Protesty przeciwko aborcji w Waszyngtonie
- 24 stycznia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Dziesiątki tysięcy przeciwników aborcji demonstrowało w miniony poniedziałek 23 stycznia w Waszyngtonie. Uczestnicy manifestacji żywią przekonanie i nadzieję, że Sąd Najwyższy wkrótce zrewiduje swój wyrok z 22 stycznia 1973 r. Wtedy to sędziowie orzekli, że Konstytucja gwarantuje prawo do aborcji. Dni wyroku są policzone – mówił Stephen Peroutka ze Stowarzyszenia National Pro-Life Action Center. Przeciwnicy aborcji mają nadzieję, że dzięki nominacji Samuela Alito na urząd Sędziego Najwyższego utworzy […]
Dziesiątki tysięcy przeciwników aborcji demonstrowało w miniony poniedziałek 23 stycznia w Waszyngtonie. Uczestnicy manifestacji żywią przekonanie i nadzieję, że Sąd Najwyższy wkrótce zrewiduje swój wyrok z 22 stycznia 1973 r. Wtedy to sędziowie orzekli, że Konstytucja gwarantuje prawo do aborcji. Dni wyroku są policzone – mówił Stephen Peroutka ze Stowarzyszenia National Pro-Life Action Center.
Przeciwnicy aborcji mają nadzieję, że dzięki nominacji Samuela Alito na urząd Sędziego Najwyższego utworzy się znowu w radzie sędziowskiej większość przeciwko aborcji. Już w niedzielę doszło do wielu demonstracji w San Francisco, Los Angeles i innych miastach USA. Zgodnie z danymi rządowymi, rocznie dokonuje się prawie 1,3 mln zabiegów przerywania ciąży.
Senat USA podejmie wkrótce decyzję na temat powołania sędziego Alito. Należący do stronnictwa konserwatywnego Samuel Alito napisał w swoim podaniu w 1985 r., że jego zdaniem konstytucja nie chroni prawa do aborcji. W przypadku zniesienia prawa do aborcji przez Sąd Najwyższy USA, każdemu stanowi przysługuje prawo do podjęcia uchwały dopuszczającej zabieg przerywania ciąży.