Świątynia Opatrzności potrzebuje 35 milionów
- 23 czerwca, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
1 lipca br. może być wstrzymana budowa Świątyni Opatrzności Bożej. Zastój może potrwać lata. Na jej dokończenie brakuje ok. 35 milionów złotych — informuje dzisiejszy “Dziennik”. O możliwości zawieszenia prac pisał już wcześniej “Gość Niedzielny”. Fundacja finansująca projekt utrzymuje się z datków wiernych, a te nie wystarczają, ponieważ wierni sceptycznie podchodzą do gigantycznej świątyni. Pieniędzy na kontynuowanie prac nie może przekazać archidiecezja warszawska. Zwiększające się opóźnienia […]
1 lipca br. może być wstrzymana budowa Świątyni Opatrzności Bożej. Zastój może potrwać lata. Na jej dokończenie brakuje ok. 35 milionów złotych — informuje dzisiejszy “Dziennik”. O możliwości zawieszenia prac pisał już wcześniej “Gość Niedzielny”. Fundacja finansująca projekt utrzymuje się z datków wiernych, a te nie wystarczają, ponieważ wierni sceptycznie podchodzą do gigantycznej świątyni.
Pieniędzy na kontynuowanie prac nie może przekazać archidiecezja warszawska. Zwiększające się opóźnienia w budowie Świątyni Opatrzności Bożej to przede wszystkim porażka prymasa Polski, kardynała Józefa Glempa, dla którego budowa ta stała się symbolem jego posługi.
Z przyczyn prawnych fundacja nie mogła otrzymać 40 milionów złotych obiecanych jej przez obecny rząd. Budżet państwa nie może finansować budowy obiektów sakralnych. Posłowie chcieli ominąć ten przepis, przekazując pieniądze na Centrum im. Jana Pawła II, które miało być placówką kulturalną w ramach Świątyni. Problem polega jednak na tym, że statut fundacji nie zawiera zapisów, dotyczących działań na rzecz kultury stąd i ten wybieg się nie powiódł. Przekazanie pieniędzy utrudniają równiez posłowie lewicy, którzy skarżyli dotację do Trybunału Konstytucyjnego.