Społeczeństwo

Szopka księdza prałata


W tym roku nie było szop­ki ks. pra­ła­ta Hen­ry­ka Jan­kow­skie­go. Ale nie mogło prze­cież zabrak­nąć sła­wet­ne­go duchow­ne­go w mediach. Więc zamiast szo­ku­ją­cych sym­bo­li w tele­wi­zjach poja­wił się on sam we wła­snej oso­bie z infor­ma­cją, że powo­ła w War­sza­wie Insty­tut im. ks. Hen­ry­ka Jan­kow­skie­go. Ks. Jan­kow­ski pod­kre­śla, że zakła­da­ny przez nie­go insty­tut będzie fun­da­cją finan­so­wa­ną przez pry­wat­nych dar­czyń­ców, w tym przed­sta­wi­cie­li Polo­nii. Uda­ło już się zebrać nie­zbęd­ny kapi­tał na roz­po­czę­cie dzia­łal­no­ści. Pierw­szym jej dzia­ła­niem będzie wysta­wie­nie dwu­me­tro­we­go […]


W tym roku nie było szop­ki ks. pra­ła­ta Hen­ry­ka Jan­kow­skie­go. Ale nie mogło prze­cież zabrak­nąć sła­wet­ne­go duchow­ne­go w mediach. Więc zamiast szo­ku­ją­cych sym­bo­li w tele­wi­zjach poja­wił się on sam we wła­snej oso­bie z infor­ma­cją, że powo­ła w War­sza­wie Insty­tut im. ks. Hen­ry­ka Jan­kow­skie­go.

Ks. Jan­kow­ski pod­kre­śla, że zakła­da­ny przez nie­go insty­tut będzie fun­da­cją finan­so­wa­ną przez pry­wat­nych dar­czyń­ców, w tym przed­sta­wi­cie­li Polo­nii. Uda­ło już się zebrać nie­zbęd­ny kapi­tał na roz­po­czę­cie dzia­łal­no­ści. Pierw­szym jej dzia­ła­niem będzie wysta­wie­nie dwu­me­tro­we­go popier­sia ks. Jan­kow­skie­go w miej­scu jego uro­dze­nia.


Fun­da­cja, poza upa­mięt­nia­niem zasług ks. Jan­kow­skie­go, ma zaj­mo­wać się upa­mięt­nia­niem zasług ducho­wień­stwa w wal­ce z komu­ni­zmem. — Pomysł na utwo­rze­nie insty­tu­tu wynikł z potrze­by doku­men­to­wa­nia zasług ducho­wień­stwa w odzy­ski­wa­niu wol­no­ści przez Pol­skę w okre­sie PRL, a szcze­gól­nie w latach 80. Dla przy­kła­du, dzia­łal­ność w tej mie­rze księ­dza Hen­ry­ka Jan­kow­skie­go jest sys­te­ma­tycz­nie zapo­mi­na­na i pomi­ja­na — pod­kre­śla pre­zes insty­tu­tu Mariusz Olcho­wik.


Pierw­szą publi­ka­cją Insty­tu­tu księ­dza Jan­kow­skie­go, inau­gu­ru­ją­cą jego dzia­łal­ność, będą pamięt­ni­ki b. pro­bosz­cza Bazy­li­ki Mariac­kiej w Gdań­skiej do poło­wy lat 70. Józe­fa Zato­ra- Przy­toc­kie­go. Był on dzie­ka­nem kor­pu­su Armii Kra­jo­wej Okrę­gu Kra­ków. Po woj­nie prze­śla­do­wa­ny i ska­za­ny przez wła­dze komu­ni­stycz­ne na karę sied­miu lat wię­zie­nia.


Książ­ki poświę­co­ne zasłu­gom pol­skie­go kle­ru w wal­ce o nie­pod­le­głość kra­ju Insty­tut księ­dza Jan­kow­skie­go ma zamiar wyda­wać raz w mie­sią­cu. Pla­ców­ka będzie też orga­ni­zo­wać kon­fe­ren­cje nauko­we i wykła­dy.


Cele nowej fun­da­cji trud­no odrzu­cić. Zasłu­gi wie­lu pol­skich duchow­nych (w tym tak­że same­go księ­dza pra­ła­ta) w wal­ce o god­ność Pol­ski i Pola­ków oraz o nie­pod­le­głość są bez­spor­ne. I rze­czy­wi­ście czę­sto o nich zapo­mi­na­my. Dla­te­go szko­da, że tę szczyt­ną ideę sam jej pomy­sło­daw­ca ośmie­sza i poni­ża. Nada­nie insty­tu­to­wi wła­sne­go imie­nia czy pomysł, by jed­nym z pierw­szych jego dzia­łań uczy­nić wybu­do­wa­nie wła­sne­go pomni­ka — trud­no bowiem potrak­to­wać ina­czej, niż jako dow­cip, hap­pe­ning czy szop­kę.


A prze­cież moż­na było to zro­bić zupeł­nie ina­czej. Powo­łu­jąc Insty­tut ks. Jerze­go Popie­łusz­ki czy Pry­ma­sa Tysiąc­le­cia. Ich zasłu­gi też są bez­spor­ne, a nie cią­ży na nich odium konk­tro­wer­syj­no­ści, jakie już w wol­nej Rzecz­po­spo­li­tej przy­jął na sie­bie ks. Jan­kow­ski. Tyle, że wte­dy to nie On — były pro­boszcz para­fii św. Bry­gi­dy — stał­by w świe­tle kamer. Nie o nim, a o innych by się mówi­ło.


I wła­śnie to poka­zu­je, że w całej tej spra­wie nie cho­dzi o pamięć, o histo­rię czy tra­dy­cję, nie cho­dzi nawet o pol­skość, a o to, by ks. pra­łat pobył w świe­tle kamer. By znów o nim mówio­no… Smut­ne to, i strasz­ne.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.