Potrzebny cement — EAI oraz “Misja Nadziei i Miłości” organizują pomoc
- 30 stycznia, 2005
- przeczytasz w 3 minuty
Co roku, setki osób, bardzo często dzieci, umiera w Brazylii z powodu ukąszenia przez chrząszcza “Barbeiro”, który poprzez specjalny biologiczny mechanizm roznosi wirus “trypanosoma cruzi”. Wirus odkryty w 1909 r. przez szukającego przyczyny licznych zgonów wśród najbiedniejszej ludności “Sertao”, lekarza i naukowca Carlosa Chagasa, do dzisiaj zbiera swoje mordercze żniwo powodując tzw. “chorobę Chagasa”. Obecnie w Ameryce Łacińskiej choruje na nią ponad 12 milionów osób, w tym […]
Co roku, setki osób, bardzo często dzieci, umiera w Brazylii z powodu ukąszenia przez chrząszcza “Barbeiro”, który poprzez specjalny biologiczny mechanizm roznosi wirus “trypanosoma cruzi”. Wirus odkryty w 1909 r. przez szukającego przyczyny licznych zgonów wśród najbiedniejszej ludności “Sertao”, lekarza i naukowca Carlosa Chagasa, do dzisiaj zbiera swoje mordercze żniwo powodując tzw. “chorobę Chagasa”. Obecnie w Ameryce Łacińskiej choruje na nią ponad 12 milionów osób, w tym połowa w Brazylii.
Chrząszcz gnieździ się w szczelinach i szparach domów zrobionych z gliny i suchych patyków. Nocą żeruje, kąsając także ludzi, żywiąc się krwią śpiących mieszkańców domu. Poprzez odchody chrząszcza roznoszona jest“choroba Chagasa”. Po ukąszeniu chrząszcz wydala odchody, którymi, poprzez rozdrapywanie ukąszenia przez sen, infekowany jest organizm.
Choroba rozwija się powoli, dochodzi do miokardiopatii znacznego poszerzenia przełyku i okrężnicy, w końcu dociera do włókna mięśnia sercowego, które zaczyna “rosnąć”. Chory ma opchnięte nogi i inne części ciała, czuje się zmęczony, słaby, w końcu dochodzi do niewydolności serca i chory umiera.
Niestety nie istnieją żadne środki zapobiegające rozwojowi choroby. Niedostępna jest na razie żadna szczepionka ani lek chroniący przed zakażeniem w niebezpiecznych rejonach świata.
Walka z pasożytem powinna toczyć się na wielu frontach, jednym z nich jest otynkowanie glinianych domów oraz uszczelnienie innych możliwych miejsc, którymi chrząszcz “Barbeiro”, może dostać się do domu. Do takiej profilaktyki potrzeba cementu i innego typu materiału. Worek cementu kosztuje tutaj około 6,50 — 7 dolarów, co dla wielu rodzin jest ceną wręcz nieosiągalną.
Cement potrzebny jest nie tylko w walce z “chorobą Chagasa”, pozwala podnieść standard glinianek, w których mieszkają wielodzietne rodziny. Przyczyną dużej śmiertelności wśród dzieci jest także brudna woda z wysychających, zamulonych stawów. Cement jest niezbędny w budowie ziemnych cystern do zbierania deszczówki z dachów domu. Dzięki cysternom ludzie w wioskach i ubogich przedmieściach mają dostęp do czystej wody, która nie powoduje biegunki i innych chorób, które są przyczyną częstych zachorowań i śmierci wielu tutejszych dzieci.
Brazylijskie stowarzyszenie “Misja Nadziei i Miłości”, którego założycielem jest nasz redakcyjny kolega ks. Mirosław Kropidłowski realizuje projekt “Worek cementu”, poprzez który chce pomóc w zbieraniu funduszy na zakup tego materiału dla ubogich rodzin w Brazylii. Jak już pisaliśmy, Misja powstało na peryferiach około 50-tysięcznego brazylijskiego miasta Senhor do Bonfim, w stanie Bahia. To tam, w jednej z biednych, publicznych szkół, ksiądz Kropidłowski zmobilizował grupę nauczycieli i rodziców uczniów, aby zacząć działać w sposób zorganizowany w ich szkole, ale również w innych, zwłaszcza wiejskich szkołach tamtego regionu.
Zachęcamy naszych czytelników do wsparcia tej inicjatywy. Wystarczy 20–30 zł, by kupić worek cementu, który będzie następnie wykorzystany w realizacji wspomnianego projektu. Nawet najdrobniejsze kwoty przydadzą się w pomocy ubogim mieszkańcom Senhor do Bonfim.
Fundacja “Wiara, Nadzieja, Miłość“Volkswagen Bank Polska S.A.1621 3000 0420 01 0222 4574 0001 Koniecznie z dopiskiem — “Brazylia”
Czytaj także: