Ochrona danych osobowych i ostatnia posługa
- 27 lipca, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Tysiące nieuleczalnie chorych pacjentów w Wielkiej Brytanii skazanych jest na śmierć bez możliwości ostatniej posługi ze strony duchownego – ostrzegają anglikańscy i rzymskokatoliccy kapelani. W brytyjskich szpitalach obowiązuje ostra interpretacja przepisów, dotyczących danych osobowych, zgodnie z którymi duchowni nie mają dostępu do informacji na temat wyznania pacjentów. Duchowny nie może udzielić umierającemu Komunii Św. lub w przyadku członka Kościoła Rzymskokatolickiego ostatniego namaszczenia, jesli pacjent przed pójściem do szpitala nie zaznaczył, […]
Tysiące nieuleczalnie chorych pacjentów w Wielkiej Brytanii skazanych jest na śmierć bez możliwości ostatniej posługi ze strony duchownego – ostrzegają anglikańscy i rzymskokatoliccy kapelani. W brytyjskich szpitalach obowiązuje ostra interpretacja przepisów, dotyczących danych osobowych, zgodnie z którymi duchowni nie mają dostępu do informacji na temat wyznania pacjentów.
Duchowny nie może udzielić umierającemu Komunii Św. lub w przyadku członka Kościoła Rzymskokatolickiego ostatniego namaszczenia, jesli pacjent przed pójściem do szpitala nie zaznaczył, że chce się widzieć z kapelanem. Duchowni obawiają się, że pacjenci, którzy idą do szpitala z przeświadczeniem, że poddają się kontrolnym badaniom, pozbawieni będą opieki duszpasterskiej w chwili, gdy ich stan nagle się pogorszy.
Także osoby, które na co dzień nie praktykują swojej wiary lub są krytyczne wobec Kościołów pozbawieni będą w chwili śmierci duchowej opieki. Do 1998 roku kapelani automatycznie otrzymywali listę pacjentów z ich przynależnością religijną, co znacznie ułatwiało prowadzenie duszpasterstwa. Dziś dostęp do takich danych mają tylko pielęgniarki i lekarze, którzy nie zawsze współpracuja z duchownymi.
Boję się o ludzi, często starszych pacjentów, którzy przybywają do szpitala i nie chcą spotkać się z kapelanem, argumentując, że jest to jedynie rutynowa wizyta, a kilka dni później okazuje się, że znajdują się w bezpośrednim stanie zagrożenia życia – powiedział ks. Edward Lewis, przewodniczący Rady Kapelanii Szpitalnej (The Hospital Chaplaincy Council), dla brytyjskiego dziennika The Daily Telegraph.