Ofensywa w kościele przeciw \‘antypolonizmowi\’
- 11 lutego, 2008
- przeczytasz w 5 minut
Żydzi nas atakują! Trzeba się bronić — Tak wołał w sobotę prof. Bogusław Wolniewicz, autorytet Radia Maryja, od ołtarza bazyliki o. Jezuitów w Krakowie. — Trzeba się bronić. Wywołał burzę oklasków. Na spotkanie w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa zgodę wyraził superior zakonu jezuitów. Dziękował mu za to biskup Albin Małysiak. Spotkanie firmował inny autorytet Radia Maryja, znawca Żydów Jerzy Robert Nowak. — Wygramy ze wszystkimi Grossami i ich poplecznikami! […]
Żydzi nas atakują! Trzeba się bronić — Tak wołał w sobotę prof. Bogusław Wolniewicz, autorytet Radia Maryja, od ołtarza bazyliki o. Jezuitów w Krakowie. — Trzeba się bronić. Wywołał burzę oklasków.
Na spotkanie w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa zgodę wyraził superior zakonu jezuitów. Dziękował mu za to biskup Albin Małysiak.
Spotkanie firmował inny autorytet Radia Maryja, znawca Żydów Jerzy Robert Nowak. — Wygramy ze wszystkimi Grossami i ich poplecznikami! — mówił. Spotkaniem w Krakowie, na które przyszło ponad tysiąc osób, rozpoczął trasę po całym kraju.
Panel pod hasłem “Walka z Kościołem i antypolonizm” miał się odbyć w siedzibie prowadzonej przez jezuitów Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej “Ignatianum”. Jednak z powodu wysokiej frekwencji trwające w sumie trzy i pół godziny spotkanie zostało przeniesione do samej bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa. Zajęta była każda ławka, każde krzesło, skrawek schodka. Wiele starszych osób musiało stać. Pod ołtarzem ulokował się operator Telewizji Trwam.
Po półgodzinie wspólnych śpiewów 91-letni krakowski biskup senior Albin Małysiak, uhonorowany medalem Yad Vashem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” i odznaczony przez Prezydenta RP za ratowanie Żydów podczas wojny, odprawił mszę “w intencji ojczyzny — aby mówiono o niej prawdę, a jej dzieje nie były fałszowane”. — Człowiek, który nie kocha ojczyzny, tylko jakąś wielką międzynarodową, to naprawdę ani tej wielkiej nie kocha, ani tej najbliższej, ukochanej, jedynej! — głosił kapłan w kazaniu. Po nabożeństwie został jeszcze poproszony o wspomnienie, jak podczas hitlerowskiej okupacji ratował Żydów.
Wejście prelegentów prof. dr. hab. Jerzego Roberta Nowaka, prof. dr. hab. Bogusława Wolniewicza oraz prof. dr. hab. Rafała Brody zebrani powitali brawami, które potem rozlegały się w murach świątyni co kilka minut.
Twórczość Jana Tomasza Grossa to tylko element szerszej propagandy, rozpoczętej m.in. artykułem prof. Jana Błońskiego pt. “Biedni Polacy patrzą na getto” w 1987 roku. Celem tej akcji jest zmuszenie Polaków do wzięcia odpowiedzialności za zbrodnie na narodzie żydowskim, której nigdy nie popełnili. Z wszelkimi tego konsekwencjami, również finansowymi — tak tezy panelu streszcza dzisiejszy „Nasz Dziennik”.
- Wiemy, co się dzieje! Próbuje się robić nagonkę na patriotów! — wołał Nowak na tle tablic z napisami: “Bronimy prawdy o martyrologii i heroizmie Polaków. Obrońmy pamięć kardynała Sapiehy przed oszczerstwem”. — Ważne, żebyśmy doprowadzili naszą batalię do końca, bo Gross i ci, co go popierają, się odsłonili. Nie pozwolimy nikomu upokarzać Polski! Odczepcie się od nas!Wspomniał także o Władysławie Bartoszewskim (“Kiedy w parlamencie izraelskim oskarżano nas o rzekomy udział w ludobójstwie, siedział milcząco przez kilka godzin i ani be, ani me, ani kukuryku!”), jak również “Gazecie Wyborczej”, a w szczególności jej redaktorowi naczelnemu Adamowi Michnikowi (“Kłamie na każdym kroku i jego kłamstwa muszą zostać zdemaskowane!”).
