Społeczeństwo

Przed nami wielkie bogactwo!


Eku­me­nicz­na Agen­cja Infor­ma­cyj­na Ekumenizm.pl zapra­sza do lek­tu­ry wywia­du z pasto­rem Deanem Dray­to­nem, pre­zy­den­tem Jed­no­czą­ce­go się Kościo­ła Austra­lii (Uni­ting Church of Austra­lia), naj­więk­sze­go Kościo­ła pro­te­stanc­kie­go tego kra­ju. KB: Jed­no­czą­cy się Kościół Austra­lii (Uni­ting Chuch in Austra­lia) powstał w 1977 roku po zjed­no­cze­niu się meto­dy­stów, pre­zbi­te­ria­nów i kon­gre­ga­cjo­ni­stów. Od tego cza­su minę­ło pra­wie trzy­dzie­ści lat. Czy Jed­no­czą­cy się Kościół ma swo­ją wła­sną toż­sa­mość? DD: Tak, mamy […]


Eku­me­nicz­na Agen­cja Infor­ma­cyj­na Ekumenizm.pl zapra­sza do lek­tu­ry wywia­du z pasto­rem Deanem Dray­to­nem, pre­zy­den­tem Jed­no­czą­ce­go się Kościo­ła Austra­lii (Uni­ting Church of Austra­lia), naj­więk­sze­go Kościo­ła pro­te­stanc­kie­go tego kra­ju.

KB: Jed­no­czą­cy się Kościół Austra­lii (Uni­ting Chuch in Austra­lia) powstał w 1977 roku po zjed­no­cze­niu się meto­dy­stów, pre­zbi­te­ria­nów i kon­gre­ga­cjo­ni­stów. Od tego cza­su minę­ło pra­wie trzy­dzie­ści lat. Czy Jed­no­czą­cy się Kościół ma swo­ją wła­sną toż­sa­mość?


DD: Tak, mamy wła­sną toż­sa­mość. Jed­no­czą­cy się Kościół jest pierw­szym kościo­łem powsta­łym w naszym kra­ju, pod­czas gdy wszyst­kie inne zosta­ły tutaj przy­wie­zio­ne zza morza. Mamy uni­kal­ną struk­tu­rę rów­no­rzęd­nych rad zamiast hie­rar­chii kon­tro­li oraz jeste­śmy kościo­łem, któ­ry cały czas się jed­no­czy, a nie jest już ‘zjed­no­czo­ny’ i któ­ry cały czas kon­ty­nu­uje zaan­ga­żo­wa­nie eku­me­nicz­ne. W 1985 roku ogło­si­li­śmy, że będzie­my kościo­łem wie­lo­kul­tu­ro­wym i w związ­ku z samo­rząd­ną orga­ni­za­cją Abo­ry­ge­nów, Jed­no­czą­cym się Chrze­ści­jań­skim Kon­gre­sem Abo­ry­ge­nów i Wyspia­rzy.


Naszą toż­sa­mość widać nie tyl­ko w naszych para­fiach. W każ­dą nie­dzie­lę mamy ponad 150 róż­no­rod­nych grup etnicz­nych z 26 kra­jów, modlą­cych się w języ­kach innym niż angiel­ski i zbie­ra­ją­cych się zarów­no w tra­dy­cyj­nych budyn­kach kościel­nych w naszych mia­stach, jak i w zwy­kłych osło­nię­tych schro­nach na odle­głej pusty­ni. Naszą toż­sa­mość widać tak­że w naszej dzia­łal­no­ści socjal­nej Uni­ting­Ca­re Austra­lia, jed­nej z naj­więk­szych orga­ni­za­cji poza­rzą­do­wej w kra­ju nio­są­cej świad­cze­nia spo­łecz­ne. W ten spo­sób wyra­ża­my naszą wia­rę i żyje­my misją Chry­stu­sa w Austra­lii.


