Shuang Shuying — chrześcijanka prześladowana w Chinach
- 24 lutego, 2008
- przeczytasz w 2 minuty
Shuang Shuying, 77-letnia Chinka, przeżyła wiele trudnych chwil: była świadkiem rozstrzelania swojego ojca przez komunistów, a jej mąż spędził w więzieniu 20 lat jako „kontrrewolucjonista”. Przymuszano ją wtedy do rozwodu, a ponieważ nie uległa namowom, została za karę publicznie upokorzona — rozebrana do naga i pobita. Jest chrześcijanką od 15 lat. Milicja często nachodziła jej mieszkanie, a członkowie rodziny byli wielokrotnie bici. Ostatnio jej dom zburzono, aby „zrobić […]
Shuang Shuying, 77-letnia Chinka, przeżyła wiele trudnych chwil: była świadkiem rozstrzelania swojego ojca przez komunistów, a jej mąż spędził w więzieniu 20 lat jako „kontrrewolucjonista”. Przymuszano ją wtedy do rozwodu, a ponieważ nie uległa namowom, została za karę publicznie upokorzona — rozebrana do naga i pobita. Jest chrześcijanką od 15 lat. Milicja często nachodziła jej mieszkanie, a członkowie rodziny byli wielokrotnie bici. Ostatnio jej dom zburzono, aby „zrobić miejsce” na obiekty olimpijskie, a mieszkańców przeniesiono do obozu na wsi.
W styczniu 2007 r., protestując przeciwko łamaniu praw człowieka, Shuang razem z synem brała udział w pokojowej manifestacji przy olimpijskim kompleksie hotelowym. Została wtedy brutalnie pobita przez pekińską milicję, a po kilku dniach aresztowana, gdy dowiadywała się o losy zatrzymanego syna.
Shuang skazano na dwa lata więzienia. Mimo bardzo złego stanu jej zdrowia – Shuang cierpi na cukrzycę i nadciśnienie – pozbawiano ją snu. Początkowo dzieliła jednoosobową celę z dwiema innymi kobietami. Przez ponad 5 miesięcy bliscy nie mogli jej odwiedzać. Ze względu na utratę 1/3 wagi ciała oraz dramatyczne osłabienie wzroku przeniesiono ją do więziennego szpitala.
Głos Prześladowanych Chrześcijan apeluje o wysyłanie listów lub kartek do Shuang. Kartki i listy przychodzące do więźnia są sygnałem dla niego, że jest ktoś, kto wie o jego losie. To pomaga przetrwać. Co więcej, dziesiątki, setki, a czasami tysiące przesyłek są też ważnym znakiem dla strażników i innych pracowników więzienia — komuś nie jest obojętny los więźniów, ktoś mógłby dopominać się znalezienia winnych, gdyby więźniom stała się krzywda. Zainteresowanie opinii międzynarodowej często powoduje, że więzień jest lepiej traktowany: bywa, że przestaje być torturowany, dostaje koc, lepsze jedzenie itp.
Głos Prześladowanych Chrześcijan zachęca do wysyłania listów na adres więzienia i wsparcie Li słowami solidarności i nadziei. Dla ułatwienia organizacja zamieszcza na swoich stronach przykładowe listy.