Społeczeństwo

Posuń się trochę, św. Mikołaju


U jed­nych przed­świą­tecz­na komer­cja wywo­łu­je pożą­da­ny nastrój, sprzy­ja­ją­cy zaku­pom, któ­re nakrę­ca­ją scho­ro­wa­ną koniunk­tu­rę gospo­dar­czą więk­szo­ści państw cywi­li­za­cji zachod­niej. Pre­zy­den­ci, pre­mie­rzy, mini­stro­wie finan­sów oraz pre­ze­si ban­ków naro­do­wych nama­wia­ją oby­wa­te­li do zaku­pów. Magia św. Miko­ła­ja wciąż jest popu­lar­na, a wia­ra w nie­go jest w sze­ro­kich krę­gach sub­sty­tu­tem dla mało czy­tel­ne­go prze­sła­nia: odwiecz­ny Bóg przy­cho­dzi na świat w posta­ci bez­bron­ne­go dziec­ka. Bóg sta­je się czło­wie­kiem! W cen­trach han­dlo­wych […]


U jed­nych przed­świą­tecz­na komer­cja wywo­łu­je pożą­da­ny nastrój, sprzy­ja­ją­cy zaku­pom, któ­re nakrę­ca­ją scho­ro­wa­ną koniunk­tu­rę gospo­dar­czą więk­szo­ści państw cywi­li­za­cji zachod­niej. Pre­zy­den­ci, pre­mie­rzy, mini­stro­wie finan­sów oraz pre­ze­si ban­ków naro­do­wych nama­wia­ją oby­wa­te­li do zaku­pów. Magia św. Miko­ła­ja wciąż jest popu­lar­na, a wia­ra w nie­go jest w sze­ro­kich krę­gach sub­sty­tu­tem dla mało czy­tel­ne­go prze­sła­nia: odwiecz­ny Bóg przy­cho­dzi na świat w posta­ci bez­bron­ne­go dziec­ka. Bóg sta­je się czło­wie­kiem! W cen­trach han­dlo­wych dzie­ci usta­wia­ją się w kolej­ce przed św. Miko­ła­jem, chcą mu usiąść na kola­nach i zro­bić pamiąt­ko­we zdję­cie. Wie­lu to cie­szy, wie­lu dener­wu­je. Zde­ner­wo­wa­ło np. ks. Howar­da Lang­me­ada, duchow­ne­go Angli­kań­skie­go Kościo­ła Austra­lii, któ­ry posta­no­wił wyprzeć św. Miko­ła­ja ze świą­tecz­nej sce­ne­rii. Inspi­ra­cję odna­lazł w szop­ce betle­jem­skiej.

Ks. Lang­me­ad dał dzie­ciom moż­li­wość foto­gra­fo­wa­nia się przy sce­nie Naro­dze­nia Pań­skie­go w wyko­na­nej szop­ce betle­jem­skiej przy kate­drze angli­kań­skiej w cen­trum Mel­bo­ur­ne. Dzie­ci moga prze­brać się w stro­je, któ­re noszo­no ówcze­śnie w Pale­sty­nie i sfo­to­gra­fo­wać się w oto­cze­niu zwie­rząt, sia­na i oczy­wi­ście Nowo­na­ro­dzo­ne­go.

Posuń się tro­chę, św. Miko­ła­ju

Pod­czas ostat­nich Świąt Boże­go Naro­dze­nia spa­ce­ro­wa­łem po cen­trum han­dlo­wym i widzia­łem jak dzie­ci sta­ły w kolej­ce do św. Miko­ła­ja. Pomy­śla­łem, że powin­ny stać w kolej­ce do Jezu­sa, bo to prze­cież jego uro­dzi­ny. Jest tak wie­le dzie­ci, któ­re wzra­sta­ją bez wie­dzy o tym, kto w rze­czy­wi­sto­ści stoi za bożo­na­ro­dze­nio­wą histo­rią. Nie mam nic prze­ciw­ko św. Miko­ła­jo­wi, ale myślę, że mógł­by usu­nąć się tro­chę na bok i zro­bić miej­sce Jezu­so­wi — mówi ks. Lang­me­ad.

Prze­ciw­ko zaciem­nia­niu praw­dzi­we­go zna­cze­nia świąt wypo­wie­dział się ostat­nio nie kto inny, jak austra­lij­ski pre­mier John Howard, któ­ry sprze­ci­wił się fał­szy­wej popraw­no­ści poli­tycz­nej, usi­łu­ją­cej zaciem­nić wymo­wę Świąt. W swo­im prze­mó­wie­niu do austra­lij­skie­go par­la­men­tu pre­mier powie­dział o Świę­tach Boże­go Naro­dze­nia: To jest oczy­wi­ście świę­to, któ­re czci naro­dzi­ny naj­bar­dziej zna­czą­cej oso­by w histo­rii ludz­ko­ści, Jezu­sa z Naza­re­tu.

Jesz­cze kil­ka­dzie­siąt lat temu moż­na­by było powie­dzieć, że pre­mier “Ame­ry­ki nie odkrył”, ale dziś dla wie­lu ludzi praw­dzi­wa wymo­wa świąt może być odkry­ciem i to o wie­le więk­szym niż odkry­cie Ame­ry­ki w 1492 roku.

Zobacz tak­że:

Ekumenizm.pl: Boże Naro­dze­nie i bra­cia Grimm

Ekumenizm.pl: O utra­co­nym lub ukry­tym uro­ku świąt

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.