Tom Cruise, jego mama i scjentologowie
- 20 sierpnia, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Znany aktor amerykański Tom Cruise, obiekt westchnień niezliczonych zastępów fanów kina akcji, udzielił ostatnio wywiadu magazynowi RollingStone. Tom Cruise nigdy nie ukrywał swojej przynależności do sekty scjentologów, a redaktorów czasopisma zaprosił na wywiad do Celebrity Center w Los Angeles, centrali scjentologów. Chcecie poznać moją mamusię? – spytał Cruise dziennikarzy. Mary Lee Cruise pracuje w biurze prezydenta Celebrity Center. Jak sama mówi jest […]
Znany aktor amerykański Tom Cruise, obiekt westchnień niezliczonych zastępów fanów kina akcji, udzielił ostatnio wywiadu magazynowi RollingStone. Tom Cruise nigdy nie ukrywał swojej przynależności do sekty scjentologów, a redaktorów czasopisma zaprosił na wywiad do Celebrity Center w Los Angeles, centrali scjentologów. Chcecie poznać moją mamusię? – spytał Cruise dziennikarzy.
Mary Lee Cruise pracuje w biurze prezydenta Celebrity Center. Jak sama mówi jest praktykującą katoliczką i uważa, że jej wyznanie nie kłóci się z przynależnością do scjentologów: “Myślę, że Jezus chciał, żebym tutaj była, ale zdaje sobie sprawę z tego, że mój Kościół tego nie akceptuje” – mówi matka słynnego aktora.
Pani Cruise skończyła właśnie kurs o nazwie “Droga do Szczęśliwości” i przyznaje, że wiele się nauczyła. A ja myślałam, że do tej pory byłam szczęśliwa – dodaje.
Tom Cruise przyłączył się do scjenotlogów jeszcze w latach 80-tych. Jak sam mówi uczynił to dlatego, ponieważ scjentologowie pomogli mu pozbyć się problemu dysleksji. Wkrótce po jego konwersji do sekty w ślad za nim podążyły jego trzy siostry. Mama przez bardzo długi okres czasu stawiała opór, lecz po tym, jak przeżyła “pewne rzeczy” (some things) ustąpiła.
Tom Cruise bardzo poważnie traktuje scjentologów i to mimo problemów w życiu osobistym (dwa nieudane małżeństwa z Nicole Kidmann i Penelope Cruz) oraz zawodowym. Chwali scjentologów za zwalczanie narkomanii, resocjalizację skazanych oraz za szeroką ofertę programów edukacyjnych. Wiem, że są ludzie, którzy nie lubią scjentologów. Jeśli tak jest, to … ich – mówi Cruise, używając najsłynniejszego angielskiego czasownika na “f…” Podczas spotkania rozgniewany Cruise kilkakrotnie pokazuje palcem wskazującym na wyimaginowanego wrogai broniąc scjentologów powtarza kilkakrotnie słynne “f… them.”