Więcej antysemickich incydentów
- 3 stycznia, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Przez Europę przechodzi kolejna fala antysemityzmu, “prawdziwe tsunami”, jak twierdzi naczelny rabin Wielkiej Brytanii Jonathan Sacks — pisze “Rzeczpospolita”, która omawia raport organizacji Community Security Trust (CST).CST, zajmująca się monitorowaniem przypadków agresji przeciwko Żydom w Wielkiej Brytanii, napisała w raporcie, że w 2004 r. liczba antysemickich incydentów osiągnęła rekordowy poziom — 532 i była o 42 proc. większa niż w 2003 r. Wielka Brytania nie jest jednak odosobniona. […]
Przez Europę przechodzi kolejna fala antysemityzmu, “prawdziwe tsunami”, jak twierdzi naczelny rabin Wielkiej Brytanii Jonathan Sacks — pisze “Rzeczpospolita”, która omawia raport organizacji Community Security Trust (CST).
CST, zajmująca się monitorowaniem przypadków agresji przeciwko Żydom w Wielkiej Brytanii, napisała w raporcie, że w 2004 r. liczba antysemickich incydentów osiągnęła rekordowy poziom — 532 i była o 42 proc. większa niż w 2003 r.Wielka Brytania nie jest jednak odosobniona. Niepokojąco dużo antysemickich incydentów było we Francji. Michel Zaoui, prawnik Stowarzyszenia Żydów Francji, wyjaśnia, że to wynik rosnącego bezrobocia i pogarszającej się sytuacji ekonomicznej społeczeństwa. “Część ludzi potrzebuje kozła ofiarnego. Od tysiącleci są nim zawsze ci sami” — dodaje.
To jednak, jego zdaniem, nie jedyna przyczyna rosnącej niechęci do Żydów. Jest ona także spowodowana trudnościami z integracją pięciomilionowej mniejszości muzułmańskiej, jak również coraz bardziej agresywną propagandą antyizraelską w krajach arabskich. Władze francuskie długo nie radziły sobie z narastającą falą agresji, bo sprowadzały antysemityzm do Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pena. Tymczasem okazało się, że za część incydentów odpowiedzialne są środowiska skrajnej lewicy.
Nie lepiej jest też w Niemczech. Amit Gilad, rzecznik Ambasady Izraela w Berlinie, ocenia, że od 20 do 25 proc. Niemców ma poglądy antysemickie.
Przypadki agresji fizycznej przeciwko mniejszości żydowskiej praktycznie nie zdarzają się natomiast w Polsce — przyznaje Piotr Kadlčik, prezes Związku Gmin Żydowskich w Polsce. Natomiast nadal powtarzają się niechętne Żydom deklaracje polityków, napisy na murach, czasem publikacje. “Werbalny antysemityzm mógłby szybciej zanikać, gdyby nie pobłażliwość sądów, które często rezygnują z karania sprawców ze względu na minimalną szkodliwość czynu” — twierdzi Piotr Kadlčik.