KB: W 2003 roku agen­cje pra­so­we roz­pi­sy­wa­ły się, że Jed­no­czą­cy się Kościół, zezwo­lił prak­ty­ku­ją­cym homo­sek­su­ali­stom zostać duchow­ny­mi i że roz­łam w koście­le jest nie­unik­nio­ny. Co tak napraw­dę powie­dział kościół i czy ludzie wystą­pi­li z nie­go z tego powo­du?


DD: Tak napraw­dę 10 Zgro­ma­dze­nie w 2003 roku nie zro­bi­ło nicze­go, choć media mówi­ły coś zupeł­nie inne­go. Nasze Zgro­ma­dze­nie odmó­wi­ło po raz kolej­ny w cią­gu ostat­nich 15 lat zmniej­szyć pra­wa pre­zbi­te­ra­tów do podej­mo­wa­nia decy­zji, kto może być ordy­no­wa­ny na duchow­ne­go. W ustro­ju nasze­go kościo­ła, to pre­zbi­te­ra­ty podej­mu­ją decy­zję o dopusz­cze­niu do ordy­na­cji bądź nie. Ozna­cza to, że naszym zda­niem naj­bar­dziej kom­pe­tent­nym orga­nem do oce­nie­nia, czy dana oso­ba ma powo­ła­nie od Boga do posłu­gi, jest cia­ło, w któ­rym dana oso­ba jest człon­kiem. Pod­czas Zgro­ma­dze­nia, nie­któ­rzy kon­ser­wa­ty­ści pró­bo­wa­li ogra­ni­czyć to, kto może być ordy­no­wa­ny, a potem libe­ra­ło­wie pró­bo­wa­li narzu­cić, że oso­by w związ­kach jed­no­pł­cio­wych mogą być ordy­no­wa­ne. Jak dotąd Jed­no­czą­cy się Kościół dalej ufa pre­zbi­te­ra­tom, pozwa­la­jąc im podej­mo­wać decy­zje odno­śnie bycia odpo­wied­nim kan­dy­da­tem do bycia duchow­nym, gdzie każ­dy przy­pa­dek jest roz­pa­try­wa­ny osob­no i gdzie sek­su­al­ność kan­dy­da­ta jest nie prze­szko­dą do ordy­na­cji, ale jed­nym z czyn­ni­ków, któ­re bie­rze się pod uwa­gę.


A zatem Zgro­ma­dze­nie nicze­go nie zmie­ni­ło. Nie­któ­rzy człon­ko­wie wystą­pi­li z kościo­ła. Ale na 1600 pasto­rów i pasto­rek oraz pand 2500 para­fii zro­bi­ło to mniej niż 1%. Więk­szość nie jest zwo­len­ni­ka­mi ordy­na­cji osób żyją­cych w związ­kach jed­no­pł­cio­wych, ale zde­cy­do­wa­na więk­szość przy­zna­je, że zda­nia w koście­le na ten temat są podzie­lo­ne. War­to też zauwa­żyć, że w tym samym cza­sie ponad 40 pasto­rów z innych kościo­łów zgło­si­ło się do nas chcą peł­nić posłu­gę wła­śnie u nas.


KB: W jed­nym z doku­men­tów na temat sek­su­al­no­ści prze­czy­ta­łem, że Jed­no­czą­cy się Kościół poświę­ca zbyt wie­le uwa­gi na temat ludz­kiej sek­su­al­no­ści, a zbyt mało temu, do cze­go wzy­wa nas Jezus Chry­stus. Czy sądzie Pan, że uda nam się wresz­cie zakoń­czyć te spo­ry i kłót­nie i skon­cen­tro­wać się na misji i ewan­ge­li­za­cji?


