Społeczeństwo

Niemieccy katolicy czekają na decyzje papieża


W pią­tek (2.02) kard. Frie­drich Wet­ter (78), metro­po­li­ta mona­chij­ski, nie­ocze­ki­wa­nie poin­for­mo­wał, że Bene­dykt XVI przy­jął jego rezy­gna­cję z paste­rzo­wa­nia Archi­die­ce­zją Mona­­chium-Fry­­zy­n­gia. Wpraw­dzie hie­rar­cha daw­no już osią­gnął kano­nicz­ny wiek, to jed­nak spe­ku­lo­wa­no, że na sta­no­wi­sku pozo­sta­nie do 80. uro­dzin. Bene­dykt XVI powie­rzył Wet­te­ro­wi kie­ro­wa­nie archi­die­ce­zją do cza­su mia­no­wa­nia następ­cy, co w nie­miec­kim Koście­le rzym­sko­ka­to­lic­kim jest roz­wią­za­niem bar­dzo rzad­ko spo­ty­ka­nym, świad­czą­cym o ogrom­nym zaufa­niu papie­ża do ordy­na­riu­sza. Przed Bene­dyk­tem kil­ka […]


W pią­tek (2.02) kard. Frie­drich Wet­ter (78), metro­po­li­ta mona­chij­ski, nie­ocze­ki­wa­nie poin­for­mo­wał, że Bene­dykt XVI przy­jął jego rezy­gna­cję z paste­rzo­wa­nia Archi­die­ce­zją Mona­chium-Fry­zyn­gia. Wpraw­dzie hie­rar­cha daw­no już osią­gnął kano­nicz­ny wiek, to jed­nak spe­ku­lo­wa­no, że na sta­no­wi­sku pozo­sta­nie do 80. uro­dzin. Bene­dykt XVI powie­rzył Wet­te­ro­wi kie­ro­wa­nie archi­die­ce­zją do cza­su mia­no­wa­nia następ­cy, co w nie­miec­kim Koście­le rzym­sko­ka­to­lic­kim jest roz­wią­za­niem bar­dzo rzad­ko spo­ty­ka­nym, świad­czą­cym o ogrom­nym zaufa­niu papie­ża do ordy­na­riu­sza. Przed Bene­dyk­tem kil­ka nie­ła­twych decy­zji.

Kar­dy­nał Wet­ter (na zdj.) jest jed­ną z naj­bar­dziej wyra­zi­stych i sza­no­wa­nych posta­ci Kon­fe­ren­cji Bisku­pów Nie­miec­kich (DBK), w któ­rej zasia­da od maja 1968 roku. Jest naj­dłu­żej urzę­du­ją­cym bisku­pem w Niem­czech oraz dru­gim, po legen­dar­nym kar­dy­na­le Micha­elu Faul­ha­be­rze (1917–1952) hie­rar­chą, naj­dłu­żej spra­wu­ją­cym urząd metro­po­li­ty Mona­chium i Fry­zyn­gii. Zali­cza­ny jest do kon­ser­wa­tyw­ne­go skrzy­dła nie­miec­kie­go epi­sko­pa­tu, lecz nawet jego kry­ty­cy pod­kre­śla­ją, że kar­dy­nał Wet­ter nie blo­ko­wał swo­bo­dy wypo­wia­da­nia się i z uwa­gą wsłu­chu­je się w głos osób, któ­re mają odmien­ną wizję Kościo­ła. W mediach sły­nie z ostre­go języ­ka, szcze­gól­nie, jeśli cho­dzi o kwe­stie zwią­za­ne z ochro­ną życia nie­na­ro­dzo­ne­go.


2 lute­go Bene­dykt XVI przy­jął rów­nież dymi­sję 75-let­nie­go ordy­na­riu­sza Die­ce­zji Lim­burg, bp. Fran­za Kam­phau­sa, uwiel­bia­ne­go przez zwo­len­ni­ków więk­sze­go otwar­cia Kościo­ła na świat, a kry­ty­ko­wa­ne­go przez kon­ser­wa­ty­stów. Był jed­nym z naj­go­ręt­szych zwo­len­ni­ków pozo­sta­nia Kościo­ła w pań­stwo­wym sys­te­mie porad­nic­twa anty­abor­cyj­ne­go. Kon­flikt mię­dzy DBK a Rzy­mem osią­gnął w pew­nym momen­cie taką tem­pe­ra­tu­rę, że wie­lu oba­wia­ło się, czy doj­dzie do otwar­te­go aktu nie­sub­or­dy­na­cji wobec papie­ża. Jego die­ce­zja sto­czy­ła wie­le spo­rów z ówcze­snym sze­fem Kon­gre­ga­cji Nauki Wia­ry, kard. Jose­phem Rat­zin­ge­rem, i jako ostat­nia pod­po­rząd­ko­wa­ła się decy­zji Jana Paw­ła II, rezy­gnu­jąc z wyda­wa­nia zaświad­czeń upraw­nia­ją­cych do prze­pro­wa­dze­nia zabie­gu abor­cyj­ne­go. Świec­cy kato­li­cy, któ­rzy nie zgo­dzi­li się z decy­zją Waty­ka­nu powo­ła­li do życia orga­ni­za­cję Donum Vitae. Bp Kam­phaus poin­for­mo­wał, że w naj­bliż­szym cza­sie zosta­nie kape­la­nem w naj­więk­szym ośrod­ku dla nie­peł­no­spraw­nych die­ce­zji, któ­rą przez nie­mal 25 lat kie­ro­wał.


