnym w Partii Republikańskiej kandydata mormona czy rzymskiego katolika – np. Sama Brownbacka, który jest niewątpliwie najbardziej konserwatywny spośród wszystkich polityków walczących o republikańską nominację. Największe szanse na poparcie ewangelikalnych protestantów ma jednak Mike D. Huckabee, były pastor Kościoła baptystycznego.
O ile kandydatura Romney’a budzi umiarkowany sprzeciw wśród ewangelikalnych, a nawet ma swoich gorących zwolenników, o tyle sami mormoni stworzyli inicjatywę pt.: “Mormoni przeciwko Romney“owi” (Mormons against Romney). Wielu z nich pamięta, jak niegdyś Romney był liberalną szarżą w środowisku Kościoła, ale perspektywa walki o Biały Dom całkowicie zmieniła jego poglądy. Oskarżany o koniunkturalizm Romney ma się czego obawiać. Kościół Jezusa Chrystusa Dni Ostatnich nie wypowiadał się nigdy “za” czy “przeciw” jakiemukolwiek kandydatowi, choć przygniatająca większość wiernych głosuje na republikanów. Tym bardziej inicjatywa “Mormonów przeciwko Romney’owi” (MAR) może być kłopotliwa dla ambitnego Romney’a.
Dla współwyznawców ‘konwersja’ Romney’a jest po prostu nieszczera, a sam kandydat niewiarygodny — również jako mormon. To nie jest odpowiedni człowiek na prezydenta USA – piszą członkowie MAR na stronie internetowej. Jako przykład podają decyzję Romney’a, gdy jako gubernator Massachusetts zezwolił na sprzedawanie alkoholu w niedzielę, mimo iż jego Kościół surowo zabrania jakiegokolwiek spożywania alkoholu.
USA czeka teraz seria partyjnych prawyborów. Kandydaci jednej partii będą walczyć między sobą i z pewnością nie obędzie się bez poszukiwania “haków” na politycznych rywali. Walka prezydencka z religią w tle rozpocznie się na dobre, gdy demokraci i republikanie ostatecznie zdecydują, kto będzie ich reprezentować w wyścigu o Biały Dom.
:: Ekumenizm.pl: Polacy przeszkodą dla mormońskiego kandydata