Watykan — Argentyna: rewizja umów z powodu kamienia młyńskiego u szyi
- 31 marca, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Echa afery wokół biskupa Antonio Baseotto (na zdj.)nie milkną. Wszyscy pamiętają jego wypowiedź pod adresem ministra zdrowia Ginesa Gonzaleza Garcii, że ów wart jest wrzucenia w morze z kamieniem młyńskim u szyi, za popieranie aborcji. Biskup nie stracił jednak, jak zapowiadał argentyński rząd, licencji na pełnienie funkcji ordynariusza polowego. Obecnie natomiast Watykan domaga się specjalnych oświadczeń od rządu w sprawie przestrzegania wolności religijnej w kraju.Na początku minionego tygodnia episkopat […]
Echa afery wokół biskupa Antonio Baseotto (na zdj.)nie milkną. Wszyscy pamiętają jego wypowiedź pod adresem ministra zdrowia Ginesa Gonzaleza Garcii, że ów wart jest wrzucenia w morze z kamieniem młyńskim u szyi, za popieranie aborcji. Biskup nie stracił jednak, jak zapowiadał argentyński rząd, licencji na pełnienie funkcji ordynariusza polowego. Obecnie natomiast Watykan domaga się specjalnych oświadczeń od rządu w sprawie przestrzegania wolności religijnej w kraju.
Na początku minionego tygodnia episkopat zwrócił się do rządu o pisemne oświadczenie, że władze zamierzają przestrzegać swobód religijnych. W tej chwili także Watykan domaga się takiej deklaracji. Argentyński sekretarz stanu do spraw wyznań, Guillermo Oliveri podkreśla, że jego pragnieniem jest „przyjacielskie” przedyskutowanie problemu. Domaga się jednak dokładnej rewizji umów zawartych w poprzednich latach pomiędzy Stolicą Apostolską a Argentyną. Jego zdaniem porozumienia te zawieranie były częstokroć przez rządy tymczasowe i należy przyjrzeć się im ze szczególna uwagą.
Argentyński sekretarz stanu do spraw wyznań podkreślił także swoje ubolewanie nad opinią wyrażoną w tej sprawie przez arcybiskupa Carmelo Giaquintę. Ordynariusz Resistencii, który odpowiedzialny jest za sprawy społeczne w episkopacie, stwierdził, że to szaleństwo popycha rząd do przewracania do góry nogami relacji państwo-Kościół.