Nasz Dziennik demaskuje
- 13 grudnia, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
W środowym wydaniu “Naszego Dziennika” można było przeczytać, iż George W. Bush wygrał wybory, bo wsparli go syjoniści-neokonserwatyści. Teraz nie może zmienić swej katastrofalnej polityki, ponieważ Żydzi na to nie pozwolą. O dalszej sytuacji w USA autor tekstu, prof. Stefan Kurowski, pisze: “Odpowiedź zależy od tego, gdzie pozostanie główny potencjał polityczno-ideologiczny lobby żydowskiego. Jest oczywiste, że stanowi ono główną siłę w liberalnej aż do bólu Partii Demokratycznej i że jego aktyw stał na czele […]
W środowym wydaniu “Naszego Dziennika” można było przeczytać, iż George W. Bush wygrał wybory, bo wsparli go syjoniści-neokonserwatyści. Teraz nie może zmienić swej katastrofalnej polityki, ponieważ Żydzi na to nie pozwolą.
O dalszej sytuacji w USA autor tekstu, prof. Stefan Kurowski, pisze:
“Odpowiedź zależy od tego, gdzie pozostanie główny potencjał polityczno-ideologiczny lobby żydowskiego. Jest oczywiste, że stanowi ono główną siłę w liberalnej aż do bólu Partii Demokratycznej i że jego aktyw stał na czele walki z tymi wartościami moralno-obyczajowymi, o których mówiliśmy, a zwłaszcza z żądaniami rejestracji związków homoseksualnych i z propagandą na ten temat. Z tego nie zrezygnują. Środowiska żydowskie w Partii Republikańskiej czasowo zawiesiły swoje preferencje w tych sprawach, aby to im nie przeszkadzało na głównym kierunku ich uderzenia. Ale ich głębsze cele jako byłych trockistów są takie same, jak liberałów z Partii Demokratycznej: przeciw wartościom społeczeństwa konserwatywnego, przeciw rodzinie. Jeżeli tak jest, to obecna przewaga Partii Republikańskiej nie utrzyma się długo. Będzie trwała dopóty, dopóki syjoniści-neokonserwatyści nie ocenią, że pozycja Izraela na Bliskim Wschodzie, a nawet w szerszej skali, uzyskała dostateczną przewagę, by mogli opuścić obóz republikański”.
Pozostaje ubolewać nad tym, że Nasz Dziennik tak długo zwlekał z ujawnieniem tych rewelacji.