Nawet biskup jest dumny z pani burmistrz
- 13 sierpnia, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Cosenza jest małą miejscowościa położoną na południu Włoch. Miastem rządzi 39-letnia pani burmistrz Eva Catizone z Partii Socjalistycznej, która właśnie ogłosiła, że oczekuje dziecka, które ma zamiar wychowywać sama. Wielu, tradycyjnie myślących mieszkańców jest zszokowanych oświadczeniem pani burmistrz tym bardziej, że ojcem dziecka jest żonaty mężczyzna 47-letni Nicola Adamo, kierujący lokalnym oddziałem partii lewicowej. Na łamach lokalnej prasy Adamo złożył oświadczenie, […]
Cosenza jest małą miejscowościa położoną na południu Włoch. Miastem rządzi 39-letnia pani burmistrz Eva Catizone z Partii Socjalistycznej, która właśnie ogłosiła, że oczekuje dziecka, które ma zamiar wychowywać sama. Wielu, tradycyjnie myślących mieszkańców jest zszokowanych oświadczeniem pani burmistrz tym bardziej, że ojcem dziecka jest żonaty mężczyzna 47-letni Nicola Adamo, kierujący lokalnym oddziałem partii lewicowej. Na łamach lokalnej prasy Adamo złożył oświadczenie, w którym przyznaje się do ojcostwa i prosi o wybaczenie żonę i dzieci. Nieoczekiwanie słowa uznania przyszły od miejscowego ordynariusza ks. bp. Giuseppe Agostino.
Biskup Agostino nie ukrywa swojego uznania dla socjalistycznej pani burmistrz i jej skruszonego kochanka. Hierarcha, który od 53 lat jest kapłanem, zastrzegł, że nie chce popierać pozamałżeńskiego współżycia, jednakże powołując się na ludzką słabość biskup ocenił zachowanie kochanków jako wyraz szczerości. Przemilczenie sprawy byłoby wygodne, ale też obłudne – powiedział biskup, który przyznał, że publiczne przyznanie się polityków do błędów było dla niego miłym zaskoczeniem. W świecie, w którym wszystkie wartości upadają, jasność i szczerość muszą być chronione – dodał hierarcha.
Eva Catizone jest z zawodu tłumaczką i absolwentką studiów literaturoznawczych. Jest znana nie tylko w swoim mieście, lecz także w całych południowych Włoszech, a to dzięki swojemu niezwykłemu zaangazowaniu w sprawy społeczne. Moje dziecko będzie nosić moje nazwisko, a imię otrzyma po moim ojcu. To dziecko jest skutkiem miłości, a nie namiętności. Chcę być dla niego matką i ojcem – zadeklarowała Catizone.
Lekcja dla kard. Ratzingera
Nieufność konserwatywnych mieszkańców zaczyna topnieć po odważnym oświadczeniu pani burmistrz. Rzymski dziennik La Repubblica opublikowała komentarz, w którym nazwała Catizone „prawdziwą i nie teoretyzującą kobietą“.
Dziennik zachęca kardynała Josepha Ratzingera, autora watykańskiego dokumentu o roli kobiety i mężczyzny we współczesnym świecie, i Kościele, do odwiedzenia Cosenzy. Dzięki tej podróży kardynał mógłby się przekonać, że “najmniejsze emocje pani Catizone znaczą o wiele więcej niż cała bibliografia o kobietach, więcej niż światowa teologia i historia, więcej niż feministyczna i antyfeministyczna antropologia, więcej niż głośne spory o znaczeniu Marii.”
Zobacz także:
Link: Oficjalna strona miasta Cosenza
Ekumenizm.pl: Problem z wiarygodnością
Ekumenizm.pl: “List o współdziałaniu mężczyzny i kobiety” — pierwsze refleksje