Społeczeństwo

Pomóżmy razem dzieciom!


Nie­daw­no infor­mo­wa­li­śmy o uru­cho­mie­niu stro­ny inter­ne­to­wej Misji Nadziei i Miło­ści zor­ga­ni­zo­wa­nej w sta­nie Bahai w Bra­zy­lii przez nasze­go redak­cyj­ne­go kole­gę ks. Miro­sła­wa Kro­pi­dłow­skie­go. Dzi­siaj umiesz­cza­my na naszych stro­nach baner rekla­mo­wy do stro­ny inter­ne­to­wej Misji oraz numer kon­ta w Pol­sce dzię­ki któ­re­mu będzie­my mogli wes­przeć dzia­ła­nia tej eku­me­nicz­nej, cha­ry­ta­tyw­nej Misji. Posta­no­wi­li­śmy jako EAI ekumenizm.pl wspie­rać Misje w reali­za­cji jej celów zaspo­ko­je­nia ele­men­tar­nych potrzeb ubo­gich dzie­ci z przed­miej­skich slum­sów mia­sta […]


Nie­daw­no infor­mo­wa­li­śmy o uru­cho­mie­niu stro­ny inter­ne­to­wej Misji Nadziei i Miło­ści zor­ga­ni­zo­wa­nej w sta­nie Bahai w Bra­zy­lii przez nasze­go redak­cyj­ne­go kole­gę ks. Miro­sła­wa Kro­pi­dłow­skie­go. Dzi­siaj umiesz­cza­my na naszych stro­nach baner rekla­mo­wy do stro­ny inter­ne­to­wej Misji oraz numer kon­ta w Pol­sce dzię­ki któ­re­mu będzie­my mogli wes­przeć dzia­ła­nia tej eku­me­nicz­nej, cha­ry­ta­tyw­nej Misji. Posta­no­wi­li­śmy jako EAI ekumenizm.pl wspie­rać Misje w reali­za­cji jej celów zaspo­ko­je­nia ele­men­tar­nych potrzeb ubo­gich dzie­ci z przed­miej­skich slum­sów mia­sta Sen­hor do Bon­fim w Bra­zy­lii. Mamy nadzie­je, że dzię­ki pro­mo­cji Misji na naszych stro­nach nasi Czy­tel­ni­cy bar­dzo prak­tycz­nie będą mogli nieść pomoc potrze­bu­ją­cym dzie­ciom. Poni­żej publi­ku­je­my tekst ks. Miro­sła­wa opi­su­ją­cy zamia­ry Misji oraz warun­ki życia i potrze­by dzie­ci.

Misja Nadziei i Miło­ści pra­gnie dzia­łać na trzech płasz­czy­znach, któ­re razem two­rzą cało­ścio­wą rze­czy­wi­stość codzien­ne­go życia naj­bied­niej­szych dzie­ci.

Pierw­sza płasz­czy­zna doty­czy bez­po­śred­nie­go towa­rzy­sze­nia kon­kret­nym dzie­ciom w ich codzien­no­ści. Dzie­ci do któ­rych docie­ra­my zazwy­czaj są nie­do­ży­wio­ne, sta­ra­my się więc zaspo­ko­ić tą ele­men­tar­na potrze­bę. Bar­dzo czę­sto Misja poma­ga w dotar­ciu do leka­rza, zała­twie­niu lekar­stwa, w zro­bie­niu opa­trun­ku, itd. Warun­ki życia rodzin wśród któ­rych pra­cu­je­my znacz­nie odbie­ga­ją od pol­skich stan­dar­dów życia, dzie­ci bar­dzo czę­sto w zim­ne noce śpią na cemen­to­wej lub gli­nia­nej pod­ło­dze, bez koca czy dro­gie­go mate­ra­cu. Sta­ra­my się więc zadbać o koce, mate­ra­ce i ubra­nie dla dzie­ci któ­re ota­cza­my opie­ką.

