Społeczeństwo

Shuang Shuying — chrześcijanka prześladowana w Chinach


Shu­ang Shuy­ing, 77-let­nia Chin­ka, prze­ży­ła wie­le trud­nych chwil: była świad­kiem roz­strze­la­nia swo­je­go ojca przez komu­ni­stów, a jej mąż spę­dził w wię­zie­niu 20 lat jako „kontr­re­wo­lu­cjo­ni­sta”. Przy­mu­sza­no ją wte­dy do roz­wo­du, a ponie­waż nie ule­gła namo­wom, zosta­ła za karę publicz­nie upo­ko­rzo­na — roze­bra­na do naga i pobi­ta. Jest chrze­ści­jan­ką od 15 lat. Mili­cja czę­sto nacho­dzi­ła jej miesz­ka­nie, a człon­ko­wie rodzi­ny byli wie­lo­krot­nie bici. Ostat­nio jej dom zbu­rzo­no, aby „zro­bić […]


Shu­ang Shuy­ing, 77-let­nia Chin­ka, prze­ży­ła wie­le trud­nych chwil: była świad­kiem roz­strze­la­nia swo­je­go ojca przez komu­ni­stów, a jej mąż spę­dził w wię­zie­niu 20 lat jako „kontr­re­wo­lu­cjo­ni­sta”. Przy­mu­sza­no ją wte­dy do roz­wo­du, a ponie­waż nie ule­gła namo­wom, zosta­ła za karę publicz­nie upo­ko­rzo­na — roze­bra­na do naga i pobi­ta. Jest chrze­ści­jan­ką od 15 lat. Mili­cja czę­sto nacho­dzi­ła jej miesz­ka­nie, a człon­ko­wie rodzi­ny byli wie­lo­krot­nie bici. Ostat­nio jej dom zbu­rzo­no, aby „zro­bić miej­sce” na obiek­ty olim­pij­skie, a miesz­kań­ców prze­nie­sio­no do obo­zu na wsi.

W stycz­niu 2007 r., pro­te­stu­jąc prze­ciw­ko łama­niu praw czło­wie­ka, Shu­ang razem z synem bra­ła udział w poko­jo­wej mani­fe­sta­cji przy olim­pij­skim kom­plek­sie hote­lo­wym. Zosta­ła wte­dy bru­tal­nie pobi­ta przez pekiń­ską mili­cję, a po kil­ku dniach aresz­to­wa­na, gdy dowia­dy­wa­ła się o losy zatrzy­ma­ne­go syna.


Shu­ang ska­za­no na dwa lata wię­zie­nia. Mimo bar­dzo złe­go sta­nu jej zdro­wia – Shu­ang cier­pi na cukrzy­cę i nad­ci­śnie­nie – pozba­wia­no ją snu. Począt­ko­wo dzie­li­ła jed­no­oso­bo­wą celę z dwie­ma inny­mi kobie­ta­mi. Przez ponad 5 mie­się­cy bli­scy nie mogli jej odwie­dzać. Ze wzglę­du na utra­tę 1/3 wagi cia­ła oraz dra­ma­tycz­ne osła­bie­nie wzro­ku prze­nie­sio­no ją do wię­zien­ne­go szpi­ta­la.


Głos Prze­śla­do­wa­nych Chrze­ści­jan ape­lu­je o wysy­ła­nie listów lub kar­tek do Shu­ang. Kart­ki i listy przy­cho­dzą­ce do więź­nia są sygna­łem dla nie­go, że jest ktoś, kto wie o jego losie. To poma­ga prze­trwać. Co wię­cej, dzie­siąt­ki, set­ki, a cza­sa­mi tysią­ce prze­sy­łek są też waż­nym zna­kiem dla straż­ni­ków i innych pra­cow­ni­ków wię­zie­nia — komuś nie jest obo­jęt­ny los więź­niów, ktoś mógł­by dopo­mi­nać się zna­le­zie­nia win­nych, gdy­by więź­niom sta­ła się krzyw­da. Zain­te­re­so­wa­nie opi­nii mię­dzy­na­ro­do­wej czę­sto powo­du­je, że wię­zień jest lepiej trak­to­wa­ny: bywa, że prze­sta­je być tor­tu­ro­wa­ny, dosta­je koc, lep­sze jedze­nie itp.


Głos Prze­śla­do­wa­nych Chrze­ści­jan zachę­ca do wysy­ła­nia listów na adres wię­zie­nia i wspar­cie Li sło­wa­mi soli­dar­no­ści i nadziei. Dla uła­twie­nia orga­ni­za­cja zamiesz­cza na swo­ich stro­nach przy­kła­do­we listy.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.