Prezydent grozi rzymskokatolickim biskupom
- 5 maja, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Krytykowany na całym świecie prezydent Zimbabwe, Robert Mugabe (zdj.), ostrzegł rzymskokatolickich biskupów, iż wkroczyli na niebezpieczną ścieżkę. Komentatorzy są zgodni, że słowa prezydenta, mogą być odczytane jako gotowość Mugabe do konfrontacji z biskupami, jeśli ci nadal będą go uparcie i publicznie krytykować. Wszyscy członkowie konferencji biskupów, w skład której wchodzi dziewięciu hierarchów, podpisali wspólny list pasterski, krytykując w nim prezydenta za niszczenie państwa. Policja zatrzymała na 24 godziny jednego […]
Krytykowany na całym świecie prezydent Zimbabwe, Robert Mugabe (zdj.), ostrzegł rzymskokatolickich biskupów, iż wkroczyli na niebezpieczną ścieżkę. Komentatorzy są zgodni, że słowa prezydenta, mogą być odczytane jako gotowość Mugabe do konfrontacji z biskupami, jeśli ci nadal będą go uparcie i publicznie krytykować.
Wszyscy członkowie konferencji biskupów, w skład której wchodzi dziewięciu hierarchów, podpisali wspólny list pasterski, krytykując w nim prezydenta za niszczenie państwa. Policja zatrzymała na 24 godziny jednego kapłana, który chciał przekazać list biskupów swoim parafianom. Sekretariat episkopatu podkreślił, że było to pierwsze aresztowanie duchownego z przyczyn politycznych od wielu lat.
Biskupi wezwali Mugabe do zaprzestania represji wobec społeczeństwa i wprowadzenia reform demokratycznych. Biskupi zdecydowali się na polityczne działania, a jeśli stali się polityczni, nie będziemy ich dłużej postrzegać na sposób duchowy. Będziemy ich traktować jak partię polityczną – zagroził prezydent.