Dru­gi obszar dzia­ła­nia misji doty­czy śro­do­wi­ska rodzin­ne­go, w któ­rym żyją ubo­gie dzie­ci. Cho­dzi o reago­wa­nie w przy­pad­ku, kie­dy dzie­ci są źle trak­to­wa­ne w swo­ich rodzi­nach, jak też pomoc w polep­sze­niu warun­ków miesz­kal­nych. Dla przy­kła­du wie­le domów jest zro­bio­nych z paty­ków poprze­ty­ka­nych gli­ną. Ludzi nie stać czę­sto na zakup nawet wor­ka cemen­tu, a tym­cza­sem ist­nie­ją róż­ne­go typu nie­bez­pie­czeń­stwa, jak to zazwy­czaj bywa w regio­nach tro­pi­kal­nych. Poza skor­pio­na­mi, węża­mi, ame­ba­mi i inny­mi powszech­nie zagro­że­nia­mi, w tych stro­nach bar­dzo popu­lar­na jest jesz­cze nie­ule­czal­na „Cho­ro­ba Cha­ga­sa”. Prze­no­si ją chrząszcz zwa­ny tutaj „Bar­be­iro”, któ­ry za dnia cho­wa się zwłasz­cza w dziu­rach gli­nia­nych domów, skąd w nocy wycho­dzi, kąsa­jąc śpią­cych miesz­kań­ców lepian­ki. To jed­nak nie ugry­zie­nie prze­no­si cho­ro­bę, ale jego odcho­dy, bowiem miej­sce uką­sze­nia zaczy­na swę­dzić, dzie­ci roz­dra­pu­ją swę­dzą­ce miej­sce i paso­żyt dosta­je się do ludz­kie­go ukła­du krwio­no­śne­go para­li­żu­jąc mię­sień ser­co­wy.

Przy­czy­ną dużej śmier­tel­no­ści wśród dzie­ci jest tak­że brud­na woda z wysy­cha­ją­cych, zamu­lo­nych sta­wów. Naszym pra­gnie­niem jest, spo­ra­dycz­nie prak­ty­ko­wa­na tutaj z powo­du bra­ku środ­ków, budo­wa cemen­to­wych, wko­pa­nych w zie­mię i cał­ko­wi­cie przy­kry­tych zbior­ni­ków na desz­czów­kę. Ist­nie­je mozliośc zaku­pu w Bra­zy­lii spe­cjal­nych fil­trów zro­bio­ne z wypa­lo­nej gli­ny, w któ­re wkrę­ca się spe­cjal­ne cera­micz­ne świe­ce, poprzez któ­re oczysz­cza się zebra­na desz­czów­kę. Uzdat­nio­na w ten spo­sób woda słu­ży do bez­po­śred­nie­go spo­ży­cia w tym bar­dzo gorą­cym, a zara­zem suchym kli­ma­cie. Każ­dy dom powi­nien mieć taki filtr, ale rze­czy­wi­stość jest cał­ko­wi­cie inna. Misja Nadziei i Miło­ści chcia­ła­by zdo­być środ­ki na zakup dla ubo­gich rodzin tego regio­nu takich fil­trów, a zara­zem zakup cemen­tu i inne­go potrzeb­ne­go mate­ria­łu budow­la­ne­go, aby pomóc w remon­cie domów znaj­du­ją­cych się w naj­gor­szym sta­nie, otyn­ko­wa­niu licz­nych lepia­nek w któ­rych żyją wie­lo­dziet­ne rodzi­ny, a któ­re są sie­dli­skiem nie­bez­piecz­nych chrząsz­czy.

