Rydzyk jak betanki
- 7 lipca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Tadeusz Rydzyk nie chce wydawać akredytacji “liberalnym mediom” na XV. Pielgrzymkę Rodzin Radia Maryja na Jasną Górę. Poza układem toruńskiego koncernu, zgodę na transmisję otrzymał katowicki oddział TVP. Ojciec Rydzyk ostrzegł pielgrzymów przed “ludźmi z kamerami i mikrofonami”, a także na “przeróżne zachowania grup politycznych czy sekciarzy”. W Częstochowie odbywa się dwudniowa pielgrzymka Radia Maryja pod hasłem “Przypatrzmy się powołaniu naszemu”. Mamy nadzieję, iż na przyszłość, gdy będzie inaczej, gdy media […]
Tadeusz Rydzyk nie chce wydawać akredytacji “liberalnym mediom” na XV. Pielgrzymkę Rodzin Radia Maryja na Jasną Górę. Poza układem toruńskiego koncernu, zgodę na transmisję otrzymał katowicki oddział TVP. Ojciec Rydzyk ostrzegł pielgrzymów przed “ludźmi z kamerami i mikrofonami”, a także na “przeróżne zachowania grup politycznych czy sekciarzy”.
W Częstochowie odbywa się dwudniowa pielgrzymka Radia Maryja pod hasłem “Przypatrzmy się powołaniu naszemu”. Mamy nadzieję, iż na przyszłość, gdy będzie inaczej, gdy media będą rzetelnie, w prawdzie wykonywać swoją misję, wszystko może się zmienić – powiedział redemptorysta.
Komentarz
Gdyby istniała taka możliwość o. Rydzyk zabarykadowałby się pewnie na Jasnej Górze, aby spisek demoliberalnych, polskojęzycznych mediów i innych szatanów, nie wtargnął w sterylną przestrzeń “prawdy” natrętnie promowanej przez toruńską rozgłośnię i TV Trwam. Słowa dyrektora Radia Maryja uzasadniają pytanie, czym Rydzyk i jego najzacieklejsi wyznawcy różnią się od byłych sióstr betanek z Kazimierza Dolnego, które zabarykadowały się w klasztorze i od dwóch lat odmawiają opuszczenia jego murów? Otóż niczym! Także Rydzyk od dawna jest zabarykadowany w toruńskiej rozgłośni, w swoim świecie wymyślonych i realnych wrogów, w świecie, w którym liczy się tylko jeden głos – jego głos. To świat równie hermetyczny jak ten, w którym żyją ex-betanki. Wszystko w nim jest oczywiste. Podobnie jak na orwellowskim folwarku, jest tylko jeden wódz i to on decyduje, co jest prawdą, a co fałszem, co prawdą objawioną, a co spiskiem Złego. Niedawno katolicki publicysta Szymon Hołownia powiedział na antenie TVN, że do klasztoru nie należy wpuszczać komornika, ale psychiatrę, psychologa i egzorcystę. Słusznie! A co z Rydzykiem i jego armią? Ilu egzorcystów ma papież?
Ojciec Rydzyk ma nadzieję, że w przyszłości będzie mógł zrezygnować z embarga informacyjnego. Za to ja mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie w ogóle takiej potrzeby – że mało kto, może poza gromadką oddanych pretorianów, będzie w ogóle zainteresowany tym, co ma do powiedzenia o. Rydzyk. Nikt nie jest wieczny, także Radio Maryja.
Dariusz Bruncz
foto: wp.pl