DD: Wie­le kościo­łów na Zacho­dzie zma­ga się z pro­ble­ma­mi ordy­na­cji osób żyją­cych w związ­kach jed­no­pł­cio­wych. Cho­ciaż ten pro­blem sam z sie­bie nie znik­nie, musi­my go umiej­sco­wić w więk­szej per­spek­ty­wie misyj­nej. Kościo­ły na Zacho­dzie muszą na nowo odbu­do­wać zaufa­nie w to, że Ewan­ge­lia Jezu­sa Chry­stu­sa zmie­nia ludz­kie życia i ludz­kie spo­łe­czeń­stwa. Jed­no­czą­cy się Kościół odkry­wa poprzez tą deba­tę swo­ją praw­dzi­wą toż­sa­mość, jako kościół. Powsta­li­śmy jako unia trzech kościo­łów, któ­re odwa­ży­ły się przy­znać, że ich wia­ra i misja były nie­peł­ne. Połą­czy­ły się razem dzię­ki wizji miło­sier­ne­go Boga, któ­ry poprzez Jezu­sa Chry­stu­sa wzy­wa wszyst­kich by w nim byli jed­no­ścią. Jeste­śmy piel­grzy­ma­mi na dro­dze do obie­ca­ne­go przez Chry­stu­sa raju. I jako tacy, pró­bu­je­my budo­wać kościół, któ­ry jest wier­ny tyl­ko jemu, będąc jed­no­cze­śnie kościo­łem zróż­ni­co­wa­nym. Isto­tą misji jest to, że świad­czy­my o mocy Chry­stu­sa, któ­ra nas spa­ja razem. W coraz bar­dziej podzie­lo­nym spo­łe­czeń­stwie jeste­śmy kościo­łem, któ­ry jest zna­kiem, że może­my żyć i wiel­bić Boga razem mając róż­ne poglą­dy. Jeste­śmy kościo­łem, któ­ry kła­dzie nacisk na boskie miło­sier­dzie, któ­re jest pod­sta­wą pojed­na­nia. I cho­ciaż dzie­lą nas poglą­dy na temat sek­su­al­no­ści, łączy nas głęb­sza wia­ra, że nie powin­no to być czymś, co nas dzie­li, ale raczej powin­no nas jesz­cze sil­niej zespa­lać razem jako jed­na­ją­cy się lud boży w misji.


Azja­tyc­kie tsu­na­mi było wiel­kim przy­po­mnie­niem tej praw­dy. Prze­czy­ta­łem, że stro­na inter­ne­to­wa jed­ne­go z naszych syno­dów zano­to­wa­ła wię­cej odwie­dzin w cią­gu tygo­dnia, niż stro­na z mate­ria­ła­mi o sek­su­al­no­ści w cią­gu 18 mie­się­cy! Te licz­by mówią same za sie­bie.


KB: Żyje­my w cza­sach, kie­dy ludzie dłu­go się zasta­na­wia­ją, zanim przy­stą­pią do okre­ślo­ne­go kościo­ła czy wyzna­nia. Czy uwa­ża Pastor, że Jed­no­czą­cy się Kościół Austra­lii ma do zaofe­ro­wa­nia rosną­cej licz­bie „bez­wy­zna­nio­wych” Austra­lij­czy­ków inte­re­su­ją­ce miej­sce do wspól­ne­go spo­tka­nia się i wiel­bie­nia Boga?


DD: Mamy coraz wię­cej zna­ków, że w Austra­lii żyje­my w ‘post-kon­fe­syj­nych’ cza­sach. Widać dwa podej­ścia. Jed­no z nich, to jest repre­zen­to­wa­ne przez tych, któ­rzy akcep­tu­ją ist­nie­nie wyznań i to, że kościół jest odpo­wied­nim miej­scem odnie­sie­nia, a ci, któ­rzy do nie­go nie przy­cho­dzą są „bez­wy­zna­nio­wi” i zada­niem kościo­ła jest dotar­cie do nich i przy­cią­gnię­cie ich na nabo­żeń­stwa, by słu­cha­li gło­szo­ne­go sło­wa. Z dru­giej stro­ny, coraz czę­ściej w Koście­le spo­ty­kam się ze zda­niem, że nasze para­fie są wspól­no­ta­mi, któ­re dzie­ląc się swo­im świa­dec­twem żyją­ce­go Chry­stu­sa, poszu­ku­ją spo­so­bu by wewnątrz swo­ich wspól­not wiel­bić, czcić i słu­żyć Chry­stu­so­wi razem z tymi żyją­cy­mi na dość luź­nych gra­ni­cach kościel­nych.


Ostat­nio czy­ta­łem inte­re­su­ją­ce wyni­ki badań, któ­re poka­za­ły, że pomi­mo nazy­wa­nia Austra­lii zse­ku­la­ry­zo­wa­ną, Austra­lij­czy­cy cią­gle są głę­bo­ko zain­te­re­so­wa­ni ducho­wo­ścią, a ci któ­rzy są bar­dzo ukie­run­ko­wa­ni na ducho­wość, są bar­dziej szczę­śli­wi i zado­wo­le­ni z życia, co połą­czo­ne z prze­świad­cze­niem, że Bóg kie­ru­je ich losem, pozwa­la im aktyw­niej uczest­ni­czyć w życiu spo­łe­czeń­stwa. Bada­nia te potwier­dzi­ły, że Austra­lia jest zbu­do­wa­na na chrze­ści­jań­skim fun­da­men­cie i wie­le zawdzię­cza Kościo­łom, a one, bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej muszą zaan­ga­żo­wać się w codzien­ne życie austra­lij­skie­go spo­łe­czeń­stwa. Jako Kościół jeste­śmy skon­fron­to­wa­ni coraz bar­dziej skom­pli­ko­wa­nym spo­łe­czeń­stwem i musi­my zapew­nić otwar­te i zro­zu­mia­łe spo­so­by by ludzie mogli roz­po­cząć swo­je życie ducho­we. Dzi­siaj, bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek, Kościół musi być ela­stycz­ny i chęt­ny do dosto­so­wa­nia się i adap­ta­cji wewnątrz spo­łe­czeń­stwa, by mógł z nim nawią­zy­wać dia­log i być czymś aktu­al­nym.


KB: Wie­le osób uwa­ża, że reli­gia i nauka są rze­cza­mi wza­jem­nie się wyklu­cza­ją­cy­mi. Co Pastor odpo­wia­da na takie dic­tum, zarów­no jako oso­ba duchow­na, jak i nauko­wiec?


DD: Zarów­no sło­wa ‘nauka’, jak i ‘reli­gia’ są sta­ry­mi sło­wa­mi, któ­rym nowe zna­cze­nie nada­ło oświe­ce­nie. Nauka nie jest już ‘jaką­kol­wiek wie­dzą’, jak było daw­niej, ale spe­cy­ficz­ną meto­dą osią­ga­nia wie­dzy poprzez eks­pe­ry­men­ty i hipo­te­zy. Reli­gia nie jest też już ‘wia­rą, któ­ra łączy spo­łe­czeń­stwo razem’, ale okre­ślo­ny­mi wyzna­nia­mi wia­ry wywie­dzio­ny­mi z tre­ści Pisma. W oby­dwu gru­pach spo­tkać moż­na eks­tre­mi­stów, któ­rzy uwa­ża­ją, że posia­da­ją całą praw­dę, jaka nam jest potrzeb­na. Potrze­bu­je­my zarów­no zna­jo­mo­ści histo­rii, jak i doświad­cze­nia obja­wie­nia. By to ująć w for­mie teo­lo­gicz­nej: Bóg, któ­ry stwo­rzył, jest tym samym Bogiem, któ­ry zba­wia. Zbyt dłu­go w tra­dy­cji zachod­niej teo­lo­gii skon­cen­tro­wa­ni byli­śmy na obja­wie­niu, jako indy­wi­du­al­nym zba­wie­niu. W ten spo­sób prze­oczy­li­śmy prze­sła­nie Ewan­ge­lii, jako Boga, któ­ry tak umi­ło­wał stwo­rze­nie, że je zba­wił, jako stwo­rze­nie, a nie tyl­ko jako poszcze­gól­ne oso­by. Dla mnie jako dla naukow­ca i oso­by duchow­nej, te dwa świa­ty nie są wza­jem­nie się wyklu­cza­ją­cy­mi.


KB: W swo­im prze­sła­niu wspo­mniał Pastor, że marzy o dal­szych uniach kościel­nych? Czy miał Pan jakiś kon­kret­ny kościół na myśli?


