T. Rydzyk — zawód: polityk i oligarcha (w sutannie)
- 20 września, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
O. Tadeusz Rydzyk zażądał od Platformy Obywatelskiej (PO), aby przeprosiła go za wykorzystanie jego wizerunku w spocie wyborczym, w którym PO przypomina słowa Rydzyka o Marii Kaczyńskiej, krytykując rządzącą partię, że nierówno traktuje wszystkich wobec prawa. Redemptorysta uważa, że jego wizerunek wykorzystano bez jego wiedzy i domaga się wycofania reklamówki. Donald Tusk, przewodniczący PO, argumentuje, że o. Rydzyk jest częścią układu władzy i biznesu, a poprzez swoje bezpośrednie zaangażowanie […]
O. Tadeusz Rydzyk zażądał od Platformy Obywatelskiej (PO), aby przeprosiła go za wykorzystanie jego wizerunku w spocie wyborczym, w którym PO przypomina słowa Rydzyka o Marii Kaczyńskiej, krytykując rządzącą partię, że nierówno traktuje wszystkich wobec prawa. Redemptorysta uważa, że jego wizerunek wykorzystano bez jego wiedzy i domaga się wycofania reklamówki.
Donald Tusk, przewodniczący PO, argumentuje, że o. Rydzyk jest częścią układu władzy i biznesu, a poprzez swoje bezpośrednie zaangażowanie w rozgrywki partyjne i udział w biznesie, stał się prawdziwym oligarchą i politykiem, przez co podlega osądowi publicznemu.
Komentarz
Dzisiejszy numer “Dziennika” przynosi dobrą wiadomość – o. Rydzyk ma przestać politykować. Bez względu na to, czy jest to informacja prawdziwa, czy nie, jest z pewnością dobra, gdyż stwarza namiastkę normalności, polegającej na zdrowym rozdziale Kościoła i państwa – zapowiada i stwarza podstawy do nadziei, że układ Radia Maryja i Prawa i Sprawiedliwości (PiS)zostanie rozbity lub przynajmniej nieco przyhamowany.
Przyjmując nawet optymistyczny wariant trudno jednak zapomnieć o dotychczasowej kampanii partyjnictwa prowadzonej na antenie Radia Maryja i cynicznych wypowiedziach polityków PiS‑u nt. rozgłośni redemptorystów i jej założycielu.
Nie jest tajemnicą, że bracia Kaczyńscy nie pałają zbytnią sympatią do Rydzyka, a układ polityczno-oligarchiczny, jaki zbudowali wokół toruńskiego radia pokazuje, do jakich anomalii posunął się postulat tzw. rewolucji moralnej tzw. IV RP. O tym trzeba głośno mówić w porę i nie w porę – zarówno w okresie kampanii wyborczej, jak i długo po niej, aby nikt już nie manipulował chrześcijaństwem dla doraźnych partyjnych celów.
Rację ma Tusk, że Rydzyk nie jest nietykalny i że poprzez umoczenie w bieżącą politykę posiada dokładnie taki sam status jak Renata Beger. Co więcej, jest medialnym oligarchą, który nieprzerwanie od kilkunastu lat umiejętnie, co z przykrością przyznaję, kształtuje myślenie wielu Polaków, powiększając ich krzywdę. Stąd też żądania Rydzyka można uznać za kolejny przejaw cynizmu, jednak chyba nikt nie jest zaskoczony…
Dariusz Bruncz
:: Ekumenizm.pl: PiS liczy na biskupów