Trze­ci płasz­czy­zna na któ­rej dzia­ła­my doty­czy naj­bied­niej­szych szkół publicz­nych, zwłasz­cza wiej­skich i w bied­nych dziel­ni­cach pery­fe­ryj­nych, gdzie dzie­ci spę­dza­ją dużo cza­su. Nie­ste­ty, czę­sto cho­dzi o miej­sca, gdzie dzie­ci wzra­sta­ją w atmos­fe­rze han­dlu nar­ko­ty­ka­mi i prze­mo­cy. To dla­te­go szko­ła powin­na ode­grać znacz­ną rolę w wycho­wy­wa­niu dzie­ci i mło­dzie­ży, cze­go jed­nak naj­czę­ściej nie czy­ni. Poziom nauki w takich szko­łach jest bar­dzo sła­by, nie ist­nie­ją pra­wie żad­ne pomo­ce nauko­we, biblio­te­ka, czy zaję­cia poza 4 godzi­na­mi spę­dzo­ny­mi w szko­le. Skrom­ny posi­łek ofe­ro­wa­ny przez szko­łę dzie­ciom jest dla wie­lu z nich jedy­nym posił­kiem w cią­gu dnia.

Misja Nadziei i Miło­ści sta­wia sobie za cel obje­cie pomo­cą przy­naj­mniej jed­nej, dwóch szkół, gdzie mogli­by­śmy doko­nać pro­stych napraw, wypo­sa­żyć szko­ły w pro­ste pomo­ce nauko­we, w zabaw­ki dla przed­szko­la­ków, zor­ga­ni­zo­wać zaję­cia poza­lek­cyj­ne, któ­re pomo­gły­by wycią­gnąć dzie­ci ze śro­do­wi­ska prze­mo­cy, alko­ho­li­zmu i nar­ko­ty­ków. Chcie­li­by­śmy uroz­ma­icić, tani­mi, miej­sco­wy­mi warzy­wa­mi posił­ki któ­re szko­ły ofe­ru­ją (o mię­sie raczej nie ma co zbyt wie­le marzyć). Naszym pra­gnie­niem jest tak­że zor­ga­ni­zo­wa­nie kore­pe­ty­cji bar­dziej zdol­nym dzie­ciom, tak aby dać im więk­szą szan­se na dosta­nie się do lep­szej szko­ły.

Pra­gnie­my towa­rzy­szyć kon­kret­nym dzie­ciom, któ­re mia­ły nie­szczę­ście uro­dzić się w bar­dzo cięż­kich warun­kach, chce­my być przy nich w ich codzien­nym życiu w szko­le, w domu i na uli­cy. Dzie­ci mają pra­wo do bycia szczę­śli­wy­mi, a bez miło­ści i nadziei ofia­ro­wa­nych im przez doro­słych, jest to czymś pra­wie nie­moż­li­wym. Tym­cza­sem wystar­cza tyl­ko wię­cej zain­te­re­so­wa­nia, któ­re im oka­że­my, ubra­nie, tro­chę jedze­nia i picia, pomoc w wyzdro­wie­niu, czy stwo­rze­nie warun­ków do nauki i życia, a doko­na­my poprzez to praw­dzi­wej rewo­lu­cji w ich życiu.

Pra­gnie­my tak­że zaofe­ro­wać spon­so­rom adop­cje ser­ca kon­kret­nych dzie­ci, któ­re ofia­ro­daw­cy obje­li­by opie­ką. Do tej bez­po­śred­niej tro­ski o kon­kret­ne dziec­ko zapra­sza­my wszyst­kich naszych dar­czyń­ców (szcze­gó­ły tutaj)

Oto nie­któ­re ceny w Sen­hor do Bon­fim (1 pol­ski zlo­ty to oko­ło 1, 20 bra­zy­lij­skie­go reala):

