Rock stał się chrześcijański
- 5 stycznia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Muzyka rockowa staje się muzyka chrześcijańską – uważa ks. Anders Kjaersig (duński Kościół Ludowy). Jego zdaniem gatunek ten ewoluował od odrzucenia wszelkich autorytetów, w tym Kościoła, aż po obecną sytuację, kiedy w piosenkach coraz częściej słychać język teologiczny. Zdaniem duchownego w duńskim rocku coraz częściej słychać takie zwroty i słowa, jak “kochaj bliźniego”, “życie”, “światło” czy “zbawienie”. Ks. Kjaersig: “Rock stał się chrześcijański. Ludzie, którzy […]
Muzyka rockowa staje się muzyka chrześcijańską – uważa ks. Anders Kjaersig (duński Kościół Ludowy). Jego zdaniem gatunek ten ewoluował od odrzucenia wszelkich autorytetów, w tym Kościoła, aż po obecną sytuację, kiedy w piosenkach coraz częściej słychać język teologiczny.
Zdaniem duchownego w duńskim rocku coraz częściej słychać takie zwroty i słowa, jak “kochaj bliźniego”, “życie”, “światło” czy “zbawienie”. Ks. Kjaersig: “Rock stał się chrześcijański. Ludzie, którzy kiedyś chcieli trzymać się z dala od wszystkiego, co święte, zaczęli modlić się do Boga. Ta myśl prowokuje. Kościół i teologia powinny śledzić te zmiany. Poprzez muzykę rockową można bowiem przekazać więcej myśli teologicznej do chrześcijan, niż jest to w stanie zrobić jakikolwiek kaznodzieja”.
Na zdjęciu okładka najnowszego albumu irlandzkiego zespołu U2 – “How To Dismantle An Atomic Bomb”. Rockmani z Dublina znani są z umieszczania w swoich piosenkach odniesień do religii (ostatni utwór na najnowszym albumie ma tytuł “Yahweh”).
Czytaj także: