Przed sąd za krytykę antysemickich postaw
- 19 maja, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Litewska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie antysemickich wypowiedzi, które ukazały się w internecie po zeszłorocznej wizycie przewodniczącego Knesetu Ruvena Riwlina w Wilnie — podaje “Gazeta Wyborcza” (18 maja 2004). Oskarzono jednak także dziennikarza, który “poniżał grupę osób o poglądach antysemickich”. Nikt nie chciał się przyznać do antysemickich opinii. Ale ponieważ politycy nalegali, by znaleźć winnych, więc prokuratura oskarżyła jedynego internautę, który się przyznał… tyle że do wypowiedzi przeciw […]
Litewska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie antysemickich wypowiedzi, które ukazały się w internecie po zeszłorocznej wizycie przewodniczącego Knesetu Ruvena Riwlina w Wilnie — podaje “Gazeta Wyborcza” (18 maja 2004). Oskarzono jednak także dziennikarza, który “poniżał grupę osób o poglądach antysemickich”.
Nikt nie chciał się przyznać do antysemickich opinii. Ale ponieważ politycy nalegali, by znaleźć winnych, więc prokuratura oskarżyła jedynego internautę, który się przyznał… tyle że do wypowiedzi przeciw antysemitom.
Prokuratura oskarża dziennikarza Arasa Lukszasa o to, że “poniżał grupę osób o poglądach antysemickich”, “nawoływał do waśni narodowościowych” oraz “poniżał godność narodu litewskiego”. W przypadku skazującego wyroku Lukszasowi “za nawoływał do waśni narodowościowych” grozi do dwóch lat więzienia.
Sprawa zaczęła się we wrześniu zeszłego roku. W wystąpieniu w litewskim parlamencie Riwlin wypomniał litewskim władzom, że niezbyt aktywnie ścigają zbrodniarzy wojennych zamieszanych w mordowanie Żydów podczas II wojny światowej i nie chcą zwracać majątku odebranego tym Żydom. Wystąpienie stało się wydarzeniem dnia i doczekało się ogromnej reakcji ze strony internautów, z których blisko 90 proc. miało charakter antysemicki. Autorzy wielu z nich wprost nawoływali do fizycznego rozprawienia się z Żydami. Lukszas ostro podsumował dyskusję na internetowym forum, kończąc swój komentarz słowami, że mu wstyd za przyznawać się w jakimś cywilizowanym kraju, że jestem Litwinem.
Politycy zaczęli domagać się rozprawy z najostrzejszymi antysemickimi tekstami. Ich autorzy byli wzywani do prokuratury. Wszyscy oprócz Arasa Lukszasa zaprzeczali, że są autorami komentarzy wysyłanych z ich komputerów. Tylko Lukszas przyznał się i pokazał swoje opinie i został oskarżony za poniżanie dobrego imienia narodu litewskiego.