Nowi czarni konserwatyści
- 6 grudnia, 2007
- przeczytasz w 2 minuty

Czarni liderzy ewangelikalni coraz częściej stają się nowym głosem w ruchu konserwatywnym, zdominowanym do tej pory przez białych protestantów. W odróżnieniu od tych ostatnich zazwyczaj są oni zarejestrowani jako wyborcy demokratów, ale… coraz częściej ostrzegają, że jeśli ich ideowe postulaty nie zostaną spełnione, to mogą oni zmienić obóz i przejść do republikanów.
Czarni liderzy ewangelikalni coraz częściej stają się nowym głosem w ruchu konserwatywnym, zdominowanym do tej pory przez białych protestantów. W odróżnieniu od tych ostatnich zazwyczaj są oni zarejestrowani jako wyborcy demokratów, ale… coraz częściej ostrzegają, że jeśli ich ideowe postulaty nie zostaną spełnione, to mogą oni zmienić obóz i przejść do republikanów.
Biskup Harry R. Jackson Jr, szefujący społecznie konserwatywnej grupie czarnych duchownych nazywanej High Impact Leadership Coalition, choć niezwykle mocno wzywa do przeciwdziałania zabijaniu nienarodzonych oraz nadania związkom osób tej samej płci uprawnień jakie mają małżeństwa, ale bez obowiązków jakie przed nimi stają — jest zarejestrowany jako demokrata. Status ten wcale nie przeszkadza mu jednak we wsparciu George W. Busha w minionych wyborach, a także w popieraniu republikanów.
W obecnych wyborach zdecydował się na inną metodę. Postanowił postawić problemy przed kandydatami obu partii i poprosić o odpowiedzi na nie, tak by każdy wyborca, który wierny jest tradycyjnym wartościom, mógł jednoznacznie stwierdzić, co o tych kwestiach myślą kandydaci, i na tej podstawie dokonać wyboru. Jackson zastrzegł, że nie chce obecnie stać się wodą na młyn republikanów, bowiem jednym z poważniejszych republikańskich kandydatów na prezydenta jest Rudolph Giuliani, który jest zwolennikiem zabijania nienarodzonych oraz związków osób tej samej płci. — Tym razem republikanie nie wystawili kogoś, kto mógłby ożywić konserwatywnych, ewangelikalnych Afroamerykanów, jak to zrobił Bush — podkreśla w wypowiedzi dla “Washington Post” John C. Green z Pew Forum on Religion and Public Life.
O grupę tę może więc zawalczyć obecnie również partia demokratyczna, która zwyczajowo zgarnia jej głosy. Ale nie będzie to proste, jeśli demokraci wybiorą wartości białych Anglosasów. Ci ostatni są bowiem zwolennikami związków jednopłciowych i aborcji, podczas gdy ponad połowa Afroamerykanów jest im zdecydowanie przeciwna. I choć obie grupy łączy stosunek do wojny w Iraku czy polityki społecznej, to czarni konserwatyści nie ukrywają, że życie ludzkie i obrona małżeństwa jest dla nich istotniejsza niż to, co łączy ich z białymi demokratami.