Strategiczny sojusz Putina i Cerkwi
- 25 lipca, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
10 intelektualistów rosyjskich, w tym dwóch laureatów Nagrody Nobla, napisało list do prezydenta Władimira Putina, w którym ostro skrytykowali rosnące wpływy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Naukowcy zarzucają Cerkwi, że szkodzi rozwojowi kraju oraz próbuje zdobyć wpływy polityczne takie, jakie Kościół prawosławny miał przed rewolucją październikową. O sprawie informuje dzisiejsze wydanie “Dziennika”. Według “Dziennika” w otoczeniu prezydenta znajduje się wiele polityków, którzy sprzyjają Cerkwi. Sam […]
10 intelektualistów rosyjskich, w tym dwóch laureatów Nagrody Nobla, napisało list do prezydenta Władimira Putina, w którym ostro skrytykowali rosnące wpływy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Naukowcy zarzucają Cerkwi, że szkodzi rozwojowi kraju oraz próbuje zdobyć wpływy polityczne takie, jakie Kościół prawosławny miał przed rewolucją październikową. O sprawie informuje dzisiejsze wydanie “Dziennika”.
Według “Dziennika” w otoczeniu prezydenta znajduje się wiele polityków, którzy sprzyjają Cerkwi. Sam Putin i jefgo najbliżsi współpracownicy regularnie pojawiają się na Boskiej Liturgii i demonstrują swoje przywiązanie do prawosławia. Bez wątpienia i Cerkiew i Putin mają wymierne korzyści z sojuszu między “tronem i ołtarzem”, szczególnie po niedawnym pojednaniu Patriarchatu Moskiewskiego z Cerkwią Zagraniczną. Cerkiew doskonale wypełnia ideologiczną pustkę po upadku komunizmu, a to jest na rękę Putinowi, ponieważ Kościół zawsze wspierał Kreml w najistotniejszych sprawach.