Bene­dykt XVI musi pod­jąć jesz­cze dwie inne decy­zję per­so­nal­ne. Od czerw­ca 2006 roku swo­je­go bisku­pa nie ma Die­ce­zja Gör­litz (Zgo­rze­lec), naj­mniej­sza spo­śród 27 biskupstw nie­miec­kich, do któ­rej nale­ży zale­d­wie 38 tys. kato­li­ków. Ist­nia­ły nawet oba­wy, że die­ce­zja zosta­nie wcie­lo­na do Die­ce­zji Drez­deń­skiej lub Archi­die­ce­zji Ber­liń­skiej ze wzglę­du na oszczęd­no­ści finan­so­we, jed­nak papież posta­no­wił zacho­wać die­ce­zję jako waż­ny pomost z sąsied­nią Pol­ską oraz całą Euro­pą Wschod­nią. W związ­ku z ukoń­cze­niem 75 lat w naj­bliż­szą śro­dę rezy­gna­cję zło­ży bp Anton Schlem­bach, ordy­na­riusz Die­ce­zji Spir­skiej.


Deli­kat­na nie­na­wiść do Rat­zin­ge­ra


Nomi­na­cje nowych bisku­pów okre­ślą kie­ru­nek nie­miec­kie­go kato­li­cy­zmu. “Osie­ro­co­na” wła­śnie Archi­die­ce­zja Mona­chij­ska jest obok Archi­die­ce­zji Koloń­skiej, któ­ra rów­nież za kil­ka lat pozo­sta­nie bez bisku­pa, jed­ną z naj­waż­niej­szych metro­po­lii w Euro­pie, i jed­ną z bar­dziej zasob­niej­szych, w któ­rej nie prze­wi­du­je się likwi­da­cji para­fii.


Za kil­ka lat dymi­sję zło­ży rów­nież biskup Mogun­cji, bar­dziej zna­ny jako wie­lo­let­ni prze­wod­ni­czą­cy DBK, kar­dy­nał Karl Leh­mann, medial­na twarz Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go w Niem­czech, nie­zwy­kle sza­no­wa­ny zarów­no przez part­ne­rów eku­me­nicz­nych, jak i przed­sta­wi­cie­li elit poli­tycz­nych, gospo­dar­czych i spo­łecz­nych. Wet­ter, Kam­phaus, czy w kolej­nym roz­da­niu Leh­mann i Meisner to nie­zwy­kle wyra­zi­ste posta­cie i nie do koń­ca wia­do­mo, czy papie­żo­wi uda się zna­leźć następ­ców, któ­rzy nie tyl­ko będą potra­fi­li zmie­rzyć się z legen­dą poprzed­ni­ków, ale będą mie­li jasną wizję Kościo­ła, a do tego wizję toż­sa­mą z zało­że­nia­mi obec­ne­go pon­ty­fi­ka­tu. W nie­miec­kim epi­sko­pa­cie jest kil­ku hie­rar­chów, któ­rzy nada­ją ton wie­lu dys­ku­sjom — zarów­no w Koście­le, jak i w mediach. Cho­dzi m.in. o kon­ser­wa­tyw­ne­go bisku­pa Raty­zbo­ny, Ger­har­da Ludwi­ga Mül­le­ra, oraz o umiar­ko­wa­ne­go ordy­na­riu­sza Tre­wi­ru, Rein­har­da Marxa. Z dużą dozą praw­do­po­do­bień­stwa moż­na stwier­dzić, że to wła­śnie oni będą głów­ny­mi reali­za­to­ra­mi pro­gra­mu Bene­dyk­ta dla nie­miec­kie­go i euro­pej­skie­go Kościo­ła.


Jako szef Kon­gre­ga­cji Nauki Wia­ry Bene­dykt XVI kil­ka razy spie­rał się z nie­miec­ki­mi bisku­pa­mi i to nie tyl­ko przy oka­zji kon­flik­tu o porad­nie cią­żo­we. Kar­dy­nał Rat­zin­ger aktyw­nie recen­zo­wał wyda­rze­nia w nie­miec­kim Koście­le i wspie­rał kon­ser­wa­tyw­nych bisku­pów i świec­kie orga­ni­za­cje kato­lic­kie w wal­ce o bar­dziej zde­cy­do­wa­ne obli­cze Kościo­ła. Nie dzi­wią zatem komen­ta­rze obser­wa­to­rów, że papież nie będzie podej­mo­wał zbyt pochop­nych decy­zji kadro­wych w dość szcze­gól­nej, momen­ta­mi wręcz dra­ma­tycz­nej sytu­acji Kościo­ła w Niem­czech.


Kil­ka dni temu kon­ser­wa­tyw­ny dzien­nik Frank­fur­ter All­ge­me­ine Zeitung opu­bli­ko­wał repor­taż poświę­co­ny ks. Geo­r­go­wi Gän­swe­ino­wi, oso­bi­ste­mu sekre­ta­rzo­wi papie­ża. W jed­nej ze swych wypo­wie­dzi duchow­ny stwier­dził, że wobec Rat­zin­ge­ra zawsze ist­nia­ła “deli­kat­na nie­na­wiść” w Niem­czech. Od momen­tu, gdy kar­dy­nał Rat­zin­ger został papie­żem ma real­ne moż­li­wo­ści kształ­to­wa­nia wize­run­ku Kościo­ła w ojczyź­nie. I wła­śnie to, jakie decy­zje podej­mie papież, ma więk­sze zna­cze­nie dla nie­miec­kich kato­li­ków, niż Świa­to­we Dni Mło­dzie­ży, czy nawet zeszło­rocz­na piel­grzym­ka papie­ża do Bawa­rii.


:: Link: Ofi­cjal­na stro­na Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go w Niem­czech

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.