O. Rydzyk (ro)zlepi koalicję i rzecznikuje biskupom?
- 18 lipca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Dzisiejsze wydanie “Dziennika” informuje o wczorajszych spotkaniach o. Tadeusza Rydzyka z wicepremierem Romanem Giertychem i Andrzejem Lepperem na Jasnej Górze po mszy dziękczynej za XV. Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja, która odbiła się szerokim echem w mediach oraz życiu politycznym. Giertych i Lepper mieli przekonywać redemptorystę do zerwania sojuszu z braćmi Kaczyńskimi i wsparcia nowej partii Liga i Samoobrona (LiS).Mimo żeprzyszłość o. Rydzyka jest niepewna, a to ze względu na zapowiedź o. Josepha […]
Dzisiejsze wydanie “Dziennika” informuje o wczorajszych spotkaniach o. Tadeusza Rydzyka z wicepremierem Romanem Giertychem i Andrzejem Lepperem na Jasnej Górze po mszy dziękczynej za XV. Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja, która odbiła się szerokim echem w mediach oraz życiu politycznym. Giertych i Lepper mieli przekonywać redemptorystę do zerwania sojuszu z braćmi Kaczyńskimi i wsparcia nowej partii Liga i Samoobrona (LiS).Mimo żeprzyszłość o. Rydzyka jest niepewna, a to ze względu na zapowiedź o. Josepha Tobina, generała redemptorystów, o ostatecznym rozwiązaniusprawydyrektora RM, politycy rządzącej koalicji intensywnie zabiegają o względy zakonnika, który znalazł sięw ogniu krytyki po swoich wypowiedziach nt. pary prezydenckiej i Żydów.
“Dziennik” zamieścił również komentarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego OP, publicysty i asystenta kościelnego witryny mateusz.pl, w którym dominikanin przekonuje, że słowa o. Rydzyka oddają dokładnie to, czego polscy hierarchowie (z kilkoma wyjątkami) nigdy głośno nie powiedzą.
O. Jędrzejewski uważa, że większość biskupów odbiera krytykę Rydzyka jako przejaw manipulacji i złej woli, których źródłem ma być “Gazeta Wyborcza” i TVN, i dlatego też niektóre słowa Rydzyka spotykają się z “murem lojalnego milczenia”. Elementem rodzącym w wielu biskupach poczucie solidarności z księdzem dyrektorem jest, w moim przekonaniu, obawa przed sterowaną laicyzacją. Ten proces bywa często rozumiany prezez naszych hierarchów jako odchodzenie ludzi od Kościoła i moralności chrześcijańskiej. Dzieje się tak w wyniku świadomych zabiegów różnych grup ludzi, gdzie wiodącą rolę pełnią Żydzi, masoni i komuniści — pisze dominikanin.
Komentarz
Mam nadzieję, że o. Jędrzejewski się myli. Jeśli bowiem jego analiza jest prawdziwa, to oznacza to, że wśród wielu polskich hierarchów dominuje lęk i syndrom oblężonej twierdzy. Czują się zagrożeni i nieustannie atakowani, podobnie jak polski rząd (czy zbieżna retoryka jest dziełem przypadku?). Wyraźnie i bez skrępowania mówił to wczoraj bp Frankowski podczas homilii na Jasej Górze, a jego słowa do złudzenia przypominały ostatnie tyrrady premiera. Już na samym początku hierarcha mówił o ataku antychrześcijańskich i liberalnych mediów. Potęgował poczucie oblężenia i zaprawiał do walki zwolenników Tadeusza Rydzyka.
Zamieszanie wokół Rydzyka staje się coraz bardziej męczące i z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że również dla tychbiskupów, którzy otwarcie lub po cichu kibicują Rydzykowi. Trudno jednak nie zauważyć, że im bliżej do decyzjio. JosephaTobina, tym bardziej widoczne stają się polityczne ambicje i wpływy Rydzyka. Stał się on kluczowym ogniwem politycznychstrategii i sojuszypartyjnych układów. Czy taka jest rola duchownego i jegokoncernu?
:: Ekumenizm.pl: Czy sprawa o. Rydzyka wreszcie się zakończy?