Społeczeństwo

Ratować jedność Kościoła przed Radiem Maryja


Wyda­je się bez­względ­nie koniecz­nym usta­no­wie­nie nowe­go zarzą­du Radia Mary­ja i Tele­wi­zji Trwam, któ­re będą słu­ży­ły Kościo­ło­wi w Pol­sce pod kie­row­nic­twem bisku­pów zjed­no­czo­nych z Ojcem świę­tym Bene­dyk­tem XVI, spad­ko­bier­cą ducha Jana Paw­ła II — powie­dział pod­czas ostat­nie­go spo­tka­nia bisku­pów die­ce­zjal­nych na Jasnej Górze 25 sierp­nia 2007 roku kard. Sta­ni­sław Dzi­wisz. Treść prze­mó­wie­nia ujaw­ni­ła na swo­ich stro­nach inter­ne­to­wych “Rzecz­po­spo­li­ta”. Nad­szedł czas, aby w imię odpo­wie­dzial­no­ści przed Ojcem […]


Wyda­je się bez­względ­nie koniecz­nym usta­no­wie­nie nowe­go zarzą­du Radia Mary­ja i Tele­wi­zji Trwam, któ­re będą słu­ży­ły Kościo­ło­wi w Pol­sce pod kie­row­nic­twem bisku­pów zjed­no­czo­nych z Ojcem świę­tym Bene­dyk­tem XVI, spad­ko­bier­cą ducha Jana Paw­ła II — powie­dział pod­czas ostat­nie­go spo­tka­nia bisku­pów die­ce­zjal­nych na Jasnej Górze 25 sierp­nia 2007 roku kard. Sta­ni­sław Dzi­wisz. Treść prze­mó­wie­nia ujaw­ni­ła na swo­ich stro­nach inter­ne­to­wych “Rzecz­po­spo­li­ta”.

Nad­szedł czas, aby w imię odpo­wie­dzial­no­ści przed Ojcem świę­tym i Kościo­łem, a tak­że przed tymi, któ­rzy po nas przyj­dą zabrać osta­tecz­ny głos w spra­wie zasad­ni­czej, a spro­wo­ko­wa­nej przez Radio Mary­ja — mówił kard. Dzi­wisz. — Nie może­my być obo­jęt­ni na to, co się dzie­je i bez­kry­tycz­nie cze­kać na roz­wój wyda­rzeń — dodał.

Metro­po­li­ta kra­kow­ski pod­kre­ślił, że decy­zje muszą być pod­ję­te, by zacho­wać jed­ność Kościo­ła w Pol­sce. — Cho­dzi o zacho­wa­nie jed­no­ści wewnątrz wspól­no­ty kościel­nej. Jak mamy świa­tu uka­zy­wać jed­ność, sko­ro sami jeste­śmy podzie­le­ni? A prze­cież jed­ność jest naszą racją sta­nu. Jako bisku­pi powin­ni­śmy mówić języ­kiem Ewan­ge­lii, czy­li języ­kiem jed­no­czą­cym. Tyl­ko wte­dy świat nas pozna, gdy będzie­my sta­no­wi­li jed­no w klu­czo­wych spra­wach Kościo­ła — pod­kre­ślał kard. Dzi­wisz i doda­wał: “Nie cho­dzi tu tyl­ko o samą oso­bę dyrek­to­ra, lecz o naszą odpo­wie­dzial­ność za dusz­pa­ster­stwo, któ­re stop­nio­wo wymy­ka się spod kon­tro­li bisku­pów i prze­cho­dzi w inne ręce. Ina­czej mówiąc: cho­dzi o odpo­wie­dzial­ność za cały Kościół w Pol­sce! Nie może­my być obo­jęt­ni na to, co się dzie­je i bez­kry­tycz­nie cze­kać na roz­wój wyda­rzeń. Sami powin­ni­śmy ten pro­blem roz­wią­zać i odpo­wied­nio ukie­run­ko­wać! Jeste­śmy na pro­gu nie­bez­pie­czeń­stwa kry­zy­su – ktoś inny przej­mu­je decy­do­wa­nie o kie­run­ku dusz­pa­ster­stwa w Pol­sce”.

Całość prze­mó­wie­nia kard. Sta­ni­sła­wa Dzi­wi­sza na stro­nach inter­ne­to­wych “Rzecz­po­spo­li­tej”.

