Niemieccy katolicy czekają na decyzje papieża
- 5 lutego, 2007
- przeczytasz w 4 minuty
W piątek (2.02) kard. Friedrich Wetter (78), metropolita monachijski, nieoczekiwanie poinformował, że Benedykt XVI przyjął jego rezygnację z pasterzowania Archidiecezją Monachium-Fryzyngia. Wprawdzie hierarcha dawno już osiągnął kanoniczny wiek, to jednak spekulowano, że na stanowisku pozostanie do 80. urodzin. Benedykt XVI powierzył Wetterowi kierowanie archidiecezją do czasu mianowania następcy, co w niemieckim Kościele rzymskokatolickim jest rozwiązaniem bardzo rzadko spotykanym, świadczącym o ogromnym zaufaniu papieża do ordynariusza. Przed Benedyktem kilka […]
W piątek (2.02) kard. Friedrich Wetter (78), metropolita monachijski, nieoczekiwanie poinformował, że Benedykt XVI przyjął jego rezygnację z pasterzowania Archidiecezją Monachium-Fryzyngia. Wprawdzie hierarcha dawno już osiągnął kanoniczny wiek, to jednak spekulowano, że na stanowisku pozostanie do 80. urodzin. Benedykt XVI powierzył Wetterowi kierowanie archidiecezją do czasu mianowania następcy, co w niemieckim Kościele rzymskokatolickim jest rozwiązaniem bardzo rzadko spotykanym, świadczącym o ogromnym zaufaniu papieża do ordynariusza. Przed Benedyktem kilka niełatwych decyzji.
Kardynał Wetter (na zdj.) jest jedną z najbardziej wyrazistych i szanowanych postaci Konferencji Biskupów Niemieckich (DBK), w której zasiada od maja 1968 roku. Jest najdłużej urzędującym biskupem w Niemczech oraz drugim, po legendarnym kardynale Michaelu Faulhaberze (1917–1952) hierarchą, najdłużej sprawującym urząd metropolity Monachium i Fryzyngii. Zaliczany jest do konserwatywnego skrzydła niemieckiego episkopatu, lecz nawet jego krytycy podkreślają, że kardynał Wetter nie blokował swobody wypowiadania się i z uwagą wsłuchuje się w głos osób, które mają odmienną wizję Kościoła. W mediach słynie z ostrego języka, szczególnie, jeśli chodzi o kwestie związane z ochroną życia nienarodzonego.
2 lutego Benedykt XVI przyjął również dymisję 75-letniego ordynariusza Diecezji Limburg, bp. Franza Kamphausa, uwielbianego przez zwolenników większego otwarcia Kościoła na świat, a krytykowanego przez konserwatystów. Był jednym z najgorętszych zwolenników pozostania Kościoła w państwowym systemie poradnictwa antyaborcyjnego. Konflikt między DBK a Rzymem osiągnął w pewnym momencie taką temperaturę, że wielu obawiało się, czy dojdzie do otwartego aktu niesubordynacji wobec papieża. Jego diecezja stoczyła wiele sporów z ówczesnym szefem Kongregacji Nauki Wiary, kard. Josephem Ratzingerem, i jako ostatnia podporządkowała się decyzji Jana Pawła II, rezygnując z wydawania zaświadczeń uprawniających do przeprowadzenia zabiegu aborcyjnego. Świeccy katolicy, którzy nie zgodzili się z decyzją Watykanu powołali do życia organizację Donum Vitae. Bp Kamphaus poinformował, że w najbliższym czasie zostanie kapelanem w największym ośrodku dla niepełnosprawnych diecezji, którą przez niemal 25 lat kierował.
Benedykt XVI musi podjąć jeszcze dwie inne decyzję personalne. Od czerwca 2006 roku swojego biskupa nie ma Diecezja Görlitz (Zgorzelec), najmniejsza spośród 27 biskupstw niemieckich, do której należy zaledwie 38 tys. katolików. Istniały nawet obawy, że diecezja zostanie wcielona do Diecezji Drezdeńskiej lub Archidiecezji Berlińskiej ze względu na oszczędności finansowe, jednak papież postanowił zachować diecezję jako ważny pomost z sąsiednią Polską oraz całą Europą Wschodnią. W związku z ukończeniem 75 lat w najbliższą środę rezygnację złoży bp Anton Schlembach, ordynariusz Diecezji Spirskiej.
Delikatna nienawiść do Ratzingera
Nominacje nowych biskupów określą kierunek niemieckiego katolicyzmu. “Osierocona” właśnie Archidiecezja Monachijska jest obok Archidiecezji Kolońskiej, która również za kilka lat pozostanie bez biskupa, jedną z najważniejszych metropolii w Europie, i jedną z bardziej zasobniejszych, w której nie przewiduje się likwidacji parafii.
Za kilka lat dymisję złoży również biskup Moguncji, bardziej znany jako wieloletni przewodniczący DBK, kardynał Karl Lehmann, medialna twarz Kościoła rzymskokatolickiego w Niemczech, niezwykle szanowany zarówno przez partnerów ekumenicznych, jak i przedstawicieli elit politycznych, gospodarczych i społecznych. Wetter, Kamphaus, czy w kolejnym rozdaniu Lehmann i Meisner to niezwykle wyraziste postacie i nie do końca wiadomo, czy papieżowi uda się znaleźć następców, którzy nie tylko będą potrafili zmierzyć się z legendą poprzedników, ale będą mieli jasną wizję Kościoła, a do tego wizję tożsamą z założeniami obecnego pontyfikatu. W niemieckim episkopacie jest kilku hierarchów, którzy nadają ton wielu dyskusjom — zarówno w Kościele, jak i w mediach. Chodzi m.in. o konserwatywnego biskupa Ratyzbony, Gerharda Ludwiga Müllera, oraz o umiarkowanego ordynariusza Trewiru, Reinharda Marxa. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że to właśnie oni będą głównymi realizatorami programu Benedykta dla niemieckiego i europejskiego Kościoła.
Jako szef Kongregacji Nauki Wiary Benedykt XVI kilka razy spierał się z niemieckimi biskupami i to nie tylko przy okazji konfliktu o poradnie ciążowe. Kardynał Ratzinger aktywnie recenzował wydarzenia w niemieckim Kościele i wspierał konserwatywnych biskupów i świeckie organizacje katolickie w walce o bardziej zdecydowane oblicze Kościoła. Nie dziwią zatem komentarze obserwatorów, że papież nie będzie podejmował zbyt pochopnych decyzji kadrowych w dość szczególnej, momentami wręcz dramatycznej sytuacji Kościoła w Niemczech.
Kilka dni temu konserwatywny dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung opublikował reportaż poświęcony ks. Georgowi Gänsweinowi, osobistemu sekretarzowi papieża. W jednej ze swych wypowiedzi duchowny stwierdził, że wobec Ratzingera zawsze istniała “delikatna nienawiść” w Niemczech. Od momentu, gdy kardynał Ratzinger został papieżem ma realne możliwości kształtowania wizerunku Kościoła w ojczyźnie. I właśnie to, jakie decyzje podejmie papież, ma większe znaczenie dla niemieckich katolików, niż Światowe Dni Młodzieży, czy nawet zeszłoroczna pielgrzymka papieża do Bawarii.
:: Link: Oficjalna strona Kościoła rzymskokatolickiego w Niemczech