Społeczeństwo

Senyszyn przeprasza za Kościół


Za Kościół oraz jego “bogac­two, bez­kar­ność, bez­i­de­owość, bez­dusz­ność i bez­czel­ność” prze­pra­sza na swo­im blo­gu posłan­ka LiD Joan­na Seny­szyn. — Prze­pra­szam za to, że doi pań­stwo i swo­ich wier­nych. Za to, że pobie­ra opła­ty za posłu­gi reli­gij­ne, a nawet udzie­la­nie sakra­men­tów. Za to, że zamiast ewan­ge­li­zo­wać w ramach swo­jej misji, bie­rze pie­nią­dze z budże­tu pań­stwa. Prze­pra­szam za to, że Kościół zapo­mniał o miło­ści bliź­nie­go i nie ma wyro­zu­mia­ło­ści dla ludz­kich grze­chów. Za to, że ukry­wa i baga­te­li­zu­je afe­ry z udzia­łem duchow­nych. […]


Za Kościół oraz jego “bogac­two, bez­kar­ność, bez­i­de­owość, bez­dusz­ność i bez­czel­ność” prze­pra­sza na swo­im blo­gu posłan­ka LiD Joan­na Seny­szyn.

- Prze­pra­szam za to, że doi pań­stwo i swo­ich wier­nych. Za to, że pobie­ra opła­ty za posłu­gi reli­gij­ne, a nawet udzie­la­nie sakra­men­tów. Za to, że zamiast ewan­ge­li­zo­wać w ramach swo­jej misji, bie­rze pie­nią­dze z budże­tu pań­stwa. Prze­pra­szam za to, że Kościół zapo­mniał o miło­ści bliź­nie­go i nie ma wyro­zu­mia­ło­ści dla ludz­kich grze­chów. Za to, że ukry­wa i baga­te­li­zu­je afe­ry z udzia­łem duchow­nych. Prze­pra­szam, że Kościół, z pomo­cą pod­da­nych sobie pra­wi­co­wych poli­ty­ków, uczy­nił naszą Ojczy­znę Kle­chi­sta­nem — pisze posłan­ka LiD.


Komen­tarz


Posłan­ka Joan­na Seny­szyn posta­no­wi­ła prze­pro­sić. Nie, nie za komu­nę, nie za Rywin­lan­dię i nawet nie za swo­je nie­roz­trop­ne nie­kie­dy wypo­wie­dzi. Za takie rze­czy posłan­ka Seny­szyn prze­pra­szać nie musi. Za to nale­ża­ło­by lewi­cy podzię­ko­wać, z wdzięcz­no­ścią przy­jąć i cie­szyć się z chwa­leb­nej prze­szło­ści. Prze­pra­szać trze­ba za Kościół, i tak wła­śnie posłan­ka zro­bi­ła. A dokład­niej prze­pro­si­ła za „to, że – jak napi­sa­łam kil­ka lat temu — [Kościół] jest pięć razy be. Boga­ty, bez­kar­ny, bez­i­de­owy, bez­dusz­ny i bez­czel­ny”…


Cóż – tak jakoś dotych­czas było, że prze­pra­szać moż­na za coś lub kogoś, z kim ma się coś wspól­ne­go. A co wspól­ne­go z Kościo­łem ma posłan­ka Seny­szyn, nie wia­do­mo. Jej poglą­dy umiej­sca­wia­ją ją dale­ko poza wspól­no­tą wie­rzą­cych, więc i jej prze­pro­si­ny są mniej wię­cej tyle war­te, ile jej dia­gno­zy sytu­acji w Koście­le. Posłan­ka mogła­by nato­miast – jako dzia­łacz­ka lewi­cy – prze­pro­sić za Bie­ru­ta, Gomuł­kę, Gier­ka i Jaru­zel­skie­go. Za poli­tycz­ne mor­dy jakich dopu­ści­li się jej ide­owi sojusz­ni­cy w prze­szło­ści, a tak­że za wstyd jaki przy­no­sił pań­stwu Kwa­śniew­ski. Wte­dy jej dekla­ra­cje mia­ły­by jakie­kol­wiek zna­cze­nie, wów­czas moż­na­by jej doce­nić. Podob­nie doce­nić by moż­na posłan­ke Seny­szyn, gdy­by zechcia­ła ona prze­pro­sić za swo­ją „jeden razy g…” (brak mądro­ści, by posłu­żyć się okre­śle­niem miłym dla pań).


A tak – gdy posłan­ka Seny­szyn prze­pra­sza za Kościół – to moż­na to trak­to­wać wyłącz­nie jako pró­bę zbi­cia kapi­ta­li­ku poli­tycz­ne­go. Pró­bę zresz­tą raczej ska­za­ną na nie­po­wo­dze­nie, bo choć w Pol­sce nie bra­ku­je czy­tel­ni­ków „Fak­tów i mitów” czy „Nie” — to jed­nak jest ich zbyt mało, by zdo­być wła­dzę. Prze­ko­na­ła się o tym nazbyt bole­śnie Anty­kle­ry­kal­na Par­tia Postę­pu Racja, wege­tu­ją­ca gdzieś na mar­gi­ne­sie. I sądzę, że posłan­ka Seny­szyn o tym wie, jeśli więc wyga­du­je swo­je bzdu­ry to głów­nie po to, by zna­leźć się w mediach. I jak Doda robi to opo­wia­da­jąc o roz­wo­dzie z Rad­kiem Maj­da­nem, tak posłan­ka Seny­szyn prze­pra­sza­jąc za Kościół. Poziom pozo­sta­je ten sam.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.