Przyjdźcie posłuchać, Bóg ciągle przemawia
- 13 lipca, 2005
- przeczytasz w 3 minuty
Blisko tydzień temu zakończył się Synod Generalny Zjednoczonego Kościoła Chrystusa (United Church of Christ), obradujący pod tym hasłem. Gdy emocje opadły, warto przyjrzeć się jego uchwałom. Na zdjęciu tańce liturgiczne na otwarcie Synodu Generalnego.Najważniejsze moim, i co ciekawe także kościelnych konserwatystów zdaniem, są dwie. W pierwszej UCC zdecydowanie potwierdził boskość Chrystusa i jego rolę jako naszego Pana i Zbawcy. Konserwatyści, którzy byli jej autorami, z przekąsem […]
Blisko tydzień temu zakończył się Synod Generalny Zjednoczonego Kościoła Chrystusa (United Church of Christ), obradujący pod tym hasłem. Gdy emocje opadły, warto przyjrzeć się jego uchwałom. Na zdjęciu tańce liturgiczne na otwarcie Synodu Generalnego.
Najważniejsze moim, i co ciekawe także kościelnych konserwatystów zdaniem, są dwie. W pierwszej UCC zdecydowanie potwierdził boskość Chrystusa i jego rolę jako naszego Pana i Zbawcy. Konserwatyści, którzy byli jej autorami, z przekąsem trwierdzili, że UCC to skrót od angielskiego zdania „Unitarianie rozważający Chrystusa.” I okazało się, że tak nie jest. Synod Generalny jednogłośnie potwierdził, że Jezus Chrystus jest Panem, Zbawcą i Głową Kościoła. Purytańscy przodkowie UCC i my zwykli wierni w ławkach możemy spać spokojnie. Nie znaleźliśmy się wśród unitarian.
Druga ważna uchwała to ogłoszenie, że UCC opowiada się za dostępem do małżeństwa świeckiego także i dla par jednopłciowych. W sumie to nic nowego, w Kościele gdzie blisko 1/3 parafii to „Open and Affirming” czyli przyjazne dla gejów, a Kościół ordynował pierwszego czynnego homoseksualistę już w 1972 roku. Ale mimo wszystko. Paradoksalnie nie chodzi mi o poparcie dla samej idei małżeństw jednopłciowych. Po prostu UCC powoli odnajduje swoją nową tożsamość.
Od czasu unii, która w 1957powołała go do istnienia, Kościół ciągle poszukiwał. Od końca lat 80-tych postanowił opowiedzieć się jasno jako Kościół postępowy, zaangażowany w sprawiedliwość społeczną, rasową i pokój na świecie, w społeczeństwie i rodzinie. W tym roku na Synodzie do UCC przystąpiło 92 nowych parafii. Jego obecność na Południu USA, w tradycyjnym „pasie biblijnym” staje się coraz badziej widoczna i potrzebna. W ciągu ostatnich 5 lat liczba parafii i wiernych UCC w tym regionie podwoiła się! Dla podkreślenia: w tym samym okresie liczba wiernych UCC w skali kraju zmniejszyła się o prawie 100 000 wiernych. Od czasu kampanii „Bóg ciągle przemawia” liczba odwiedzających stronę internetową Kościoła wzrosła dziesięciokrotnie, podobnie jak liczba „gości” na nabożeństwach. Gdy ogłoszono, że UCC poprze małżeństwa jedopłciowe serwer kościelny był tak przeciążony, że prawie padł.
Dlaczego? Można cynicznie powiedzieć, że ludzie chcą taniej łaski, łatwego Kościoła i wygodnej ewangelii. Można tak skonstatować, ale trudno wtedy nie popaść samemu w grzech. (Rzym. 2: 1). Ale też można powiedzieć, że ludzie szukają, bo Bóg ciągle do nas mówi. Dlatego chciejmy wysłuchać i tego co mówi do Zjednoczonego Kościoła Chrystusa. Parafrazując motto Synodu: „Przyjdźmy posłuchać, idźmy służyć. Bóg ciągle przemawia.” I niech lud Pana odpowie: AMEN.
Autor podczas pobytu w Harwardzie był członiekiem Old South UCC w Bostonie, parafii wchodzącej w skład Zjednoczonego Kościoła Chrystusa.