Nie rzucajmy kamieniami
- 19 maja, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Ksiądz Czajkowski jest dla mnie autorytetem. Nic nie przekreśli jego zasług dla dialogu i ekumenizmu w naszym kraju. Był dla mnie, pastora zielonoświątkowego, kimś, kto odkrył przede mną nowe oblicze katolicyzmu. Katolicyzmu jakiego nie znałem. Otwartego, pokornego, miłosiernego. Osobowość księdza Michała zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Zawsze potrafił słuchać, taktownie poradzić, czuło się w nim przyjaciela i brata, nie było nadęcia czy pychy. To właśnie […]
Ksiądz Czajkowski jest dla mnie autorytetem. Nic nie przekreśli jego zasług dla dialogu i ekumenizmu w naszym kraju. Był dla mnie, pastora zielonoświątkowego, kimś, kto odkrył przede mną nowe oblicze katolicyzmu. Katolicyzmu jakiego nie znałem. Otwartego, pokornego, miłosiernego. Osobowość księdza Michała zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Zawsze potrafił słuchać, taktownie poradzić, czuło się w nim przyjaciela i brata, nie było nadęcia czy pychy. To właśnie ksiądz Michał Czajkowski, wraz z pastorem Mieczysławem Kwietniem pokazali mi, że ekumenizm ma sens, jest wręcz nakazem Ewangelii. W moim środowisku kościelnym nie była to prawda oczywista.
Dzisiaj jestem zdruzgotany. Nie wiem, co myśleć o doniesieniach o agenturalnej przeszłości księdza Czajkowskiego. Życie nauczyło mnie już, że nawet najbardziej niewyobrażalne scenariusze mogą okazać się prawdą. Jeśli tak jest i w tym przypadku, to ks. Czajkowski wyrządził wiele zła, boleśnie zawiódł wielu, mnie również. Mam jednak ciągle nadzieję, że to nieprawda.
Bez względu na fakty, muszę jednak być przy Nim. Nie, dlatego, że jestem znajomym księdza Michała i szok spowodowany tą sprawą wywołuje u mnie mechanizm nadmiernej empatii i zaprzeczania. Dlatego, że Chrystus, którego uczył mnie także ks. Czajkowski, był zawsze pełen miłosierdzia i przebaczenia. Nie obrażał, nie poniewierał, nie rzucał w grzesznika kamieniami, nawet wtedy, gdy nie przyznawał się on do winy. Wierzę, że postawę bezwarunkowego miłosierdzia może okazać tylko ten, kto sam takiego miłosierdzia doznał. Ten kto sam doświadczył żalu za swoje grzechy i wybaczenia Chrystusowego, będzie umiał przebaczać. “Odpuść nam nasze winy, jako i my, odpuszczamy naszym winowajcom” — tak się przecież modlimy. Obyśmy umieli wybaczyć innym, aby i nam było wybaczone.
Chciałbym dożyć dni w naszym kraju, gdy media prezentować będą katolickie miłosierdzie, w miejsce poniewierania i obrażania bliźnich. Tymczasem Księże Michale, niech dobry Bóg przeprowadzi Cię przez tą ciemną dolinę.
pastor Adam Ciućka
::Ekumenizm.pl: Bolesne oczyszczenie