Społeczeństwo

Modlitwa i wstawiennictwo każdemu się przyda


Nie bar­dzo rozu­miem pro­blem, jaki mają nie­któ­rzy z ogło­sze­niem Mat­ki Bożej Try­bu­nal­skiej patron­ką Sej­mu i Sena­tu. Nie rozu­miem w czym i komu może prze­szka­dzać to, że wie­rzą­cy posło­wie chcą zawie­rzyć tej, któ­rą uzna­ją za Wsta­wien­nicz­kę i przez pośred­nic­two któ­rej modlą się codzien­nie o powo­dze­nie róż­nych swo­ich zamie­rzeń.


Nie bar­dzo rozu­miem pro­blem, jaki mają nie­któ­rzy z ogło­sze­niem Mat­ki Bożej Try­bu­nal­skiej patron­ką Sej­mu i Sena­tu. Nie rozu­miem w czym i komu może prze­szka­dzać to, że wie­rzą­cy posło­wie chcą zawie­rzyć tej, któ­rą uzna­ją za Wsta­wien­nicz­kę i przez pośred­nic­two któ­rej modlą się codzien­nie o powo­dze­nie róż­nych swo­ich zamie­rzeń.

Zawie­rze­nie pol­skie­go par­la­men­tu Mat­ce Pana niko­mu nie szko­dzi. Par­la­men­ta­rzy­ści mogą na tym tyl­ko zyskać, bo modli­twa Boga­ro­dzi­cy niko­mu jesz­cze nie zaszko­dzi­ła, a wie­lu pomo­gła unik­nąć wiecz­ne­go potę­pie­nia. Ucznio­wie, dzię­ki temu pro­ste­mu gesto­wi będą mogli dowie­dzieć się, jak bar­dzo pol­ska tra­dy­cja par­la­men­tar­na zwią­za­na jest z reli­gią i reli­gij­no­ścią, a kon­kret­niej z chrze­ści­jań­stwem. A Pola­cy odzy­ski­wać będą zerwa­ne tra­dy­cje histo­rycz­ne, któ­re w każ­dym poko­le­niu nie tyl­ko budu­ją rela­cję z przod­ka­mi, ale tak­że poma­ga­ją umac­niać jak naj­bar­dziej real­ne i teraź­niej­sze wię­zi spo­łecz­ne. Sło­wem same korzy­ści.

A jeśli ktoś ich nie dostrze­ga, jeśli dla nie­go wia­ra kato­li­ków w szcze­gól­ne wsta­wien­nic­two Maryi pozo­sta­je fał­szem, to i on nic nie tra­ci. Akt zawie­rze­nia ma sens tyl­ko dla tych, któ­rzy wie­rzą. Inni mogą go trak­to­wać jako nie­szko­dli­wy zwy­czaj, któ­ry nic nie zmie­nia w ich życiu, i nic zmie­nić w nim nie może. Ja wie­rzę, że i za nich Mat­ka Pana będzie się modlić do swe­go Syna, ale oni wie­rzyć w to nie muszą, i dla nich pozo­stać to może nie­szko­dli­wym dzi­wac­twem.

Skąd zatem ten lament nad łama­niem praw ludz­kich, oby­wa­tel­skich, nad peł­za­ją­cą IV RP? Odpo­wiedź wyda­je się dość pro­sta. Jej źró­dłem jest naj­głęb­sze prze­ko­na­nie, że pań­stwo ma być ate­istycz­ne. Nie laic­kie, nie świec­kie, ale kon­kret­nie ate­istycz­ne. Jaki­kol­wiek gest wyra­ża­ją­cy wia­rę w to, że na tym świe­cie życie się nie koń­czy, że Bóg ma real­ny wpływ na życie nie tyl­ko jed­no­stek, ale i spo­łe­czeństw — jest zatem ata­kiem na takie rozu­mie­nie pań­stwa, w któ­rym na wia­rę nie ma miej­sca.

I wła­śnie przy takich oka­zjach jak dzi­siej­sza dys­ku­sja uka­zu­je się naj­le­piej, że tak czę­sto dekla­ro­wa­ny laicyzm czy neu­tral­ność świa­to­po­glą­do­wo pozo­sta­ją fik­cją. Ich zwo­len­ni­cy za agno­sty­cy­zmem ukry­wa­ją bowiem cał­kiem kon­kret­ne prze­ko­na­nia. Ich zda­niem Boga nie ma, a jeśli ktoś sądzi ina­czej, to ma o tym publicz­nie nie mówić. Bo jesz­cze przy­pad­kiem ich obra­zi… Na szczę­ście na to, na razie, zgo­dy w Pol­sce nie ma.

:: Ekumenizm.pl: Nie uda­ło się z Jezu­sem, to może z Marią się uda

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.