Papież jasnych zasad
- 10 maja, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Subtelny teolog i łagodny budowniczy mostów, jakim od momentu objęcia tronu papieskiego stał się Joseph Ratzinger pokazał, że gdy trzeba potrafi być twardym obrońcą chrześcijańskiej ortodoksji. Taką sprawą, w której nie może być najmniejszych ustępstw, dla papieża pozostaje obrona życia ludzkiego. Aborcja jest dla niego zbrodnią, której wspieranie automatycznie wyklucza z Kościoła. Przypomniał o tym Benedykt XVI podczas improwizowanej konferencji prasowej na pokładzie samolotu […]
Subtelny teolog i łagodny budowniczy mostów, jakim od momentu objęcia tronu papieskiego stał się Joseph Ratzinger pokazał, że gdy trzeba potrafi być twardym obrońcą chrześcijańskiej ortodoksji. Taką sprawą, w której nie może być najmniejszych ustępstw, dla papieża pozostaje obrona życia ludzkiego. Aborcja jest dla niego zbrodnią, której wspieranie automatycznie wyklucza z Kościoła.
Przypomniał o tym Benedykt XVI podczas improwizowanej konferencji prasowej na pokładzie samolotu lecącego do Brazylii. Gdy jeden z reporterów zadał papieżowi pytanie o to, czy zgadza się z ekskomunikowaniem deputowanych, którzy zalegalizowali aborcję w Meksyku, ten odpowiedział krótko: „tak”. – Ekskomunika nie jest niczym arbitralnym. Jest ona częścią prawa kanonicznego. A opiera się ona po prostu na zasadzie, że zabójstwo niewinnej osoby ludzkiej jest nie do pogodzenia z uczestnictwem w komunii świętej – podkreślił Benedykt XVI. A jego rzecznik prasowy uzupełnił: „uczestniczenie w stanowieniu prawa, które ułatwia aborcję jest nie do pogodzenia z uczestnictwem w Eucharystii. Tacy politycy sami wykluczają się ze wspólnoty – zaznaczył ojciec Federico Lombardi.
I choć oczywiście nie ma w tym nic nowego, bo podobne zapisy prawne obowiązywały od zawsze, to trudno nie dostrzec, że jest to pierwsza tak wyrażna papieska wypowiedź w konkretnej sprawie od wielu lat. Gdy podobny spór o komunię dla wspierającego aborcję demokratycznego pretendenta do stanowiska prezydenta USA Johna Kerry’ego otwarcie wspierającego aborcję podzieliła amerykański Episkopat – to w tej kwestii wypowiedział się wyłącznie kard. Francis Arinze.
Teraz jest jasna i prosta odpowiedź papieża, który przypomina wspieranie prawnej dopuszczalności aborcji wyklucza z Kościoła. Ciekawe, co na to polscy parlamentarzyści, którzy – głosząc wszem i wobec swój katolicyzm – głosowali przeciwko polepszeniu prawnej ochrony życia w Polsce?
Szkoda, że to tak istotne pytanie będą oni sobie zadawać w cieniu partyjniackich zagrywek Młodzieży Wszechpolskiej, która nawet niezwykle istotne słowa Benedykta XVI chce wykorzystać do własnych rozgrywek.