Społeczeństwo

Radykalna prawica chce przejąć Kościoły?


Bry­tyj­czy­cy, któ­rzy naj­moc­niej wią­żą chrze­ści­jań­stwo z toż­sa­mo­ścią naro­do­wą, rzad­ko cho­dzą do kościo­ła – wyni­ka z rapor­tu think tan­ku The­os.


Pocho­dy z krzy­ża­mi uli­ca­mi Lon­dy­nu, jak choć­by ten o nazwie „Uni­te the King­dom” we wrze­śniu 2025 roku zor­ga­ni­zo­wa­ny przez Tommy’ego Robin­so­na ze zdal­nym wspar­ciem Elo­na Muska, demon­stra­cyj­ne wywie­sza­nie flag św. Jerze­go i pro­kla­mo­wa­nie Chry­stu­sa kró­lem to coraz czę­ściej spo­ty­ka­ne for­my mani­fe­sta­cji w Wiel­kiej Bry­ta­nii.

Napię­cia zwią­za­ne ze spo­łecz­no-eko­no­micz­ny­mi kon­se­kwen­cja­mi wystą­pie­nia z Unii Euro­pej­skiej oraz zewnętrz­ne inspi­ra­cje pra­wi­cy reli­gij­nej z USA to już sta­ły ele­ment bry­tyj­skiej rze­czy­wi­sto­ści poli­tycz­nej.

Popu­li­stycz­na pra­wi­ca w koście­le

Pod koniec wrze­śnia 2026 roku w chrze­ści­jań­skich mediach w Wiel­kiej Bry­ta­nii poja­wi­ły się donie­sie­nia o zain­te­re­so­wa­niu eks­tre­mi­stycz­nych ruchów pra­wi­co­wych Kościo­ła­mi. Przy­kła­dem jest Plat­for­ma Patrio­tów (PP) kie­ro­wa­na przez Danny’ego Tho­ma­sa (pseud. Dan­ny Tom­mo). Zasły­nął on nagra­niem, na któ­rym prze­ci­na nożem pon­ton uży­wa­ny przez migran­tów na kana­le La Man­che. Przed sądem nie przy­znał się do zarzu­tu znisz­cze­nia mie­nia.

Tho­mas zaczął poja­wiać się wraz ze swo­imi zwo­len­ni­ka­mi na nabo­żeń­stwach w jed­nej z połu­dnio­wych dziel­nic Lon­dy­nu (kościół św. Waw­rzyń­ca w Mor­den). Media infor­mo­wa­ły o ponad 25 oso­bach, któ­re uczęsz­cza­ją na nabo­żeń­stwo, co w sytu­acji dość skrom­ne­go stop­nia prak­tyk reli­gij­nych w Anglii wzbu­dzi­ło zain­te­re­so­wa­nie. Przed­sta­wi­cie­le PP nie wyklu­cza­ją przy­ję­ci chrztu, a w prze­strze­ni wir­tu­al­nej oraz na demon­stra­cjach poja­wi­ły się ape­le do zwo­len­ni­ków, aby zaan­ga­żo­wa­li się w lokal­ną wspól­no­tę reli­gij­ną.

Angli­kań­ska die­ce­zja South­wark, do któ­rej nale­ży para­fia, wyda­ła oświad­cze­nie, że drzwi Kościo­ła otwar­te są dla ludzi o róż­nym pocho­dze­niu etnicz­nym, repre­zen­tu­ją­cych odmien­ne świa­to­po­glą­dy. – Wie­rzy­my, że Ewan­ge­lia jest dla każ­de­go, że wszy­scy potrze­bu­je­my Boga, a ci, któ­rzy Go poszu­ku­ją w wie­rze, znaj­dą Go. Nie­mniej odrzu­ca­my wszel­kie prze­ja­wy prze­mo­co­we­go i zastra­sza­ją­ce­go zacho­wa­nia, któ­re jest nie­zgod­ne z pra­wem lub negu­je god­ność i pra­wa innych. Chrze­ści­jań­ski nacjo­na­lizm nie znaj­du­je żad­ne­go uspra­wie­dli­wie­nia w świa­dec­twie Pisma Świę­te­go – gło­si sta­no­wi­sko die­ce­zji.

