Porwanie koreańskich chrześcijan
- 23 lipca, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
19 lipca bojówka talibów porwała grupę 23 prezbiterian z Korei Południowej, którzy mieli rozpocząć pracę charytatywną w południowej części Afganistanu. Terroryści postawili afgańskim władzom ultimatum, że jeśli te nie uwolnią talibańskich więźniów, chrześcijanie zostaną zamordowani. Jest to pierwsze porwanie tak dużej grupy cudzoziemców po upadku reżimu Talibów w 2001 r. Początkowo terroryści domagali się odwołania 200-osobowego oddziału Korei z Afganistanu, lecz później rozszerzyli swoje żądania. Do Afganistanu przybyła […]
19 lipca bojówka talibów porwała grupę 23 prezbiterian z Korei Południowej, którzy mieli rozpocząć pracę charytatywną w południowej części Afganistanu. Terroryści postawili afgańskim władzom ultimatum, że jeśli te nie uwolnią talibańskich więźniów, chrześcijanie zostaną zamordowani.
Jest to pierwsze porwanie tak dużej grupy cudzoziemców po upadku reżimu Talibów w 2001 r. Początkowo terroryści domagali się odwołania 200-osobowego oddziału Korei z Afganistanu, lecz później rozszerzyli swoje żądania.
Do Afganistanu przybyła delegacja koreańskiego MSZ, która ma prowadzić rozmowy z tamtejszym rządem i być może z talibami. O natychmiastowe uwolnienie zakładników zaapelował Roh Moo-hyun, prezydent Korei Płd. W intencji porwanych modlą się chrześcijanie na całym świecie.