Wierni pod specjalnym nadzorem
- 27 grudnia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Efektem nowej francuskiej ustawy antyterrorystycznej będą kamery w meczetach, kościołach i synagogach — donosi “Rzeczpospolita”. Po atakach algierskich islamistów z lat 90. Francja przyjęła bardzo surowe przepisy antyterrorystyczne. Teraz zostały one jeszcze bardziej zaostrzone. Ludzie będą nie tylko nadzorowani za pomocą kamer telewizyjnych umieszczonych w miejscach publicznych, policja będzie miała również znacznie szerszy dostęp do danych gromadzonych przez firmy telefoniczne i internetowe. Za nową ustawą antyterrorystyczną głosowało […]
Efektem nowej francuskiej ustawy antyterrorystycznej będą kamery w meczetach, kościołach i synagogach — donosi “Rzeczpospolita”. Po atakach algierskich islamistów z lat 90. Francja przyjęła bardzo surowe przepisy antyterrorystyczne. Teraz zostały one jeszcze bardziej zaostrzone. Ludzie będą nie tylko nadzorowani za pomocą kamer telewizyjnych umieszczonych w miejscach publicznych, policja będzie miała również znacznie szerszy dostęp do danych gromadzonych przez firmy telefoniczne i internetowe. Za nową ustawą antyterrorystyczną głosowało w zeszłym tygodniu 202 z nich, a przeciw — zaledwie 122.
Tak ogromne uprawnienia policjantów i funkcjonariuszy służb specjalnych budzą zastrzeżenia licznych organizacji praw człowieka. Powołują się one na dwa akty prawne: europejską konwencję praw człowieka oraz konwencję dotyczącą ochrony danych osobowych.
We Francji kontrowersje wokół zwiększania uprawnień służb specjalnych wiążą się ze skandalem, który swego czasu wybuchł wokół osoby Francois Mitterranda. Podczas rządowej operacji, której celem miało być śledzenie spisków terrorystycznych, podsłuchiwano — dla własnych celów byłego prezydenta — dziennikarzy, prawników i biznesmenów.
Rosnące zagrożenie terrorystyczne coraz skuteczniej zagłusza jednak obawy obrońców praw człowieka.