Optymizm jest ciągle obecny w Zjednoczonym Kościele Kanady
- 5 sierpnia, 2005
- przeczytasz w 7 minut
Jesteśmy Kościołem pełnym optymizmu i odpornym na zawirowania — mówi w specjalnym wywiadzie dla Ekumenicznej Agencji Informacyjnej Ekumenizm.pl była moderator Zjednoczonego Kościoła Kanady (United Church of Canada) ks. dr Marion Pardy. KB: Zjednoczony Kościół Kanady powstał pośród ogromnego entuzjazmu ponad 80 lat temu. Czy uważa Pani, że ten entuzjazm, który doprowadził to unii trzech Kościołów, jest ciągle obecny w UCCan i dziś? MP: W mojej własnej parafii obchodziliśmy […]
Jesteśmy Kościołem pełnym optymizmu i odpornym na zawirowania — mówi w specjalnym wywiadzie dla Ekumenicznej Agencji Informacyjnej Ekumenizm.pl była moderator Zjednoczonego Kościoła Kanady (United Church of Canada) ks. dr Marion Pardy.
KB: Zjednoczony Kościół Kanady powstał pośród ogromnego entuzjazmu ponad 80 lat temu. Czy uważa Pani, że ten entuzjazm, który doprowadził to unii trzech Kościołów, jest ciągle obecny w UCCan i dziś?
MP: W mojej własnej parafii obchodziliśmy niedawno (10 czerwca) osiemdziesiątą rocznicę powstania naszego Kościoła. Swoją obecnością zaszcycili nas Jego Ekscelencja Gubernator Nowej Fundlandii i Labradoru Edward Roberts z małżonką Ewą. Gower Community Band i nasz Chór Seniorów służył muzyką. Wygłosiłam kazanie w oparciu o tekst Ewangelii Łukasza (4,16–30) na temat: „Natchnieni duchem tolerancji na perturbacje”. W swoim kazaniu nawiązałam zarówno do tekstu perykopy, jak i do historii Zjednoczonego Kościoła Kanady. Wszyscy byliśmy w radosnym nastroju świętowania. Osoby bez długotrwałych związków z naszym Kościołem, w szczególności one, wyraziły swoją głęboką wdzięczność za historię naszego Kościoła — Kościoła z historią starej tolerancji dla zawirowań.
Mówię o tym, by zilustrować, że optymizm jest ciągle obecny w Zjednoczonym Kościele Kanady. Powstaliśmy, jako Kościół, pośród optymistycznych turbulencji. Istniało już ponad 1000 „zjednoczonych” parafii, przeważnie na Zachodzie Kanady. Była ogromna nadzieja wśród metodystów, kongregacjonistów i większości prezbiterianów. Był też jednak ból i konflikt. Ponad 33% prezbiterianów wycofało się z unii, podziały zarysowały się wśród rodzin, przyjaciół, sąsiadów. Była też jednak i łaska. Metodysta Samuel Chown był uważany za osobę najbardziej godną tego, by być pierwszym Moderatorem naszego Kościoła. Jednak poprosił on, w specjalnej mowie, by głosowano jedynie na kandydaturę prezbiteriańskiego pastora dr. Georg’a Pidgeon’a, na znak zrozumienia dla konfliktu, jaki podzielił tę społeczność.
Kolejnym Kościołem, który się do nas przyłączył była Ewangelicka Zjednoczona Jednota. Stało się to w 1968 roku.