Nowa stra­te­gia pra­wi­co­wych ruchów wzbu­dzi­ła poru­sze­nie, tak­że w kon­tek­ście debat, na ile medial­na opo­wieść o reli­gij­nym odro­dze­niu na Wyspach jest praw­dzi­wa, a na ile błę­dów sta­ty­stycz­nych, o któ­rych infor­mo­wa­li­śmy na łamach ekumenizm.pl.

Zain­te­re­so­wa­nie pra­wi­co­wych grup Kościo­łem, i to nie tyl­ko angli­kań­skim, wzbu­dzi­ło oba­wy, ale też radość chrze­ści­jań­skich komen­ta­to­rów. – Musi­my wytrwać w tym pięk­nym napię­ciu odmo­wy spi­sy­wa­nia ludzi na stra­ty, zanim mie­li oka­zję spo­tkać Jezu­sa, jed­no­cze­śnie sto­jąc u boku imi­gran­tów i wyklu­czo­nych, oraz sprze­ci­wia­jąc się rasi­zmo­wi, języ­ko­wi uspra­wie­dli­wia­ją­ce­mu wro­gość wobec bliź­nich – napi­sał w komen­ta­rzu dla maga­zy­nu Pre­mier Chri­stian Rick Hill, odpo­wie­dzial­ny za dzia­ła­nia misyj­ne Kościo­ła Pre­zbi­te­riań­skie­go w Irlan­dii (Kościół obej­mu­je też Irlan­dię Pół­noc­ną – przyp. red.).

Nie­dłu­go po donie­sie­niach o pra­wi­co­wej ofen­sy­wie w kościo­łach opu­bli­ko­wa­ny został raport think tan­ku The­os. Wyni­ka z nie­go, że oso­by naj­moc­niej łączą­ce chrze­ści­jań­stwo z toż­sa­mo­ścią naro­do­wą rzad­ko uczest­ni­czą w życiu Kościo­łów.

Raport zaty­tu­ło­wa­ny Bey­ond ‘Chri­stian Natio­na­lism’: measu­ring atti­tu­des to Chri­stia­ni­ty and Bri­ti­sh­ness today (pol. Poza chrze­ści­jań­skim nacjo­na­li­zmem: pomiar dzi­siej­szych postaw wobec chrze­ści­jań­stwa i bry­tyj­sko­ści) prze­ana­li­zo­wał rela­cje mię­dzy chrze­ści­jań­stwem a przy­na­leż­no­ścią naro­do­wą.

Sepa­ra­ty­ści i inte­gra­cjo­ni­ści

Raport wyszcze­gól­nił pięć grup respon­den­tów, z któ­rych naj­więk­szą (34%) sta­no­wią tzw. „zago­rza­li sepa­ra­ty­ści”, odrzu­ca­ją­cy wszel­kie prze­ja­wy chrze­ści­jań­skie­go nacjo­na­li­zmu, jak i jaki­kol­wiek wpływ chrze­ści­jan na bry­tyj­ską poli­ty­kę, pra­wo czy infra­struk­tu­rę.

Kolej­ną two­rzą „kul­tu­ro­wi sepa­ra­ty­ści” (16%), któ­rzy pre­zen­tu­ją podob­ne, choć mniej rady­kal­ne poglą­dy. Ponad poło­wa tej gru­py (56%) oba­wia się wzro­stu licz­by muzuł­ma­nów, a nie­mal wszy­scy (99%) byli­by nie­za­do­wo­le­ni, gdy­by lokal­ny kościół zamie­nio­no w meczet.

Następ­ną gru­pą są „toż­sa­mo­ścio­wi inte­gra­cjo­ni­ści” (11%), uwa­ża­ją­cy, że chrze­ści­jań­stwo jest fun­da­men­tem bry­tyj­sko­ści, stąd koniecz­ność jego obro­ny. 61%  ankie­to­wa­nych gru­py uwa­ża, że bycie chrze­ści­ja­ni­nem jest warun­kiem koniecz­nym bycia Bry­tyj­czy­kiem. To wła­śnie w tej gru­pie naj­moc­niej zado­mo­wio­ny jest chrze­ści­jań­ski nacjo­na­lizm.