Nowak atakował też Znak za wydanie książki Grossa oraz Uniwersytet Jagielloński za to, że w jego murach odbyła się debata z udziałem autora. Reklamował siebie, iż jako jedyny w Polsce ukazał duże różnice między angielską i polską wersją ostatniej książki Grossa. Dowodził, że angielskojęzyczny “Fear” zawiera dużo więcej nieuprawnionych sformułowań, kierowanych pod adresem polskiego Narodu i Kościoła, niż jego stonowany i znacznie przeredagowany (zamieniono przeszło 100 stron) polskojęzyczny odpowiednik – notuje „ND”. W swoim wystąpieniu, jak zawsze obudowanych „naukowym aparatem” podawał własne wyliczenia ilości negatywnych (140) i pozytywnych (2) opinii i świadectw o Polakach, a także o Kościele polskim (52 do 5).
Akcenty umiarkowania starał się wprowadzić inny uczestnik panelu profesor fizyki Rafał Broda. — Sprawa jest ważna. Budzi emocje. Jako fizyk spróbuję podejść do tematu na zasadzie prostej logiki. Jestem Polakiem, jestem dumny z tego, że nim jestem i tej dumy mi nikt nie odbierze. W jego wystąpieniu znalazło się zadanie, że takie podejście nie oznacza, że nie można spojrzeć krytycznie na swój Naród, zwłaszcza indywidualnemu człowiekowi. „Ale nam, jako Narodowi, nie wolno godzić się na niesłuszne oskarżenia wobec całego Narodu. Dlatego według niego, w tej sytuacji musimy o prawdę walczyć do końca, jak każdy potrafi. – zakończył swoje wystąpienie prof. Broda.
- Atakują nas, więc trzeba się bronić. Kto nas atakuje? Żydzi! — powiedział prof. Bogusław Wolniewicz, czym wywołał burzę oklasków i okrzyki aprobaty. — Nie daliście mi skończyć. To by nie była odpowiedź prawdziwa — dodał Wolniewicz, wywołując konsternację. Po chwili mówca uściślił, że źródłem zła jest określona grupa Żydów amerykańskich, których sam nazywa umownie “ci z Brooklynu”. Im jednak chcą się przypodobać nie tylko krajowi Żydzi, ale też Polacy. — Bo sprzedawczyków w Polsce nigdy nie brakowało! – znów wywołał aplauz Wolniewicz.
Do ołtarza podchodzili się słuchacze. Dopytywali, jak mają się bronić przed atakami na Kościół i Polskę. — Metod jest wiele. Najlepiej tworzyć stowarzyszenia — pouczał Nowak i zachęcał, aby wstępowali do współtworzonego przezeń Ruchu Przełomu Narodowego. Zgłoszeniowe kartki zebrani przekazywali sobie z rąk do rąk. Wpisał się niemal każdy. Zabrał też głos kpt. Konstanty Kopf, prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręgu Małopolskiego, który stwierdził, że zarówno ze strony członków AK, jak i NSZ nie podejmowano żadnych akcji zbrojnych wymierzonych bezpośrednio w reprezentantów narodu żydowskiego.
Na pytanie dziennikarza „Gazety”, czy godzi się, aby świątynia katolicka była miejscem agitacji i antyżydowskich wystąpień, ks. Robert Nocek, rzecznik kurii krakowskiej odpowiedział — Kościoły, które przeznaczone są do spraw kultu i modlitwy, nie powinny stawać się miejscem wieców ani agitacji do wstępowania do takich czy innych organizacji.