Społeczeństwo

Zaskakujące zdziwienie ekumenistów


Reak­cje eku­me­ni­stów i zwierzch­ni­ków roz­ma­itych wspól­not pro­te­stanc­kich na naj­now­szy doku­ment Kon­gre­ga­cji Nauki Wia­ry — jest, co naj­mniej zadzi­wia­ją­cy. Nie­mal jed­no­gło­śnie wyra­ża­ją oni bowiem żal z powo­du gło­sze­nia przez Kościół kato­lic­ki nauki, któ­rą od zawsze uzna­wał on za kato­lic­ką. Prze­ko­na­nie, że w Koście­le kato­lic­kim w peł­ni “trwa{ Kościół Chry­stu­so­wy nie jest jakąś teo­lo­gicz­ną nowin­ką. Jest to twier­dze­nie głę­bo­ko zako­rze­nio­ne w teo­lo­gii kato­lic­kiej, któ­ra nigdy — przy­naj­mniej w ofi­cjal­nym naucza­niu — nie godzi­ła się na przy­ję­cie pro­te­stanc­kiej […]


Reak­cje eku­me­ni­stów i zwierzch­ni­ków roz­ma­itych wspól­not pro­te­stanc­kich na naj­now­szy doku­ment Kon­gre­ga­cji Nauki Wia­ry — jest, co naj­mniej zadzi­wia­ją­cy. Nie­mal jed­no­gło­śnie wyra­ża­ją oni bowiem żal z powo­du gło­sze­nia przez Kościół kato­lic­ki nauki, któ­rą od zawsze uzna­wał on za kato­lic­ką.

Prze­ko­na­nie, że w Koście­le kato­lic­kim w peł­ni “trwa{ Kościół Chry­stu­so­wy nie jest jakąś teo­lo­gicz­ną nowin­ką. Jest to twier­dze­nie głę­bo­ko zako­rze­nio­ne w teo­lo­gii kato­lic­kiej, któ­ra nigdy — przy­naj­mniej w ofi­cjal­nym naucza­niu — nie godzi­ła się na przy­ję­cie pro­te­stanc­kiej tezy o tym, że Kościół Chry­stu­so­wy trwa w tym samym stop­niu we wszyst­kich wspól­no­tach i wyzna­niach chrze­ści­jań­skich.


Nie­ste­ty od jakie­goś cza­su zbyt wie­lu teo­lo­gów kato­lic­kich zaczę­ło odcho­dzić od jasne­go sta­no­wi­ska Sobo­ru Waty­kań­skie­go II, któ­ry wca­le nie odrzu­cił naucza­nia poprzed­nich Sobo­rów i papie­ży, i zaczę­ło popa­dać w roz­ma­ite for­my ekle­zjo­lo­gicz­ne­go rela­ty­wi­zmu. Na to Sto­li­ca Apo­stol­ska zgo­dzić się nie mogła, stąd przy­po­mnie­nie sta­no­wi­ska kato­lic­kie­go w tej kwe­stii.


I wła­śnie to przy­po­mnie­nie wywo­ła­ło “żal”, “smu­tek”. “zasko­cze­nie”. Z uczu­cia­mi oczy­wi­ście trud­no dys­ku­to­wać, ale trud­no nie dys­ku­to­wać z leżą­cym u pod­staw tego żalu zało­że­niem, że jedy­nym praw­dzi­wym eku­me­ni­zmem jest “eku­me­nizm w wer­sji pro­te­stanc­kiej” pole­ga­ją­cy na uzna­niu “ekle­zjal­ne­go rela­ty­wi­zmu” lub przy­naj­mniej “angli­kań­skiej teo­rii gałę­zi”, w któ­rej jed­ność bazo­wać ma na kom­pro­mi­sie, na zapo­mnie­niu o wła­snej spe­cy­fi­ce wyzna­nio­wej (w skład któ­rej w Koście­le kato­lic­kim wcho­dzi tak­że ekle­zjo­lo­gia) i wresz­cie na takim uję­ciu prawd wia­ry, któ­re nie były­by kon­tro­wer­syj­ne dla innych chrze­ści­jan.


Pro­blem pole­ga na tym, że reali­za­cja takich postu­la­tów Kościo­ło­wi kato­lic­kie­mu czy­ni nie­moż­li­wym jego dal­sze ist­nie­nie. Gdy­by Sto­li­ca Apo­stol­ska uzna­ła, że Kościół Chry­stu­so­wy trwa w takim samym stop­niu we wszyst­kich wspól­no­tach chrze­ści­jań­skich, to nie tyl­ko zaprze­czy­ła­by wie­lo­wie­ko­we­mu naucza­niu Kościo­ła, ale też spra­wi­ła­by, że Kościół kato­lic­ki stał­by się tyl­ko jed­ną z wie­lu wspól­not pro­te­stanc­kich. Degra­da­cji teo­lo­gicz­nej ule­gły­by wów­czas rów­nież dogma­ty papie­skie, któ­re z prawd wia­ry musia­ły­by prze­kształ­cić się admi­ni­stra­cyj­ne zarzą­dze­nia…


Jeśli ktoś na to rze­czy­wi­ście liczy to zwy­czaj­nie nie rozu­mie spe­cy­fi­ki Kościo­ła kato­lic­kie­go. A do tego pre­zen­tu­je wizje jed­no­ści zaczerp­nię­tą ze świa­ta poli­ty­ki, a nie teo­lo­gii. Kom­pro­mis nie jest nie tyl­ko imie­niem Boga, ale nawet meto­dą pozna­wa­nia praw­dy w naukach szcze­gó­ło­wych. I nie ma powo­dów, by był on meto­dą roz­po­zna­wa­nia praw­dy obja­wio­nej w teo­lo­gii.


A do tego dość mar­nej to pró­by eku­me­nizm, któ­ry cie­szy się tyl­ko z ustępstw dru­giej stro­ny, a nie radu­je się z tego, że inni moc­niej akcen­tu­ją swo­ją toż­sa­mość, któ­ra jest ich bogac­twem.


:: Ekumenizm.pl: Jest alter­na­ty­wa — w odpo­wie­dzi T. Ter­li­kow­skie­mu


:: Wię­cej o doku­men­cie

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.