DD: Eku­me­nicz­na podróż jest wpi­sa­na w nasze „Pod­sta­wy Unii” (Basis of Union), jako jeden ze spo­so­bów uwiel­bie­nia Chry­stu­sa. Z tego też powo­du pro­wa­dzi­my dwu­stron­ne roz­mo­wy z każ­dym kościo­łem w Austra­lii. Ich owo­cem jest np. publi­ka­cja na temat mie­sza­nych mał­żeństw kato­lic­ko — pro­te­stanc­kich. Jed­no­czą­cy się Kościół jest też w dru­giej fazie roz­mów o unii z Angli­kań­skim Kościo­łem Austra­lii. Pra­cu­je­my tak­że nad poro­zu­mie­niem o wymia­nie ordy­no­wa­nych duchow­nych z Lute­rań­skim Kościo­łem w Austra­lii. Mamy też dłu­go­let­ni dia­log z Kościo­ła­mi w Chry­stu­sie Austra­lii.


Te roz­mo­wy dla nas to nie tyl­ko marze­nie o unii z jakimś kon­kret­nym wyzna­niem. To jest dla nas ewan­ge­licz­ne prze­sła­nie byśmy jed­no­czy­li się jak naj­głę­biej i jak naj­szczer­szej i pra­co­wa­li aż do dnia w któ­rym będzie­my jed­ni w Chry­stu­sie Jezu­sie, i gdy wie­le ras i wie­le języ­ków będzie razem wiel­bi­ło Boga.


KB: Cze­go życzy Pastor w nad­cho­dzą­cym wie­ku Chrze­ści­ja­nom w Austra­lii i na świe­cie?


DD: Pod­czas pogrze­bu Jana Paw­ła II było dla nas jasne, że Kościół Chrze­ści­jań­ski poko­nał faszyzm i komu­nizm i jed­no­cze­śnie cią­gle pro­wa­dzi dia­log z kapi­ta­li­zmem. Ale XXI wiek przy­no­si nowe wyzwa­nie — dia­lo­gu mię­dzy­re­li­gij­ne­go. Nie tyl­ko zatem kon­ty­nu­ować musi­my dia­log eku­me­nicz­ny, ale i zasta­na­wiać się nad tym jak odno­sić się do ludzi innych reli­gii.


W nad­cho­dzą­cym stu­le­ciu, jeste­śmy powo­ła­ni do życia w tym pięk­nym wszech­świe­cie. Musi­my sobie odpo­wie­dzieć na pyta­nie, jak będzie­my słu­chać woła­nia Chry­stu­sa, by jed­no­cze­śnie nieść nadzie­ję naszej plan­cie. Mam nadzie­ję, że nie będzie­my dłu­go zwle­kać i weź­mie­my się za modli­twę i ponow­ne odczy­ty­wa­nie Pisma, samo­dziel­nie i z inny­mi, byśmy mogli na nowo odkryć jak miło­sier­ny Bóg wzy­wa nas do dzie­le­nia się Jezu­sem Chry­stu­sem z oso­ba­mi innych reli­gii.


Głę­bo­ko wie­rzę, że jest jesz­cze przed nami ogrom­ne bogac­two Ewan­ge­lii, któ­re­go nie odkry­li­śmy. Modlę się o to, by Bóg ponow­nie wylał na nas bogac­two wia­ry i łaski, jesz­cze bar­dziej inklu­zyw­nie, niż doświad­czy­li­śmy tego do tej pory.


KB: Dzię­ku­ję za roz­mo­wę.


Życio­rys Rev. Deana Dray­to­na


EAI Ekumenizm.pl: Uni­ting Church podzie­lo­ny?


EAI Ekumenizm.pl: Zakoń­czy­ło się 10 Zgro­ma­dze­nie Jed­no­czą­ce­go się Kościo­ła Austra­lii


EAI Ekumenizm.pl: Przy­szłość chrze­ści­jań­stwa poza Kościo­łem


Jed­no­ta: Jed­no­czą­cy się Kościół w Austra­lii

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.