Nasz optymizm dziś skupia się na innej perspektywie bycia „zjednoczonym”. Nie akcentujemy jedności doktrynalnej, choć na poziomie krajowym mamy grupy dialogu: „zjednoczono-anglikańskie” i „zjednoczono — rzymskokatolickie”, a na poziomie parafii mamy rosnącą liczbę parafii funkcjonujących w ramach łączonej posługi z anglikanami, luteranami, prezbiterianami i rzymskimi katolikami. Cieszymy się z naszego członkostwa w Światowej Radzie Kościołów oraz w Kanadyjskiej Radzie Kościołów. Zbudowaliśmy programy dialogu z naszymi żydowskimi i muzułmańskimi sąsiadami. Nasz główny akcent pada dzisiaj nawspółpracę z ludźmi rożnych wyznań, Kościołów, a także z ludźmi spoza Kościołów; na „naprawianie świata Bożego”, poprzez pracę na rzecz wspólnego pokoju, sprawiedliwości szacunku dla stworzenia. Parafie, które decydują się na Bożą misję wykazują się optymizmem, nadzieją, pasją, odwagą oraz sporą odpornością na zawirowania.
KB: Coraz więcej osób, także w Kanadzie, opuszcza Kościoły. Jak się Pani wydaje, jakie są tego główne przyczyny? Czy jest nadzieja na odwrócenie tego trendu?
MP: Ludzie opuszczają Kościoły z wielu powodów. Jeśli się nie mylę, to obserwujemy zanik religii zinstytucjonalizowanej właściwie we wszystkich denominacjach i związkach wyznaniowych, choć oczywiście są pewne wyjątki od tej reguły. „Chrześcijaństwo” jako instytucja społeczna jest martwa. Chcę przez to powiedzieć, że Kościół nie jest już centrum społeczeństwa, ani też priorytetem jego członków. Ludzie zaspokajają swoje socjalne, osobiste i duchowe potrzeby w różny sposób. I to jest jeden z powodów, dla których opuszczają Kościoły. Inny powód to wymagający tryb życia dla osób pracujących w domu i poza domem. Jeżeli nawet niedziela jest dniem wolnym od pracy, a dla coraz większej ilości osób nie jest, to jest to czas na bardziej „wypoczynkowe” zajęcia, niż Kościół może zaoferować.
Dla wielu osób ze Zjednoczonego Kościoła Kanady to nie jest nawet kwestia „opuszczania” Kościoła. Przez wiele lat Kościół nie był częścią ich życia i w ten sposób wielu z nich nigdy nie „należało” do niego w sposób duchowy czy praktyczny. Część uczęszczała, ale opuściła go, gdyż nie był w stanie zapewnić im tego czego oczekiwali w zachowaniuKościoła. Najprawdopodobniej nie uda nam się „odbić” ponownie do „Kościoła dawnych lat” gdy był on centrum wspólnoty. Jestem jednak pełna optymizmu, że jest dla naszego Kościoła przyszłość. Dla Kościoła prowadzonego przez Ducha Świętego w nabożeństwie, misji, edukacji, opiece duszpasterskiej i strukturze.
KB: Zjednoczony Kościół Kanady jako jedyny większy Kościół chrześcijański w Kanadzie poparł ustawodawstwo dotyczące małżeństw jednopłciowych. Dlaczego?
MP: Jak Pan zauważył, UCCAn rzeczywiście wspierał ustawodawstwo dotyczące małżeństw jednopłciowych i aktywnie się na jego rzecz angażował (Rada Generalna w 2003 roku, a przedtem kwestia wspierania gejów i lesbijek w naszym życiu kościelnym i w naszym społeczeństwie.) Także dwa inne Kościoły chrześcijańskie w Kanadzie: kwakrzy i Metropolitan Community Church, wspierały tę inicjatywę.
