Państwo chce sprawdzić cerkiewne finanse
- 1 marca, 2012
- przeczytasz w 2 minuty
Nie tylko w Polsce, ale również w Bułgarii państwo chce się przyjrzeć finansom kościelnym. Bułgarski wicepremier i zarazem minister finansów Symeon Djankow chce wprowadzić nowe regulacje prawne, umożliwiające kontrolę kościelnych źródeł finansowania. Władze argumentują, że od 20 lat, tj. od przemian politycznych w Bułgarii, kościelne finanse nie były przez nikogo kontrolowane. Co prawda w Bułgarii obowiązuje rozdział Kościoła od państwa, jednak rząd planuje kontrolę wszystkich instytucji, w tym związki zawodowe, które […]
Nie tylko w Polsce, ale również w Bułgarii państwo chce się przyjrzeć finansom kościelnym. Bułgarski wicepremier i zarazem minister finansów Symeon Djankow chce wprowadzić nowe regulacje prawne, umożliwiające kontrolę kościelnych źródeł finansowania. Władze argumentują, że od 20 lat, tj. od przemian politycznych w Bułgarii, kościelne finanse nie były przez nikogo kontrolowane.
Co prawda w Bułgarii obowiązuje rozdział Kościoła od państwa, jednak rząd planuje kontrolę wszystkich instytucji, w tym związki zawodowe, które w jakikolwiek sposób były subwencjonowane przez państwo.
Przedstawiciele rządu przyznają, że Kościół otrzymał w porównaniu do innych instytucji nieporównywalnie mniej subwencji. W ciągu ostatnich kilku lat atmosfera wokół Cerkwi prawosławnej, do której należy ponad 80% obywateli, gęstniała — głównie z powodu doniesień prasowych o nadużyciach popełnianych przez kler oraz informacji o tym, że większość hierarchii współpracowała z komunistyczną bezpieką. Dotychczas władze cerkiewne niechętnie wypowiadały się nt. możliwej kontroli finansów Cerkwi, jednak wiele wskazuje na to, że nie będzie ona łatwa. W minionym roku Cerkiew odmówiła kontroli państwowej inspekcji pracy po tym, jak część kleru chciała założyć związek zawodowy. Agencja APA informowała, że strach przed kontrolą wynika z tego, że biskupi nie płacą zazwyczaj składek socjalnych i rentownych za swój kler, a duża część duchownych nie otrzymuje pensji, utrzymując się z tacy oraz sprzedaży świec.