Żydowski wykładowca zginął ratując studentów
- 18 kwietnia, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Właśnie wtedy, gdy Żydzi na całym świecie obchodzili Yom HaShoah, 75-letni ocalony z Holokaustu oddał życie, by ratować swoich studentów w masakrze, której na amerykańskiej uczelni dopuścił się szaleniec z bronią. W poniedziałek w kampusie Virginia Tech w Blacksburg w USA zamachowiec zastrzelił 33 osoby a prawie 20 ciężko poranił z broni palnej. Był to najtragiczniejszy atak w historii ostatnich dziesięcioleci w Stanach Zjednoczonych. 24-letni student z Korei Południowej przechodząc od sali do sali […]
Właśnie wtedy, gdy Żydzi na całym świecie obchodzili Yom HaShoah, 75-letni ocalony z Holokaustu oddał życie, by ratować swoich studentów w masakrze, której na amerykańskiej uczelni dopuścił się szaleniec z bronią.
W poniedziałek w kampusie Virginia Tech w Blacksburg w USA zamachowiec zastrzelił 33 osoby a prawie 20 ciężko poranił z broni palnej. Był to najtragiczniejszy atak w historii ostatnich dziesięcioleci w Stanach Zjednoczonych. 24-letni student z Korei Południowej przechodząc od sali do sali dokonywał egzekucji przypadkowych studentów. Władze uczelni przez dwie godziny od kiedy padły pierwsze strzały nie zdołały ostrzec studentów przed szaleńcem. Makabryczna strzelanina zakończyła się samobójstwem sprawcy.
Studenci w panice wyskakiwali z okien. Młodzi ludzie, nie czekając na ambulanse, sami wynosili rannych. Wiele osób barykadowało się w salach. Komandosi w hełmach i kamizelkach kuloodpornych i z odbezpieczona bronią wdarli się na teren rozległego, usytuowanego w górzystej okolicy campusu. Kilkoro studentów nagrało obraz tej tragedii na swoich telefonach komórkowych.
Profesor Liviu Librescu własnym ciałem osłonił uciekających oknem studentów. Jego żona Marlena powiedziała, że Librescu „kochał swoją pracę i swoich studentów całym sercem”.Państwo Librescu w 1978 roku przyjechali z Rumunii do Izraela, by niecałe 10 lat później przenieść się do amerykańskiego stanu Wirginia. Liberscu został uratowany w Rumunii przez królową-matkę Helenę, nazywaną “rumuńskim Wallenbergiem” z racji masowego ratowanai tamtejszych Żydów. Librescu należał do grona osób, ubiegających się o tytuł Sprawiedliwej dla królowej.
O bohaterskiej postawie wykładowcy matematyki powiadomili sami studenci w mailach wysłanych do jego żony. — Napisali, że mój ojciec zablokował drzwi do klasy i krzyknął, by uciekali. Studenci otworzyli okna i wyskakiwali z pierwszego piętra — opowiada syn Librescu, Joe.- Byłem chyba ósmą, czy dziewiątą osobą, która wyskoczyła. Po mnie już nikt chyba nie zdążył. Kiedy obejrzałem się tuż przed skokiem, zobaczyłem naszego wykładowcę, który nadal trzymał drzwi. Później dowiedziałem się, że napastnik go zastrzelił — mówił Alec Calhoun, który w chwili ataku miał zajęcia z Librescu.