Mordercy dzieci chcą obrony państwa
- 11 stycznia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Zabijanie przez lekarzy niemowląt, które ich zdaniem nie nadają się do dalszego życia jest niespotykanym naruszeniem praw Bożych i zrealizowaniem najkoszmarniejszego snu Darwina — uważa katolicki biskup Groningen Willem Jacobus Eijk. W ten sposób odniósł się on do prac nad projektem poprawki do prawa holenderskiego, które miałoby chronić lekarzy mordujących niemowlęta, które urodziły się ze sporymi uszkodzeniami. Chodzi o to, by mogli oni zgodnie z prawem likwidować dzieci, które […]
Zabijanie przez lekarzy niemowląt, które ich zdaniem nie nadają się do dalszego życia jest niespotykanym naruszeniem praw Bożych i zrealizowaniem najkoszmarniejszego snu Darwina — uważa katolicki biskup Groningen Willem Jacobus Eijk.
W ten sposób odniósł się on do prac nad projektem poprawki do prawa holenderskiego, które miałoby chronić lekarzy mordujących niemowlęta, które urodziły się ze sporymi uszkodzeniami. Chodzi o to, by mogli oni zgodnie z prawem likwidować dzieci, które uznają za chore.
Poinformował o tym szef szpitala dziecięcego w Groninngen Eduard Ferchagen, który nie tylko jest zwolennikiem eutanazji dzieci, ale sam zamordował tylko w ostatnim roku czworo dzieci w swojej klinice. — Istnieje pewna niewielka grupa dzieci, których nie da się wyleczyć. Trzeba im pozwolić umrzeć w ciszy i bezboleśnie — wyjaśnia motywy zabijania noworodków lekarz.
“Lekarz” i jego zwolennicy zostali niezwykle ostro skrytykowani przez obrońców życia i katolickich duchownych. Watykan porównał Ferchagena do nazistowskich naukowców z obozów zagłady. — Eutanazja niemowląt to już przekroczenie wszelkie granice. Od teraz lekarz może sam decydować o życiu i śmierci. Taka praktyka może łatwo zostać rozszerzona na wszystkich — tłumaczy bp Eijk.
Obecnie lekarze mordujący niemowlęta informują o tym prokuratora generalnego, ten jednak nie wyciąga wobec nich konsekwencji, przez co wytwarza się przekonanie, że zabijanie bezbronnych niemowląt jest czymś moralnym.