Wiara jak hobby
- 19 stycznia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Tłumaczenie spadku liczby wiernych aferą w Diecezji St Pölten jest niesłuszne. Stawianie St Pölten jako przykładu wyjaśniającego ten fenomen jest z jednej strony typowe dla Kościoła i od 15 lat tak właśnie jest praktykowane, ale z drugiej takie wyjaśnienie jest zbyt proste i sterylne – powiedział w wywiadzie dla gazety Standard dziekan Fakultetu Teologii Katolickiej w Innsbrucku Józef Niewiadomski. W rzeczywistości sytuacja wygląda o wiele groźniej. Ostatni […]
Tłumaczenie spadku liczby wiernych aferą w Diecezji St Pölten jest niesłuszne. Stawianie St Pölten jako przykładu wyjaśniającego ten fenomen jest z jednej strony typowe dla Kościoła i od 15 lat tak właśnie jest praktykowane, ale z drugiej takie wyjaśnienie jest zbyt proste i sterylne – powiedział w wywiadzie dla gazety Standard dziekan Fakultetu Teologii Katolickiej w Innsbrucku Józef Niewiadomski.
W rzeczywistości sytuacja wygląda o wiele groźniej. Ostatni rekord wystąpień nie jest jedynie incydentem. W ostatnich latach doszło do radykalnej prywatyzacji i banalizacji religii – dodał Niewiadomski. Według katolickiego teologa powodem spadku zainteresowania religią jest to, że wiara traktowana jest jak hobby, podobnie jak sposoby spędzania wolnego czasu.
Zgodnie z ostatnimi danymi liczba wystąpień z Kościoła Rzymskokatolickiego w Austrii w 2004 roku wzrosła o 20%.
Zobacz także:
Ekumenizm.pl: Rekordowy spadek wiernych