Społeczeństwo

Odczepcie się od Paetza


Arcy­bi­skup senior Juliusz Paetz skradł stra­te­gom ds. 1050. rocz­ni­cy Chrztu Pol­ski całe show. To hie­rar­cha sta­nął w cen­trum uwa­gi i zna­lazł się pod obstrza­łem obu­rzo­nych. Czy słusz­nie? Nie­ko­niecz­nie.


Ale o co cho? – chcia­ło­by się zapy­tać wzo­rem mło­dzie­ży.

Czy arcy­bi­sku­pa uzna­no za win­ne­go zarzu­ca­nych mu czy­nów i nało­żo­no na nie­go kary kościel­ne? Nie. Czy został suspen­do­wa­ny w czyn­no­ściach kapłań­skich? Nie. Co praw­da napo­mnia­no go, by uni­kał litur­gicz­nej auto­pro­mo­cji, ale prze­cież nie raz już wystę­po­wał przy róż­nych ołta­rzach i poza kil­ko­ma gło­sa­mi obu­rzo­nych, spra­wa zawsze przy­ci­cha­ła. A niby dla­cze­go mia­ła nie przy­cich­nąć, sko­ro kole­dzy arcy­bi­sku­pa Paet­za arcy­sku­tecz­nie go wybro­ni­li, a naj­po­waż­niej­sze kon­se­kwen­cje spo­tka­ły nie arcy­bi­sku­pa-senio­ra, a kle­ry­ków i ich opie­ku­nów, któ­rzy odwa­ży­li się sta­nąć po ich stro­nie. Arcy im za to doko­pa­no.

Niby dla­cze­go abp Paetz miał­by rezy­gno­wać z czci­god­nych uro­czy­sto­ści, jeśli nie cią­żą na nim żad­ne zarzu­ty natu­ry kry­mi­nal­nej? Jest u sie­bie – jak stwier­dził. Nie jest posą­dza­ny o here­zję, nie gło­si poglą­dów nie­god­nych z naucza­niem moral­nym swo­je­go Kościo­ła, nie ukry­wa się, jest bisku­pem w swo­im Koście­le.

Rozu­miem obu­rze­nie obu­rzo­nych, tyle tyl­ko, że owo obu­rze­nie jest źle zaadre­so­wa­ne. Spra­wy nie­roz­wią­za­ne się msz­czą.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.