Komen­tarz

Teraz moż­na powie­dzieć już z dużą dozą pew­no­ści: wcze­śniej lub póź­niej pro­blem Radia Mary­ja zosta­nie roz­wią­za­ny. Kard. Sta­ni­sław Dzi­wisz, choć nie mówi zbyt wie­le, to jed­nak jest nie­zwy­kle sku­tecz­ny w zała­twia­niu spraw, na któ­rych mu zale­ży. A to ozna­cza, że ojciec Tade­usz Rydzyk ma pro­blem. Ktoś bowiem zamiast mówić o pro­ble­mie zde­cy­do­wał się go roz­wią­zać, a nawet wska­zał jak to zro­bić. I nie są to kolej­ne pomy­sły, jak zała­twić spra­wę, żeby jej nie zała­twić, ale kon­kret­na decy­zja, osta­tecz­na i prze­ci­na­ją­ca wszyst­kie wąt­pli­wo­ści. Ojciec Rydzyk i jego obroń­cy muszą się tak­że przy­go­to­wać na to, że teraz o wie­le trud­niej będzie im prze­ko­ny­wać, że atak na nich jest inspi­ro­wa­ny przez libe­ra­łów i maso­nów. No chy­ba, że zde­cy­du­ją się oni na udo­wa­nia­nie, że lide­rem tych śro­do­wisk jest naj­bliż­szy współ­pra­cow­nik Jana Paw­ła II.

Nie­ła­two też będzie dys­ku­to­wać z zarzu­ta­mi jakie przed­sta­wił cha­ry­zma­tycz­ne­mu zakon­ni­ko­wi, ale pośred­nio tak­że bisku­pom, kard. Sta­ni­sław Dzi­wisz. Nie są one bowiem poli­tycz­ne i próż­no doszu­ki­wać się w nich tro­ski o jed­no śro­do­wi­sko poli­tycz­ne. Wyra­sta­ją one raczej ze świa­do­mo­ści war­to­ści, o któ­rych hie­rar­cho­wie zapo­mi­nać nie mogą. Jed­ność Kościo­ła jest prze­cież war­to­ścią fun­da­men­tal­ną, od obro­ny któ­rej paste­rze odstą­pić nie mogą. Dzia­ła­nia, nawet naj­bar­dziej w zamy­śle ich auto­rów szla­chet­ne i słusz­ne, jeśli tyl­ko zaczy­na­ją jej szko­dzić powin­ny natych­miast być prze­rwa­ne lub zmo­dy­fi­ko­wa­ne. Rolą bisku­pów nie jest zaś cho­wa­nie gło­wy w pia­sek, ale decy­do­wa­nie i prze­wo­dze­nie.

Piszę to jed­nak ze świa­do­mo­ścią, że choć ujaw­nio­na przez “Rzecz­po­spo­li­tą” wypo­wiedź jest prze­ło­mo­wa, to nic na razie jesz­cze się w isto­cie nie wyda­rzy­ło. Zde­cy­do­wa­no wpraw­dzie, że ma powstać list do gene­ra­ła, ale nie wia­do­mo jesz­cze ani kto będzie go pisał, ani jak będzie on przyj­mo­wa­ny. Doświad­cze­nie uczy, że zazwy­czaj nawet naj­lep­sze listy są psu­te pod­czas pro­ce­su ich reda­go­wa­nia czy gło­so­wa­nia. Jed­nak nie­za­leż­nie od tego, czy list posta­nie czy nie, i jaka będzie jego treść jed­no moż­na powie­dzieć już bez więk­szych wąt­pli­wo­ści: toruń­ski redemp­to­ry­sta ma prze­ciw­ko sobie napraw­dę poważ­ne­go prze­ciw­ni­ka. I ma tego świa­do­mość nie tyl­ko on, ale i jego prze­ło­że­ni. A to ozna­cza, że zro­bią oni wszyst­ko, by zała­twić tę spra­wę. Nawet jeśli ceną za to będzie odwo­ła­nie ojca Rydzy­ka.

Jeśli decy­zja taka zosta­nie pod­ję­ta to będzie to tyl­ko pierw­szy krok na dro­dze uzdra­wia­nia rela­cji w Pol­sce. Póź­niej trze­ba będzie zająć się wyja­śnie­niem słu­cha­czy dla­cze­go doszło do odwo­ła­nia, poka­zać, że nie ozna­cza ono odrzu­ce­nia słu­cha­czy RM, ale tak­że, że nie było ono spo­wo­do­wa­ne wyłącz­nie naci­ska­mi zewnętrz­ny­mi. Sło­wem trze­ba będzie spra­wę do koń­ca wyja­śnić (nie tak, jak dzia­ło się to w przy­pad­ku abp. Juliu­sza Paet­za czy abp Sta­ni­sła­wa Wiel­gu­sa). Koniecz­ne będzie tak­że nowa odpo­wiedź na wyzwa­nia, na któ­re dotąd odpo­wia­da­ło RM. Mówił zresz­tą o tym kard. Dzi­wisz wzy­wa­jąc do podej­mo­wa­nia paster­skiej odpo­wie­dzial­no­ści przez bisku­pów.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.