Społeczeństwo

Nie demonizować, a rozmawiać


Od kil­ku mie­się­cy PEGIDA nie scho­dzi z ust nie­miec­kich poli­ty­ków, komen­ta­to­rów życia publicz­ne­go oraz dusz­pa­ste­rzy. PEGIDA to ruch spo­łecz­ny powsta­ły we wschod­nich Niem­czech, któ­ry sprze­ci­wia się „postę­pu­ją­cej isla­mi­za­cji Euro­py”.


PEGIDA odno­si ogrom­ne suk­ce­sy w wie­lu nie­miec­kich mia­stach — pod­czas gdy jej prze­ciw­ni­kom uda­je się zebrać na kontr­de­mon­stra­cjach ok. 8 tys. osób, to PEGIDA może pochwa­lić się licz­bą co naj­mniej dwu­krot­nie wyż­szą. Prze­ciw­ni­cy PEGIDA mają wię­cej zwo­len­ni­ków w zachod­nio­nie­miec­kich mia­stach, gdzie licz­ba demon­stran­tów jest zde­cy­do­wa­nie wyż­sza od zwo­len­ni­ków nowe­go ruchu.

Zwo­len­ni­cy PEGIDA scep­tycz­nie odno­szą się do fali uchodź­ców w Niem­czech oraz ostrze­ga­ją przed eks­tre­mi­zmem islam­skim, dystan­su­jąc się jed­no­cze­śnie od skraj­nie pra­wi­co­wych ugru­po­wań. Spo­ra część poli­ty­ków, szcze­gól­nie z par­tii lewi­co­wych zażą­da­ła zde­cy­do­wa­nych dzia­łań rzą­du fede­ral­ne­go wobec zagro­że­nia, jakie ma sta­no­wić PEGIDA. Były kanc­lerz Nie­miec Ger­hard Schröder, któ­ry nie­chęt­nie kry­ty­ku­je Rosję za wspie­ra­nie ter­ro­ry­zmu na tere­nie Ukra­inie, wezwał eli­ty poli­tycz­ne do zry­wu porząd­nych oby­wa­te­li prze­ciw­ko eks­pan­sji PEGIDA.

Tym­cza­sem nie­któ­rzy repre­zen­tan­ci Kościo­łów chrze­ści­jań­skich pod­kre­śla­ją, że o ile nie­po­ko­ją­ce są hasła gło­szo­ne przez uczest­ni­ków demon­stra­cji PEGIDA, to demo­ni­zo­wa­nie wszyst­kich zwo­len­ni­ków ruchu jako neo­na­zi­stów jest kon­tra­pro­duk­tyw­ne. Prze­ko­nu­ją, że przez PEGIDA prze­ma­wia lęk i to wła­śnie o tych lękach trze­ba roz­ma­wiać.

Bp Hein­rich Bed­ford-Strohm, pre­zes Rady Ewan­ge­lic­kie­go Kościo­ła w Niem­czech, ostrzegł przed styg­ma­ty­za­cją ruchu PEGIDA i zaape­lo­wał o pod­ję­cie roz­mów. — Zbio­ro­we potę­pia­nie ludzi nicze­go nie zdzia­ła. Nale­ży się spie­rać i wyja­śnić pew­ne kwe­stie. Chrze­ści­ja­nie powin­ni uczy­nić wszyst­ko, aby uchodź­cy byli dobrze trak­to­wa­ni. Jaka­kol­wiek wro­gość wobec innych ludzi nie jest do pogo­dze­nia z wia­rą chrze­ści­jań­ską — zazna­czył biskup.

W podob­nym duchu wypo­wie­dział się Alo­is Glück, prze­wod­ni­czą­cy Cen­tral­ne­go Komi­te­tu Kato­li­ków Nie­miec­kich (ZdK), naj­więk­szej orga­ni­za­cji zrze­sza­ją­cej świec­kich kato­li­ków. — Posta­wa ‚che­my mieć nasz świę­ty spo­kój’ jest nie tyl­ko krót­ko­wzrocz­ną ilu­zją, ale z chrze­ści­jań­skie­go punk­tu widze­nia nie­mi­ło­sier­na, i z pew­no­ścią nie ma nic wspól­ne­go z obro­ną chrze­ści­jań­skich war­to­ści, ani też chrze­ści­jań­skie­go Okc­den­tu. Od uchodź­ców, ludzi z okrop­ny­mi doświad­cze­nia­mi nie wol­no nam się jako chrze­ści­ja­nom odwró­cić — zazna­czył Glück.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.