Gru­pę naj­czę­ściej uczest­ni­czą­cą w prak­ty­kach reli­gij­nych sta­no­wią reli­gij­ni inte­gra­cjo­ni­ści (13%), spo­śród któ­rych 31% bie­rze udział w coty­go­dnio­wych prak­ty­kach reli­gij­nych. Dla tej gru­py waż­niej­sze od zacho­wy­wa­nia chrze­ści­jań­skich war­to­ści i toż­sa­mo­ści reli­gij­nej naro­du jest pro­mo­wa­nie wia­ry chrze­ści­jań­skiej, gło­sze­nie Ewan­ge­lii.

Ostat­nia, licz­ną gru­pę (26%) sta­no­wią ci, któ­rzy kon­cen­tru­ją się na war­to­ściach prze­ka­zy­wa­nych w spo­łe­czeń­stwie („inte­gra­cjo­ni­ści war­to­ści”). Uwa­ża­ją, że nie trze­ba być chrze­ści­ja­ni­nem, aby być Bry­tyj­czy­kiem, jed­nak postrze­ga­ją chrze­ści­jań­stwo jako istot­ny ele­ment bry­tyj­skiej kul­tu­ry, któ­ry nale­ży uznać i chro­nić.

Bada­nia poka­za­ły, że gru­pą, dla któ­rej klu­czo­wy jest zwią­zek mię­dzy naro­dem a chrze­ści­jań­stwem („toż­sa­mo­ścio­wi inte­gra­cjo­ni­ści”), napę­dza­na jest oba­wa­mi i lękiem wobec zmian spo­łecz­nych. Jest to gru­pa, któ­ra w zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści dekla­ru­je się jako chrze­ści­jań­ska (81%), ale w coty­go­dnio­wych nabo­żeń­stwach uczest­ni­czy zale­d­wie 13% jej człon­ków.

Wia­ra to nie hasła, a naśla­do­wa­nie

W roz­mo­wie z dzien­ni­kiem The Guar­dian biskup Kirk­stall Arun Aro­ra z die­ce­zji Leeds zazna­czył, że klu­czo­we jest roz­róż­nie­nie mię­dzy kul­tu­ro­wym chrze­ści­jań­stwem a prak­ty­ko­wa­ną wia­rą. Hie­rar­cha stwier­dził, że to, co rzu­ca się w oczy, to fakt, że nacjo­na­li­ści chcą nieść krzyż na mar­szach i eks­po­no­wać go, ale są mniej chęt­ni, aby zaprzeć się samych sie­bie i podą­żać za Jezu­sem. Duchow­ny odniósł się do słów Jezu­sa z ewan­ge­lii syn­op­tycz­nych, któ­ry nawo­łu­je do zapar­cia się same­go sie­bie, wzię­cia krzy­ża i naśla­do­wa­nia Go (por. Mk 8,34; Mt 16,24; Łk 9,23).

Według bisku­pa Kościół nie powi­nien zachę­cać tyl­ko do uczest­ni­cze­nia w nabo­żeń­stwach. – Jeśli jako Kościół mamy zamiar cze­kać na ludzi, aby przy­szli do arki, co by posłu­żyć się ana­lo­gią Arki Noego, to tro­chę sobie pocze­ka­my. Naszą odpo­wie­dzial­no­ścią jest prze­ka­zy­wa­nie peł­nej Ewan­ge­lii ucznio­stwa, a to kosz­tu­je – dodał.

Ana­li­ty­cy ruchów pra­wi­co­wych w chrze­ści­jań­stwie, jak choć­by bap­ty­stycz­na teo­loż­ka ks. dr Helen Payn­ter z Bri­sto­lu, pod­kre­śla­ją, że chrze­ści­jań­stwo od same­go począt­ku było wie­lo­et­nicz­ne, a rze­czy­wi­stość glo­bal­na jest taka, że prze­cięt­ny chrze­ści­ja­nin to ubo­ga czar­no­skó­ra kobie­ta.

» Ekumenizm.pl: Ciche odro­dze­nie — jest czy nie ma?

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.