Społeczeństwo

Oceny z religii do Trybunału


Roz­po­rzą­dze­nie mini­stra edu­ka­cji naka­zu­ją­ce wli­cza­nie oce­ny z reli­gii do śred­niej ocen na świa­dec­twie zaskar­żył do Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go Klub SLD. Zda­niem poli­ty­ków lewi­cy roz­po­rzą­dze­nie naru­sza trzy kon­sty­tu­cyj­ne zasa­dy: roz­dzia­łu Kościo­ła od pań­stwa; rów­no­ści wobec pra­wa; oraz pra­wa rodzi­ców do swo­bod­ne­go wycho­wy­wa­nia dziec­ka wedle wła­sne­go sumie­nia. — Sto­pień z reli­gii nie jest oce­ną z wie­dzy, ale oce­ną z poboż­no­ści — pod­kre­śla­ła b. mini­ster edu­ka­cji w rzą­dzie SLD Kry­sty­na Łybac­ka. Komen­tarz Słu­cha­jąc kon­fe­ren­cji […]


Roz­po­rzą­dze­nie mini­stra edu­ka­cji naka­zu­ją­ce wli­cza­nie oce­ny z reli­gii do śred­niej ocen na świa­dec­twie zaskar­żył do Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go Klub SLD. Zda­niem poli­ty­ków lewi­cy roz­po­rzą­dze­nie naru­sza trzy kon­sty­tu­cyj­ne zasa­dy: roz­dzia­łu Kościo­ła od pań­stwa; rów­no­ści wobec pra­wa; oraz pra­wa rodzi­ców do swo­bod­ne­go wycho­wy­wa­nia dziec­ka wedle wła­sne­go sumie­nia.

- Sto­pień z reli­gii nie jest oce­ną z wie­dzy, ale oce­ną z poboż­no­ści — pod­kre­śla­ła b. mini­ster edu­ka­cji w rzą­dzie SLD Kry­sty­na Łybac­ka.

Komen­tarz

Słu­cha­jąc kon­fe­ren­cji pra­so­wej SLD na temat wyco­fa­nia oce­ny z reli­gii ze śred­niej uświa­do­mi­łem sobie, że przez wie­le lat mojej szkol­nej nauki byłem prze­śla­do­wa­ny ze wzglę­du na spraw­ność fizycz­ną, bowiem pod­czas WF nie mie­rzo­no mojej wie­dzy, a spraw­ność (a ta, co może zaob­ser­wo­wać każ­dy kto mnie widział choć raz w życiu, była od zawsze ogra­ni­czo­na tuszą). W związ­ku z tym odkry­ciem zamie­rzam doma­gać się od Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go (z myślą o moich poten­cjal­nie dys­kry­mi­no­wa­nych dzie­ciach), by natych­miast napra­wił to nie­do­pa­trze­nie.

Za pomoc w odkry­ciu dzię­ku­ję wszyst­kim posłom bio­rą­cym udział w kon­fe­ren­cji. To ich tro­ska o to, by oce­ny były w szko­łach wysta­wia­ne w opar­ciu o wie­dzę, a nie co inne­go, spra­wi­ła, że uświa­do­mi­łem sobie, że na WF-ie nikt nigdy nie oce­niał mojej wie­dzy. Nigdy nie było kla­sów­ki z prze­pi­sów pił­ki noż­nej, nikt nie odpy­ty­wał mnie z tech­ni­ki rzu­tu pił­ką lekar­ską. Zamiast tego musia­łem wyko­ny­wać ćwi­cze­nia, do któ­rych wie­dza nie była wca­le potrzeb­na.

Posło­wie lewi­cy uświa­do­mi­li mi tak­że, że doma­ga­nie się, by na szóst­kę z WF‑u ucznio­wie zapra­co­wa­li na sks-ie czy pod­czas roz­ma­itych kółek spor­to­wych — jest abso­lut­nie nie­do­pusz­czal­ne. Podob­nie powin­no być zresz­tą tak­że z oce­na­mi z zacho­wa­nia. Nie wol­no pozwo­lić, by oce­na celu­ją­ca zwią­za­na była z jaką­kol­wiek dzia­łal­no­ścią pozasz­kol­ną. Wolon­ta­riat nie powi­nien w naj­mniej­szym stop­niu wpły­wać na to, jak wycho­waw­ca oce­nia zacho­wa­nie ucznia, tak jak mini­stran­tu­ra czy pomoc w koście­le nie powin­ny wpły­wać na oce­nę z kate­che­zy.

A teraz na poważ­nie.

W myśl pol­skiej (nie tyl­ko) lewi­cy od zawsze wpi­sa­na była nie­chęć do reli­gii. I tej nie­chę­ci posło­wie SLD po raz kolej­ny dali wyraz. Pyta­nie tyl­ko, czy musie­li robić to, tak idio­tycz­nie mani­fe­stu­jąc swój abso­lut­ny brak wie­dzy na temat tego, czym jest kate­che­za, jaka jest róż­ni­ca mię­dzy poboż­no­ścią, teo­lo­gią (czy­li — uprasz­cza­jąc — wie­dzą na temat kon­kret­ne­go wyzna­nia) a reli­gio­zna­stwem oraz jak wyli­cza się śred­nią ocen.

Mam wra­że­nie, że nie musie­li, ale gdy­by tego nie zro­bi­li — to musie­li­by zre­zy­gno­wać ze swo­ich zarzu­tów i nie orga­ni­zo­wać kon­fe­ren­cji. Ale wte­dy roz­ma­ici “oso­bi­ści wro­go­wie Pana Boga” nie wie­dzie­li­by, że jest ktoś na kogo zawsze moż­na liczyć w wal­ce z Kościo­łem i reli­gią.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.