- 1 worek cemen­tu = 19–20 reais

- 1 buł­ka = 0,20 reais

- 1 kg. cukru = 0,90 reais

- 1 kg. mąki z man­dio­ki = 1,50 reais

- 1 pusz­ka ole­ju = 2,80 reais

- 1 paczusz­ka kawy = 1,80 reais

- 1 kg. mąki kuku­ry­dzia­nej = 1,00 real

- 1 kg. mąki pszen­nej = 2,20 reais

- 1 kg. ryżu = 2,00 reais

- 1 kg. maka­ro­nu = 1,80 reais

- 1 kg. prosz­ku do pra­nia = 1,80 reais

- 1 mydło = 0,65 reais

- 1 mydło do pra­nia = 0,65 reais

- ubra­nia – w 2001 r. ceny kształ­to­wa­ły sie na pozio­mie podob­nym jak w Pol­sce

- 1 kg. mię­sa woło­we­go z kość­mi = 4,50 reais

- 1 kg. mię­sa woło­we­go bez kości = 7,00 reais

- 250 gram mar­ga­ry­ny = 1,80 reais

Bar­dzo wie­le osób w Bra­zy­lii pozo­sta­je bez pra­cy, ci kto­rym się poszczę­ści­ło pra­cu­ją jedy­nie doryw­czo. Prze­cięt­ny zaro­bek z takiej doryw­czej pra­cy to oko­ło 80 – 100 reais. Wie­le rodzin w Sen­hor do Bon­fim żyje z eme­ry­tu­ry, któ­rą otrzy­mu­ją dziad­ko­wie, czy­li oko­ło 260,00 reais.

W Misje zaan­ga­żo­wa­nych jest kil­ka­na­ście osób, są wśród nas kato­li­cy, pra­wo­sław­ni, bap­ty­ści, zie­lo­no­świąt­kow­cy, pre­zbi­te­ria­nie, bez­wy­zna­niow­cy, a nawet jed­na nauczy­ciel­ka nale­żą­ca do orga­ni­za­cji Świad­ków Jeho­wy. Cała nasza dzia­łal­ność opie­ra sie na wolon­ta­ria­cie, jedy­ne kosz­ty jakie pono­si Misja w związ­ku ze swo­im funk­cjo­no­wa­niem admi­ni­stra­cyj­nym, to opła­ta za pro­wa­dze­nie kon­ta.

Miro­sław Kro­pi­dłow­ski

Wystar­czy dwa­dzie­ścia zło­tych by kupić za nie worek cemen­tu, któ­rym moż­na otyn­ko­wać dom, czy wybu­do­wać stud­nie. 20 zło­tych to tak­że 3–4 kilo­gra­my woło­we­go mię­sa, o któ­rym wiek­szośc dzie­ci wśród któ­rych dzia­ła Misja może tyl­ko marzyć. Zachę­ca­my naszych Czy­tel­ni­ków do wspo­mo­że­nia Misji Nadziei i Miło­ści regu­lar­ny­mi, comie­sięcz­ny­mi wpła­ta­mi. Nawet 20 zlo­tych mie­sięcz­nie prze­sła­ne na kon­to Misji pozwo­li na doko­na­nie napraw­de wiel­kich rze­czy.

Zaprzy­ja
źnio­na Fun­da­cja “Wia­ra, Nadzie­ja, Milość” udo­stęp­ni­ła nam swo­je kon­to, dzię­ki cze­mu może­my wysy­łać pie­nią­dze na na rzecz Misji na kra­jo­wy numer rachun­ku ban­ko­we­go, któ­re następ­nie będą sys­te­ma­tycz­nie prze­ka­zy­wa­ne do Bra­zy­lii. Już wkrót­ce posta­ra­my się uru­cho­mić tak­że kon­to w USA z któ­re­go pie­nią­dze od naszych Czy­tel­ni­ków tra­fiać będą na rachu­nek Misji w Bra­zy­lii.

Fun­da­cja “Wia­ra, Nadzie­ja, Miłość“Volkswagen Bank Pol­ska S.A.1621 3000 0420 01 0222 4574 0001 koniecz­nie z dopi­skiem — “Misja Nadzei i Miło­ści”

Wie­cej infor­ma­cji:

- Misja Nadziei i Milo­ści

- Ekumenizm.pl — Przy­łącz­cie się do Misji!

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.