Dla nas było to ważne, gdyż wiąże się to z naszym rozumieniem Ewangelii i tego do czego ona nas wzywa, gdy chodzi o prawa człowieka i sprawiedliwość dla ludu bożego. Z moich obserwacji wynika, że debata nie wyczerpała ani naszych zasobów ani energii. Parafie, które od lat angażowały się w tej sprawie, dalej będą rosnąć w tym zagadnieniu. Dla innych będzie to większy problem. Ponieważ małżeństwo dotyka kategorii nabożeństw, każda parafia ma przywilej i obowiązek podejmowania decyzji odnośnie wszystkich kwestii dotyczących nabożeństw. Zachęcamy wszystkie parafie by przez modlitwę i studium zapoznały się z materiałami przygotowanymi przez UCCan i poznały drogę naszego Kościoła przebytą w tej materii. Zjednoczony Kościół Kanady zapewnił wzorowe przywództwo w akceptacji gejów i lesbijek w Kościele i społeczeństwie. Wydaje się też, że rząd Kanady zapewnił podobne przywództwo poprzez niedawno uchwalone prawo o małżeństwach jednopłciowych.
KB: Jakie są marzenia Pani, jako byłej Moderator Zjednoczonego Kościoła Kanady na następnych 80 lat tego Kościoła?
MP: Moim marzeniem dla Zjednoczonego Kościoła Kanady jest byśmy realizowali się w naszym, pełnym pasji, zaangażowaniu na rzecz sprawiedliwości społecznej i socjalnej w pełnym pęknięć bożym świecie. Moim marzeniem jest, byśmy robili to ugruntowani biblijnie i teologicznie, zdolni do jasnego wyartykułowania wiary, która motywuje, wspiera, wskazuje i wzywa nas do działania w tych kwestiach. Powinniśmy się angażować teologicznie, nie pełni pychy, jak gdybyśmy mieli „pełnię prawdy”, ale raczej pełni pokory wobec różnicy zdań panującej wokół nas.
Powinniśmy angażować się z perspektywy chrześcijańskiej, ale też zdawać sobie sprawę z perspektyw osób innych religii (muzułmańskiej, żydowskiej, buddyjskiej). Oznacza to uznanie chrześcijańskiej drogi do zbawienia, jako jednej z wielu dróg. We wszystkich naszych działaniach, wewnętrznych i zewnętrznych, powinniśmy się zwracać jedni do drugich pełni szacunku i godności. Wewnątrz Kościoła powinniśmy postępować tak, jak chcielibyśmy, by postępował świat na zewnątrz. Gdy nasłuchujemy tego, co mówi nam Duch Boga, będziemy mogli lepiej usłyszeć pragnienia Boga dla naszego Kościoła, dla naszego życia i dla naszego świata. Echo Boga z V Księgi Mojżeszowej ciągle się rozlega: Wybierz życie! Jesteśmy powołani do tego, by „wybrać życie” dla wszystkich ludzi i dla całego stworzenia. To, co to oznacza dla nas w praktyce wyzwala w nas to, co najlepsze. Zjednoczony Kościół Kanady jest już częścią tego marzenia. Ono się spełni, gdy wiernie wsłuchamy się w głos Ducha.
KB: Coraz więcej Polaków, starszych i młodych przyjeżdża do Kanady, jako turyści czy studenci. Jak zachęciłaby Pani ich do odwiedzenia jakieś parafii Zjednoczonego Kościoła Kanady?
MP: Mam nadzieję, że gdy zdecydują się odwiedzić jedną z naszych parafii odnajdą w niej ciepłe, otwarte i szczere przyjęcie. Mam nadzieję, że spotkają tam ludzi otwartych na spotkanie z nimi i oni sami będą otwarci na spotkanie z tym „innym”. Gdy już doświadczą wyjątkowości naszego Kościoła, zrozumieją naszą zdolność uwielbiania Boga w Duchu Jezusa Chrystusa poprzez różne sposoby liturgiczne, style życia, pochodzenie etniczne i wiek. Odnajdą u nas radość i cenę świadectwa wiary poprzez muzykę, modlitwę, czytanie Pisma Św. i kazanie. Odnajdą wiarę, która jest ugruntowana biblijnie i jednocześnie ciągle stawia pytania, i otwarta jest na świat. Mam nadzieję, że odnajdą inspirowaną przez Ducha Św. Odporność na zawirowania i to, że łaski nigdy nie brakuje.
KB: Dziękuję za rozmowę