Zielonoświątkowa krucjata
- 31 sierpnia, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Coraz częściej można przeczytać informację o rosnącej liczbie wyznawców islamu w Europie Zachodniej, przede wszystkim we Francji, Niemczech oraz tradycyjnie luterańskiej Skandynawii. Wielu obawia się ekspansji islamu, jednakże niewiele Kościołów prowadzi działalność misyjną wśród muzułmanów. W ciągu ostatnich sześciu lat ponad 16 tys. uciekinierów z różnych krajów islamskich odwiedziło drewniany kościół w Sandvika, należący do norweskiego Kościoła Zielonoświątkowego. Spotkania dla azylantów organizowane są profesjonalnie. […]
Coraz częściej można przeczytać informację o rosnącej liczbie wyznawców islamu w Europie Zachodniej, przede wszystkim we Francji, Niemczech oraz tradycyjnie luterańskiej Skandynawii. Wielu obawia się ekspansji islamu, jednakże niewiele Kościołów prowadzi działalność misyjną wśród muzułmanów. W ciągu ostatnich sześciu lat ponad 16 tys. uciekinierów z różnych krajów islamskich odwiedziło drewniany kościół w Sandvika, należący do norweskiego Kościoła Zielonoświątkowego. Spotkania dla azylantów organizowane są profesjonalnie. Łączą one nowinki (ewangelizacyjny autobus z literaturą chrześcijańską i innymi gadgetami) oraz tradycję (w tle grająca muzyka arabska). Całość połączona jest sytym poczęstunkiem w miłej, nieskrępowanej atmosferze.
70% azylantów w kościele zielonoświątkowców w Sandvika (okolice Oslo) wyznaje islam. 80% wszystkich muzułmanów, którzy przewinęli się przez ośrodek dla azykantów przyjęło chrzest. Zbór nie poprzestaje na działalności na terenie kościoła, lecz podróżuje ewangelizacyjnym autobusem po okolicznych ośrodkach azylanckich.
Działalność misyjna zielonoświątkowców spotkała się z niezadowoleniem centrum Hvalstada, koordynującym placówki dla azylantów. Misjonarzom wydano zakaz wstępu do wszytskich jednostek podległych centrum Hvalstad. Przedstawiciele organizacji zarzucają zielonoświątkowcom, że wabią młodzież muzułmańską posiłkami bez ostrzegania ich, że będą uczestniczyć w chrześcijańskim spotkaniu. Nie jesteśmy tak naiwni, że chrzcimy kogoś, kto ma nadzieję, że dzięki temu otrzyma azyl w Norwegii. Moglibyśmy chrzcić więcej ludzi, ale jesteśmy restrykcyjni – mówi Robert Lane (na zdj.), lider wspólnoty zielonoświątkowej.
Foto: aftenposten.no