Papież nie jest pacyfistą
- 8 sierpnia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Papież nie jest pacyfistą, ale prorokiem, który wzywa wszystkich, aby w sercu nawrócili sie do Boga – uważa Guido Horst, rzymski korespondent konserwatywnego dziennika katolickiego Die Tagespost.Od pontyfikatu Benedykta XV, który walczył o pokój podczas pierwszej wojny światowej, papieże konsekwentnie odrzucają przemoc. Podobnie czyni Benedykt XVI, jednak stanowisko papieża w tej sprawie nie jest dogmatem, i katolicy nie mają obowiązku zgadzać się z papieżem. Dowodem na to są głosy katolickich […]
Papież nie jest pacyfistą, ale prorokiem, który wzywa wszystkich, aby w sercu nawrócili sie do Boga – uważa Guido Horst, rzymski korespondent konserwatywnego dziennika katolickiego Die Tagespost.
Od pontyfikatu Benedykta XV, który walczył o pokój podczas pierwszej wojny światowej, papieże konsekwentnie odrzucają przemoc. Podobnie czyni Benedykt XVI, jednak stanowisko papieża w tej sprawie nie jest dogmatem, i katolicy nie mają obowiązku zgadzać się z papieżem. Dowodem na to są głosy katolickich intelektualistów, którzy w przypadku konfliktu izraelsko-libańskiego mówią o wojnie sprawiedliwej, podkreślając prawo Izraela do obrony przed Hezbollahem. Papież unika tego pojęcia – podkreśla Horst.
Według Horsta Benedykt XVI uważa każdy akt wojenny, który wykracza poza konieczną obronę, za zło które wyrządza zło, a nie je pokonuje. Powtarzane wciąż wezwania, że tylko droga prawdy, sprawiedliwości, miłości i wolności prowadzi do pokoju, zaś przemoc wciąż wywołuje nienawiść i pragnienie zemsty, są nieodłączną częścią papieskiego nauczania – stwierdza Horst.