Słowacy bronią pastora skazanago za krytykę homoseksualizmu
- 12 sierpnia, 2004
- przeczytasz w 3 minuty
Jak już informowaliśmy na stronach EAI, na miesiąc więzienia skazał szwedzki sąd rejonowy w Kalmarze zielonoświątkowego pastora Ake Greena za “nawoływanie do nienawiści przeciwko grupie społecznej w oparciu o jej orientacje seksualną” . Duchowny stwierdził, że homoseksualizm jest “nienormalnym, straszliwym rakiem na ciele społeczeństwa”. Był to pierwszy wyrok za łamanie obowiązującego od dwóch lat prawa traktującego podburzanie przeciwko osobom o orientacji homoseksualnej identycznie jak dyskryminowanie mniejszości narodowych i szerzenie […]
Jak już informowaliśmy na stronach EAI, na miesiąc więzienia skazał szwedzki sąd rejonowy w Kalmarze zielonoświątkowego pastora Ake Greena za “nawoływanie do nienawiści przeciwko grupie społecznej w oparciu o jej orientacje seksualną” . Duchowny stwierdził, że homoseksualizm jest “nienormalnym, straszliwym rakiem na ciele społeczeństwa”. Był to pierwszy wyrok za łamanie obowiązującego od dwóch lat prawa traktującego podburzanie przeciwko osobom o orientacji homoseksualnej identycznie jak dyskryminowanie mniejszości narodowych i szerzenie nienawiści.
Pastor w swoim kazaniu skrytykował związki homoseksualne, mówił także o wszelkich dewiacjach seksualnych — “Pan wie, że seksualnie zdeformowani ludzie będą zdolni nawet gwałcić zwierzęta, które są narażone przez popęd ludzki”. Pastor stwierdził też, że rosnącym problemem w Szwecji jest sodomia, ale nie tylko homoseksualiści są jej winni.
Wyraził też przekonanie, że orientacja homoseksualna to nie cecha wrodzona, tylko sprawa wyboru. Podkreślił też, że nie występuje przeciwko konkretnym homoseksualistom, ale przeciwko samemu zjawisku.
- Władze chcą, żebyśmy milczeli. Ale my mamy wszelkie powody, by uczestniczyć w społecznej debacie — zadeklarował pastor.
Sąd rejonowy podkreślił w uzasadnieniu wyroku, że wynikające z ustaw prawa homoseksualistów do poszanowania ich godności są ważniejsze od prawa Ake Greena do obraźliwego wypowiadania się na ich temat, nawet jeśli czyni to w imię swych przekonań religijnych.
Pastor Green nie zaprzeczył swoim słowom przed sadem. Oświadczył, że w kazaniu chodziło mu o przedstawienie biblijnego poglądu na współżycie osób jednej płci, a nie o pogardzanie homoseksualistami. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. W wywiadzie dla szwedzkiej gazety “Nya Dagen” Green zapowiedział, że się od niego odwoła. Wielu duchownych z całej Szwecji zapewnia go o swoim poparciu.
Środowiska homoseksualistów wyraziły zadowolenie z wyroku. — Wolność religijna nie może być wykorzystywana do prześladowania ludzi — stwierdził po wyroku Soren Andersson, przewodniczący szwedzkiej Federacji na rzecz praw homo, bi i transseksualistów.
W obronie duchownego wystąpili chrześcijańscy demokraci na Słowacji. Słowacki minister spraw wewnętrznych Vladimir Palko rozmawiał o tej sprawie 13 lipca z ambasadorem Królestwa Szwecji w Bratysławie. Słowacki minister uznał wyrok za polityczny. Jego zdaniem po raz pierwszy w najnowszej historii demokratycznej Europy skazano duchownego za to, co mówił w kazaniu.
- Powiedziałem pani ambasador, że Słowacja ma długoletnie doświadczenia z zamykaniem księży, ale mamy także doświadczenia związane z ich rehabilitacja. Królestwo Szwecji jak na razie doświadczyło tylko tego pierwszego — oświadczył dziennikarzom po spotkaniu z ambasador Szwecji Cecilia Julin, zaznaczając, że przypadek szwedzki może pomoc Słowakom zrozumieć, dlaczego KDH sprzeciwiał się przyjęciu tzw. ustawy antydyskryminacyjnej, forsowanej przez UE.
- Argumentacja sadu, ze kazanie przeciwko grzechowi jest poniżaniem grzeszników, jest absurdalna i kłamliwa — oświadczył prezes Ruchu Chrzescijansko-Demokratycznego (KDH) a zarazem przewodniczący słowackiego parlamentu Pavol Hrusovsky, wedle, którego skazanie 63-letniego duchownego to wyraźne naruszenie praw człowieka i wolności słowa.
- Czym jest wolność religijna, jeśli nie można dyskutować o tym, co jest moralne, a co niemoralne? — pytał komentując wyrok Hrusovsky i zapowiedział, że w imieniu KDH wystosuje w tej sprawie list do przewodniczącego szwedzkiego parlamentu.
- W Europie zaczynają ludzi zamykać w wiezieniu za ich poglądy, a to jest niczym rewolucja. Zapewniam państwa, że 7 listopada 1917 r. tez niewiele osób sobie uświadamiało, co się zaczyna — ostrzegał na konferencji prasowej minister Palko.
Socjolog Lubomir Faltan stwierdził na łamach dziennika “Pravda”, że wystąpienie KDH w obronie szwedzkiego duchownego jest elementem kampanii, w której partia ta zamierza doprowadzić do referendum i walczyć o odrzucenie eurokonstytucji przez Słowację.